wtorek, 19 maja 2015

Marcin Wroński 'Kino Venus' i 'A na imię jej będzie Aniela'

Marcin Wroński 'Kino Venus'

Pierwszy z kryminałów, które dziś zaprezentuję to druga część kryminałów lubelskich Marcina Wrońskiego z Zygą Maciejewskim. 
Jest rok 1931, Lublin: pełen ludzi niepewnego prowadzenia się, brudu, smrodu i ubóstwa, przekupnych władz i mafii, zarabiających na czym się da. Zyga Maciejewski trafia do służby mundurowej w Lublinie i tu próbuje pracować swoimi niekonwencjonalnymi metodami. Sprawa zaczyna się od informacji o zaginięciu pod Warszawą Lilli Byoros, córki zamożnego handlarza. Niespodziewanie sprawa przechodzi do środowiska żydowskiej biedoty w Lublinie.... Okazuje się, że tylko niecodzienne metody Zygi, jego znajomość jidysz i dziwne znajomości 'na mieście' oraz negatywny stosunek do władz i elit pozwolą rozwikłać zagadkę. 
Obraz Lublina w książce nie jest różowy, nie wygląda jak film z Jadwigą Smosarską. Za to jest prawdziwy i oparty na rzetelnych badaniach historycznych....
Kino Venus
Okładka książki Kino Venus
Okładki książki
Okładka książki Kino Venus

Moja opinia z 6 maja 2014:
No więc przeczytałam wreszcie pierwszy z dwóch kryminałów Wrońskiego, prezenty gwiazdkowe. To jest dopiero trafny wybór, po prostu świetna książka.
Kryminał retro, jak to sam autor określił, zachwycił mnie. Akcja wciągająca, intryga trzymająca w napięciu, postacie napisane barwnie, Lublin - aż chce się wsiąść w busa i przemierzyć uliczki, a do tego problemy aktualne. Sam komisarz Maciejewski podbił moje serce, swoją niedoskonałością i zaangażowaniem w sprawy. Problem z szefem też znajomy.
Inną zaletą kryminału jest język. Barwny, zawierający zwroty w jidysz. Czytałam z ciekawością. Zauważyłam też ciekawą cechę języka autora: opisując postać stosuje porównania dostosowane do cech tej postaci.
Cudze chwalicie, swego nie znacie. Pan Wroński pisze o wiele lepiej niż Rowling i Larsen.
Że też wcześniej nie trafiłam na tego autora.

8 gwiazdek

Marcin Wroński 'A na imię jej będzie Aniela' 

"A na imię jej będzie Aniela' to część trzecia serii o komisarzu Maciejewskim. Znów sprawa dotyczy kobiet i dziwnych zabójstw popełnianych w imieniny Anieli 9 września. Zaczyna się w 1938 roku i popełniane jest co roku. Łatwo wyliczyć, że następne morderstwo popełniono już po wybuchu wojny, a następne w ogarniętym okupacją Lublinie, Lublinie, gdzie Niemcy utworzyli getto, gdzie jest Majdanek i gdzie na pewno jest o wiele więcej zmasowanych morderców niż ten ów dziwny zabójca kobiet. 
Najpierw mamy więc Kampanię Wrześniową. Wroński świetnie opisał bombardowania, panikę i chaotyczne działania ludzi i służb. Mamy poetę, który ginie w bombardowaniu miasta: pewnie odpowiednik literacki Józefa Czechowicza.
Potem Niemcy się rozgaszczają na Zamku Lubelskim i zaczyna się apokalipsa. Zyga zapisuje się do policji i ciągle szuka mordercy. Jeździ to tu to tam, zagląda do getta, wspomina o Majdanku, a nawet wtyka głowę do ... burdelu dla Niemców w getcie, prowadzonego przez Żyda, gdzie łamie się zasady czystości rasy aryjskiej..... (przepraszam za nazwanie tego wprost, ale elegancki lokal toto nie był).
U Wrońskiego nie ma póz, nie ma szufladkowania. Natomiast mamy nazwane czyny: zło jest złem, a ci, którzy z pozoru pracują dla Niemców, są przyzwoitsi niż Porządni Obywatele. Bo w książce to Porządna Obywatelka napisała donos do 'Szanownego Pana Giestapo'. Przełożony Zygi, Austriak, jest przyzwoitym człowiekiem, a pod płaszczykiem Walk Rasowych szumowiny prowadzą biznesy. Pokazuje to spraw domu publicznego w getcie. Autor ciągnie akcję aż do wkroczenia Rosjan, więc widzimy likwidację getta, kolejne dymy nad Majdankiem i smutny koniec wojny dla Zygi.
Akcja jest wartka, a dbałość o szczegóły świadczy o szacunku dla czytelnika. Widać wiele pracy włożonej w napisanie książki. 
Komisarz ma imię mojego Taty, więc już go lubię. Powiem, że przeczytałam "Kwestję krwi' więc wiem co będzie z Maciejewskim. I czekam na dalsze części! Apeluję o nie do autora.


Okładka książki A na imię jej będzie Aniela Okładka książki A na imię jej będzie Aniela


Moja opinia z 14 maja 2014:
Drugie spotkanie z kryminałem Wrońskiego i dawnym Lublinem przebiegło świetnie. Świetny kryminał, a przede wszystkim świat, który wciąga.
Na pewno przeczytam inne części historii Zygi Maciejewskiego.
Naszymi, polskimi kryminałami retro możemy się chwalić na świecie.
 
8 gwiazdek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...