wtorek, 18 września 2018

Anna Brzezińska 'Woda na sicie. Apokryf czarownicy'

 RECENZJA PREMIEROWA

Po zeszłorocznej premierze książki 'Córki Wawelu', rozgrywającej się na Wawelu, wśród Jagiellonówien, byłam pisarstwem autorki zachwycona. Bardzo więc zacierałam ręce na 'Wodę na sicie', gdyż spodziewałam się 'szerszego' wglądu w tematykę sądów czarownic i w ogóle połączenia powieści z historią. Za chwilę napiszę Wam o swoich wrażeniach z lektury.

Żródło: materiały WL
Powieść ukazała się 5 września 2018 roku w Wydawnictwie Literackim i póki co zbiera same dobre opinie wśród czytelników.

Źródło: materiały WL
Jako powieść do czytania 'Woda na sicie' mnie zachwyciła. Bohaterka przykuwa uwagę, bo jest niebanalna, przeżywa i wyraża całe spektrum emocji wobec całego świata, jej życie to pasmo cierpień, a ona mimo wszystko trwa i potrafi przetrwać. Dodatkowo, język, jakim wypowiada się narratorka, La Vecchia jest barwny i soczysty, stylizowany na dawny, a przy tym pełen przekleństw i wulgaryzmów, tak jak mogłaby się wypowiadać zła na cały świat i skrzywdzona przez otoczenie uboga prostytutka z nieprawego łoża. Kobieta, która musi sama przetrwać w nieprzyjemnym dla niej świecie, w którym zamożny ma wszystko, a biedny i bez rodziny nie ma nic, nawet dobrego imienia. Smutne jest to wszystko, ten świat przedstawiony w książce.
Jako próba powieści historycznej jestem rozczarowana książką. Gdy czytałam te nieliczne recenzje krytyczne odnośnie 'Córek Wawelu', zarzucające powieści subiektywizm i brak szerszego spojrzenia na epokę, byłam zdziwiona, bo tamta powieść mi naprawdę odpowiadała. Ta, 'Woda na sicie' nie, a moje uwagi są podobne to tych krytycznych, jakie tu cytuję. 
Pierwszy zarzut jest taki, że cała rama kompozycyjna związana z uwięzieniem La Vecchi wydaje mi się jedynie oryginalną otoczką, mającą na celu sprawienie, że książka jest bardziej oryginalna niż inne powieści o biednych wieśniaczkach ze średniowiecza. Mało jest w tym wiarygodności i kompletnie brakuje napięcia związanego z zarzutami jej postawionymi. Mówiąc potocznie, te protokoły przesłuchań są trochę sztuczne. Ale w powieści popularnej 'ujdą'. Nie przeszkadzają, w każdym razie. 
Inny zarzut wobec historyczności książki to kompletne nieosadzenie jej w polowaniu na czarownice w tamtych czasach. Przecież inkwizycja w różnych wiekach nie działała tak samo. 
Książka więc historyczną nie jest, ale jest bardzo dobra wśród powieści popularnych, toczących się na tle średniowieczna (o, nawet tego, w którym wieku toczy się powieść, nie jestem pewna), a więc może renesansu? Ale chyba średniowiecza..... Tytułowa czarownica opowiada przesłuchującej ją inkwizycji swoje życie, w którym nie zabrakło żadnego z ludzkich nieszczęść. To smutna książka, w której poza przeżyciami La Vecchi zachwyca niebanalny język, dodający książce uroku. Jeśli pozostaniemy przy tej warstwie fabularnej to będziemy czytelniczo zadowoleni. Czyli przekładając książki Anny Brzezińskiej z półki historycznej na półkę z dobrymi fabułami z historią w tle, spokojnie mogę dać jej 6 gwiazdek. 
Za książkę do recenzji dziękuję Wydawnictwu Literackiemu:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Top Commentators Widget for Blogger Blogspot with Avatars

Ja na Instagramie

Zapraszam na moją stronę na facebooku:

Moje logo

Moje logo

Jeśli życzycie sobie kupić książki na stronie Paka Książek przez ten link to jest to tu: