wtorek, 27 września 2016

Terry Denby 'Spoilt': o trudnym dzieciństwie

Spoilt    Książkę kupiłam kiedyś za złotówkę, bo spodobała mi się okładka i tematyka: trudne dzieciństwo dziecka. Przemoc wobec dzieci jest zawsze oburzająca, poruszająca i zmuszająca do moralnego protestu.
Książka została wydana w 2008 roku przez wydawnictwo  Hodder & Stoughton. Jest to jedyna książka tego autora. Pełen jej tytuł brzmi:
'Spoilt: the abandoned child who had nowhere to run - an astonishing survival story: The Abandoned Child Who Had Nowhere to Turn - An Astonishing Survival Story'.
Książka zdaje się być opowieścią autobiograficzną, na co wskazuje imię bohatera, ale brak jest w internecie danych o autorze. Pozostaje więc książka jako źródło informacji. A książka ma prawo do fikcji. Cierpienie dziecka jest jednak prawdziwe. I o tym jest ta opowieść.
Czytałam ją 4 lata temu, więc troszkę mi umknęło. Moja recenzja nie będzie więc wyczerpująca. Główny bohater i narrator, Terry, opowiada o swoim dzieciństwie w latach 50-tych. Urodził się i najwcześniejsze lata spędził w biednej dzielnicy Londynu we Wschodnim Londynie.  Matka chłopca nie dba o niego. Dziecko zmuszone jest godzinami chodzić po ulicach. Wkrótce z domu matki chłopiec zostaje przeniesiony do domu opieki, prowadzonego przez Auntie Blodwen. Tam też doświadcza przemocy. Jego jedynym przyjacielem był pies Jenny. Książka jest spowiedzią człowieka, który wspomina najgorsze traumy z dzieciństwa, ale i mówi o tym, jak z tego wyszedł, w jaki sposób dał sobie radę i nie poddał się życiu i złym ludziom.
 Oto cytat z książki: 'In the coming weeks and months I was further humiliated by Auntie Blodwen. The beatings were usually around the head or on the back of the legs, the arms or bare bottom. Auntie Agnes would hold me down in the office, the cloakroom, or in the cellar, while Auntie Blodwen laid into me. I was now totally exposed to the wilfulness and madness of these adults . . . I was in care'.

Być może natkniecie się gdzieś na tę ciekawą książkę, gdyż przynajmniej jeden egzemplarz krąży po Polsce (mój, bo oddałam go koleżance). Warto jest ją przeczytać, bo to książka, która poraża autentyzmem, ale przy tym tchnie typowo anglosaskim poczuciem optymizmu i tego, że z najgorszych chwil w życiu można wyjść, że z najgorszymi traumami można się uporać. 
Książkę oceniłam na 6 gwiazdek.
A oto moja enigmatyczna, bo krótka (jedna z pierwszych na LubimyCzytać) recenzyjka tej książki:
Moja opinia:
Ciekawe studium wychowania się dziecka z zaniedbanego środowiska.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...