środa, 18 marca 2015

Marek Kamiński 'Moje Bieguny' i 'Wyprawa'

Marek Kamiński 'Moje Bieguny' i 'Wyprawa'

 


        Marek Kamiński 'Wyprawa' 

         Opinia:
Poradniki dzielę na te, które mnie 'dołują', i te, które, przeciwnie, poprawiają humor, działają mobilizująco. Trudno jest napisać mobilizujący poradnik, bo mało kto lubi, gdy mu się każe robić coś, a przestać robić tamto.
Ta książka jest naprawdę mądra i warta przeczytania, czy tak jak w moim przypadku - wysłuchania. Mocny człowiek, twardy facet mówi o życiu, o pragnieniu marzeń, o ich realizacji. W kilku miejscach mówi o roli książek w jego życiu, o tym, że otworzyły mu umysł na możliwości w życiu, otworzyły mu świat. Te fragmenty powinny być czytane dzieciom w szkołach i na Dniach Książki, bo naprawdę zachęcają do czytania.
Kamiński mówi o celach, o tym, że mamy różne cele i że powinniśmy rozróżnić nasze cele wewnętrzne od tych pozornych celów, które w istocie są tylko fasadowe. Często, gdy poddajemy się, okazuje się, że wynika to z tego, ze pomyliliśmy cele fasadowe z naszymi celami. Że po prostu nie do tego w życiu dążymy. Bardzo mądra rzecz, która jest mi potrzebna właśnie w tym momencie w życiu. Co jest moim prawdziwym celem? Pytanie postawione przez Kamińskiego w tej książce jest naprawdę ważnym pytaniem, z którego nie zdawałam sobie sprawy.
Kamiński mówi o planowaniu przedsięwzięć, o tym, kiedy słuchać głosu rozsądku, a kiedy odsunąć strach na bok. Mówi pięknie o rodzinie, o tym, że jest ważna.
Mówi też o o tym, jakiego menadżera by zatrudnił: z prywatnej firmy komputerowej czy z Poczty Polskiej. Hm. a z Jastrzębskiej Spółki Węglowej? Ja żartuję sobie teraz, ale książka jest naprawdę mądra.
Polecam
8 gwiazdek



            Marek Kamiński   'Moje bieguny. Dzienniki z wyprawy 1990-1998'
             
        
Opinia:
Bardzo intensywny audiobook, ale ze względu na tematykę chyba lepiej jest go słuchać niż czytać, np. w ciemnym pokoju. Bo komponuje z krajobrazem Antarktydy, gdzie pozostaje tylko człowiek.
W moim przypadku 'Moje bieguny' to druga książka pana Kamińskiego, po 'Wyprawie', która jest późniejsza i podsumowuje. I może tak się dobrze złożyło, bo dzięki temu nie nudziło mi się.
Obie książki bardzo wzmacniają czytelnika. Kamiński ma taki styl pisania, że człowiek się przyzwyczaja i zaczyna obserwować swoje wnętrze. Pomyślałam sobie, czy ja miałabym tyle siły ducha, żeby przez 2 miesiące bycia na końcu świata nie popaść w rozpacz i nie nudzić się po prostu. Jedna z metod 'arktycznych' na przetrwanie samotności to przypominanie sobie pięknych chwil z życia. TO jest sposób dobry i muszę go naśladować. W każdym razie pan Kamiński mówi o swojej miłości do książek, mówi o głodzie wiedzy, o marzeniach uczenia się całkiem nowych dziedzin i pokonywania swoich barier. Jest to bardzo bliska mi postawa, którą cenię wysoko.
Wspomina Polarnik Amundsena i Scotta i bardziej ceni Scotta. Muszę więc poszukać wspomnień tego tragicznego polarnika, bo te Amundsena znam, czytałam i cenię sobie bardzo. Cenię sobie postawę życiową Amundsena, który zginął, żeby ratować swojego wroga. A Scott? Zginął w powrocie z bieguna. Coś jest w tych biegunach, że wydobywają z ludzi ich cechy podstawowe. A ten inny podróżnik z Antarktyki, wspominany w Dziennikach, który na ramionach niósł pingwinka dla syna? To piękna scena.
Jeszcze o książkach, które Kamiński taszczył na bieguny, pomimo że każdy zbędny gram był ważny. Bardzo to rozumiem, że książka nie jest zbędnym balastem. Te książki to Tolkien i 'Przekroczyć próg nadziei'. Dla mnie tez ważne książki. Wtedy nie było jeszcze 'Pamięci i tożsamości'.

Mam poczucie, że moja recenzja jest nieporadna, bo jakoś ciężko napisać coś spójnego do Takiej Książki, ale naprawdę polecam. A po lekturze można jeszcze pooglądać blog, gdzie znalazłam zdjęcia z wypraw i fragmenty dzienników, ale skrócone.
8 gwiazdek

2 komentarze:

  1. brzmi zachecajaco i to nie tylko do siegniecia po te ksiazki, ale az chce sie przezyc taka wyprawe ... moze kiedys...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. No, może nie zaraz wędrować przez dwa miesiące, ale tak na tydzień i podziwiać pingwiny. To tak.Może pojedziemy we dwie :)
      A 'Wyprawa' to najlepsza książka motywująca, jaką czytałam.

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...