czwartek, 14 maja 2015

Camilla Läckberg 'Fabrykantka aniołków' - w cieniu przeszłości....


Opinia:
Okładka książki Fabrykantka aniołków I tym razem mi się spodobało. Kryminały Camilli Lackberg mnie po prostu wchłaniają. Siadam i czytam od deski do deski z przerwą na sen.
Część 8 to dla mnie część trzecia przeczytana. Przeskoczyłam kilka wydarzeń w życiu Ericki i Anny. Ale autorka zręcznie wplata wydarzenia w narrację, więc można się połapać w wątku osobistym. W ogóle para Ericka Patrick jest moim zdaniem jedną z najsympatyczniejszych par, jakie czytałam. Wspierający się, z poczuciem humoru, pełni pozytywnej energii. Nie sposób nie uśmiechnąć się czytając ich losy.
W wątku kryminalnym tym razem cofamy się daleko, aż do roku 1917. Czy wydarzenia z przeszłości kształtują teraźniejszość? Czy grzechy przodków wpływają na to kim jesteśmy? Czy można rozliczyć się z przeszłością i przebaczyć sobie? Oto są pytania, z którymi zmierzają się bohaterowie tej części, bardziej i mniej pierwszoplanowi. Bo bohaterów mamy kilkoro. Pojawia się wątek neofaszyzmu i skrajnej prawicy w polityce. Jeden z bohaterów jest szefem takiej partii i stopniowo zdobywa coraz większy poklask i poparcie. Jak to się dzieje? Przykrywa się postulaty złe, krzywdzące, a zastępuje się je populistyczną papką, że trzeba bronić kraju, że obcy atakują, że nam zagrażają... Że tylko MY ich uchronimy. Tak mówi ta partia. Ale co odkrywa Ericka? Że pod płaszczykiem 'ochrony' czai się dywersja, jak mawia znane z podręczników językoznawczych zdanie. Że taki neonacjonalizm to tak naprawdę odradzający się faszyzm, który w rękach szaleńca kończy się masakrą.
Jest to wątek w książce ciekawy, a zarazem bardzo aktualny, tym bardziej, że Europa i Polska włącznie muszą przetrawić to, że będziemy mieć społeczeństwa coraz bardziej zróżnicowane kulturowo.
W tym całym zamieszaniu mamy również wątek osobistej tragedii z przeszłości, z którą zmaga się małżeństwo. Jak się to skończy? A to już trzeba przeczytać.
W każdym razie akcja jest dynamiczna, niebanalna. Zapraszam.

6 komentarzy:

  1. Autorka do poznania już od dawna :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kilka dni temu też przeczytałam tę książkę ;) I również pochłonęła mnie bez reszty. Lackberg potrafi zaciekawić czytelnika :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na pewno tę będę wchłaniać jak gąbka kryminały tej autorki. Muszę tylko znaleźć na nie nie czas.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam kryminały Lackberg :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie wiem czemu, ale mam problemy z zaczęciem wraz z tą autorką. Nie potrafię się przemóc, by zacząć ją czytać. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie lubisz takich rozwlekłych kryminałów. Znajomy mi mówił, że są dwie 'szkoły' czytelników szwedzkich kryminałów: miłośnicy Lackberg i miłośnicy Mankella (który jest bardziej zwięzły, nie ma tej części obyczajowej).

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...