sobota, 28 marca 2015

Katherine Boo, Zawsze piękne. Życie, śmierć i nadzieja w slumsach Bombaju

Opinia:
Okładka książki Zawsze piękne. Życie, śmierć i nadzieja w slumsach BombajuNie da się zaprzeczyć, ze historia Abdula i jego sąsiadów jest bardzo poruszająca. Poznajemy slumsy w Bombaju, gdzie bardzo prędko trzeba nauczyć się dorosłości. Na początku uderzyło mnie to, ze Abdul jest znacznie bardziej dojrzały i odpowiedzialniejszy od swojego ojca. Warunki, w których żyje są uwłaczające godności ludzkiej. Co więcej, nie ma nadziei na zmianę. Autorka dosyć wszechstronnie opisuje kilkoro bohaterów i ich losy.
W dalszej części książki perspektywa 'bombajska' się rozszerza. Poznajemy bowiem urzędy, w których ludzie z najbiedniejszej warstwy, czyli slumsów, są w zasadzie traktowanie jako mięso armatnie. 'Skubią ich' wszyscy - policja, radni, nauczyciele, nadzorcy, ochroniarze z lotniska. W zasadzie czują się bezkarni, bo i tak system sprawiedliwości nie działa. Wszystko opiera się na łapówkach. Ale nie tak jak doświadczyliśmy to przez tyle lat w Polsce. Tak bez łapówki nikt palcem nie kiwnie. Byłam przerażona, czytając to wszystko. A najbardziej przeraziły mnie opisy machlojek przy organizacjach pożytku publicznego, przy szkołach dla tej wykluczonej młodzieży. W zasadzie wszystko robi się na papierze, a pieniądze idą dla ustawionych osób. Tutaj, już nie tylko współczułam, jak się współczuje komuś z innej planety. Tutaj skojarzyłam sobie naszą biedną Polskę. A czy u nas jest inaczej? Nie sięgając daleko, tylko do ogródka, któremu się przyjrzałam: A SYSTEM OŚWIATY W POLSCE? Niestety, coraz większe rzecze pracowników są wykluczane z systemu ochrony, w zasadzie są mięsem armatnim. Ale i mięsem armatnim są te biedne dzieci, na których się eksperymentuje. Przez kilka dobrych lat obrzydzono szkolnictwo zawodowe. Dano ambicje niemożliwe dla wielu do spełnienia również dlatego, że i w Polsce wiele młodzieży potrzebuje pracować jak ten Abdul. No może nie jak Abdul. 'Zawodówki' dawałyby realny fach dla młodzieży, która potrzebuje konkretów. A w zamian dało im się gimnazja, które dla wielu uczniów są abstrakcją, bo ten program na pół licealny jest im niepotrzebny, nauczycielom dało się czyściec i uczniów z koszami i innymi papierkami, a kolejnym ministrom oświaty dało się papierki i ładne wystąpienia.
Takie są moje wnioski z książki. Poza tym, że niesprawiedliwość w takiej części świata jak Bombaj urąga sprawiedliwości i trzeba więcej książek na ten temat.
Bardzo ciekawy jest też wątek opakowań z domieszkami. Autorka wspomina o tym, że takie materiały z domieszkami utrudniają recykling, a ludziom, którzy utrzymują się z tego, zabierają zarobek. Ja popieram recykling i odzyskiwanie materiałów, więc chciałabym, żeby przy produkcji opakowań myślano również nad tym.
6 gwiazdek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...