niedziela, 5 kwietnia 2015

Wojciech Tochman 'Dzisiaj narysujemy śmierć'



Opinia:
Okładka książki Dzisiaj narysujemy śmierćKsiążka 'zaiste' na Wielki Tydzień. Czytałam z wielką 'gulą' w gardle. Takiego natężenia przemocy nie ma nawet w opowieściach o Wołyniu, np. krojenie mężczyźnie ręki kawałek po kawałku. I wiele, wiele innych. Ogląda się już programy o miejscach pamięci w Rwandzie i te stosy czaszek robią wrażenie. Ja czytałam ze strachem, żeby to się już nigdzie w świecie nie powtórzyło. Ale się powtarza i rola mediów i takich książek jest taka, żeby tak zbadać mechanizm nienawiści, żeby przy najmniejszym jego zauważeniu gdzieś w świecie ZAPOBIEGAĆ, bo gdy idzie setka rozjuszonych mężczyzn z maczetami, to już za późno na mediacje.
I autor te mechanizmy pokazał. Zanotowałam sobie nawet cytaty:

"Tych, którzy byli Tutsi, radio nazywało karaluchami. Bo ci, którzy byli Hutu, mieli w swoich sąsiadach zobaczyć jedynie pełzające robactwo. Ono zagraża, ale można je zabić'.

W innym momencie mówi o 'czasopisma publikowały Dziesięć Przykazań Hutu. Cztery z nich dotyczyły kobiety Tutsi'

Co my tutaj mamy? Otóż mamy 'powtórkę z historii', czyli:
- media propagują nienawiść do danej grupy ludzi (patrz - Niemcy)
- władza nazywa tę grupę robactwem. Tutaj: karaluchami. W Niemczech mówiono o szczurach. DEHUMANIZACJA
- Władze nadają Dziesięć Przykazań dla przyszłych oprawców
- W cześniej tworzone są listy: wiernych, tych słych oraz umiarkowanych, których trzeba wyeliminować, żeby nie przeszkodzili w rzezi. To już było: wobec Żydów, wobec Polaków na Wołyniu.
UPA też dało Dziesięć Przykazań i też wcześniej wykluczyło 'umiarkowanych', naziści tak robili.
No i PROPAGANDA STRACHU.

Potem rzezie, a potem lata życia po.
Też wynotowałam cytaty:
'W Rwandzie ciało jest brudne'.
'Kiedy człowiek zbyt długo jest konfrontowany ze śmiercią, staje w przedsionku śmierci (...) Odcina się od świata"
'Ich nieżywe dusze wciąż mieszkały w żywych okaleczonych ciałach'.

Najgorsze jest to, że ofiary musiały latami żyć obok oprawców, a ci oprawcy byli ich sąsiadami, kuzynami, pracownikami, współpracownikami.
Ja zaraz wszystko porównuję z Holokaustem i Mordami UPA i sobie myślę, że Polacy, którzy ocaleli, przynajmniej uciekli i nie oglądali oprawców, Żydzi po wojnie uciekli do Izraela albo Ameryki, a tam, w Rwandzie, wszyscy ścisnęli się w jednym worku. Wielki kocioł, który oby się kiedyś zabliźnił.
No a co będzie za parę lat Na Bliskim Wschodzie? Jeśli jakaś Garstka Chrześcijan ocaleje? Kto wyleczy ich rany?

Ja mam wielkie współczucie do ofiar, które opisał Tochman. To niewyobrażalne zło, ale nie zgadzam się z oskarżaniem Kościoła.
Może inaczej, jeśli w sytuacji zagrożenia życia widzimy tabun oprawców z maczetami, to ludzką rzeczą jest uciec gdzie pieprz rośnie albo skulić się w kącie i modlić, żeby zostawili nas w spokoju. Zresztą, wielu kapłanów i zakonników oddawało życie wraz z ofiarami.

Prawda, według mnie jest taka, że choć Tochman pokazał mechanizm zbrodni, rzezi po prostu, który jest POWTARZALNY, CO POKAZAŁAM, to zarówno przykład Rwandy, jak i wielu innych oraz przykłady z TEGO CO SIĘ DZIEJE TERAZ na świecie pokazują, że mechanizmy pokojowe zawodzą w takich sytuacjach. Patrzą media, patrzy świat, patrzy ONZ i armie świata, a rzezie się pojawiają. I garstka księży nie zaradzi temu, jeśli armie nie pomagają, jeśli zawodzą całe kraje i całe wielkie międzynarodowe organizacje. Ja chciałabym, żeby TO SIĘ NIE POWTÓRZYŁO, żeby świat coś z tym zrobił.
Niedawno oglądałam w telewizji program o dzieciach z gwałtów właśnie w Rwandzie i na Bałkanach. Policzono ile ich jest. Okazuje się, że są ich tysiące. Dzieci, takich jak ten chłopiec z reportażu Tochmana. Matka patrzy na niego i widzi swoich oprawców. Dzieci bez tożsamości. Według tego programu jest to 'zarzewie konfliktów', bo dzieci te żyją z piętnem wrytym w świadomość. Czy będą dobrzy czy źli? Ten program sugeruje, żeby świat się tymi dziećmi zajął póki czas.
Tochman w reportażu mówi o potrzebie terapii osób. To prawda.

Nie byłam w Rwandzie, ale wedle tego co pisze Tochman, to ten kraj i tak robi co może, żeby uleczyć kraj. Oby.

Nie wiem po co tyle słów napisałam. Pewnie po to, żeby uspokoić swój strach. Bo historia się powtarza, a lepiej jest uczyć się przed niż po.
NIGDY WIĘCEJ WOJNY.
8 gwiazdek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...