środa, 13 maja 2015

Frances Mayes 'Pod słońcem Toskanii'

Recenzja książki w ramach projektu 'Kuchenne szaleństwo', wymyślonego przez Sylwię P z bloga (http://tu-sie-czyta.blogspot.com/2015/05/celuj-w-zdanie-moj-debiut-wyzwaniowy.html).
Powrócę do audiobooka, czytanego przez panią Danutę Stenkę. Bohaterką książki jest pisarka, która postanawia kupić stary dom w Toskanii. Tam zaczyna nowe życie. I cała książka jest o Toskanii, o remontowaniu domu, o wycieczkach toskańskich, o warzywach, jakie uprawia nasza bohaterka, o potrawach, jakie z tego przyrządza, czyli sałatkach z pomidorów i bazylii, deserach z arbuza i oliwek. 
Okładka książki Pod słońcem ToskaniiNie ma tutaj ociekającej sensacją akcji, ale mnie to się spodobało. Być może jest to kwestia sposobu przekazu tej książki. Tak się złożyło, że słuchałam jej wiosną, kosząc trawę i wygrzewając się pośród drzew. Jakoś mi to pasowało do klimatu książki. Stąd moje bardzo pozytywne skojarzenia. Książka poprawia humor, odpręża i aż namawia do pojechania i zobaczenia Toskanii. Ja uwielbiam pomidory z bazylią, więc nie nudziły mnie te przepisy, czytane aksamitnym głosem pani Stenki. 
Natomiast film, emitowany niedawno przez jedną ze stacji 'Pod słońcem Toskanii' był nudny jak flaki z olejem. Pewnie obnażył gołe fakty, to 'że król jest nagi'. Akcji zero, a to kupuje dom, a to je kolację, a to wyłania się jakiś amant. W zasadzie nie powiem więcej, bo przełączyłam na kanał o dziwnych strojach naszych celebrytów, bo było tam więcej napięcia niż w tym filmie.
Znalezione obrazy dla zapytania Pod słońcem Toskanii kadry z filmu Znalezione obrazy dla zapytania Pod słońcem Toskanii kadry z filmu
Kadry z filmu...
Znalezione obrazy dla zapytania Pod słońcem Toskanii kadry z filmu

Moja opinia z maja 2013 roku:
Okładka książki Pod słońcem ToskaniiPrzed przeczytaniem, a właściwie wysłuchaniem, tej książki, przeczytałam opinie innych użytkowników. Okazało się, że jest nieciekawa. Ale mi się spodobała. Nie wiem czy to zasługa tego, ze poznałam ją poprzez znakomitą interpretację pani Danuty Stenki, ale była to naprawdę pozytywna lektura, szczególnie teraz, gdy wiosna w pełni.
Nie ma tutaj artyzmu książki, ani metafizycznych odniesień, ale mamy tutaj do czynienia z urokiem Toskanii, który to urok przenika słuchacza w wersji elektronicznej książki. Pełno jest tutaj ziół, kwiatów i roślin, małych uliczek i grobowców etruskich, słyszymy 'alfę' mknącą przez Włochy i przenosimy się myślami do Włoch. W każdym razie ja poczułam Italię w tej książce. 

6 gwiazdek

 Celuj w zdanie

10 komentarzy:

  1. Znam tylko film, w wersji Stenki chętnie wysłucham:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jakie masz wrażenia po filmie? Stenkę polecam!

      Usuń
  2. Pierwsze koty za płoty:) A mi się podobał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jakie będzie hasło na czerwiec.

      Usuń
  3. nie czytałam książki, ale widziałam film i mi się podobał

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta książka jest zupełnie inna niż film. Książka jest bardziej dziennikiem, a film - melodramatem. Poznałam jedno i drugie. I powiem tak: można, ale nie koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o filmie, a książki jeszcze nie miałam w ręku. Muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Może więc jeszcze raz dam filmowi szansę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam ale po przeczytaniu opini chetnie przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam ale po przeczytaniu opini chetnie przeczytam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...