poniedziałek, 11 maja 2015

Jerzy Markiewicz 'Paprocie zakwitły krwią partyzantów'

 Dzisiaj wspomnę książkę niezwykłą, która na mojej półce oczekiwała długie lata. Teraz jest 'w czytaniu', ale mam nadzieję, ze ją odzyskam....
Jest to publikacja historyczna, wydana w roku 1987 przez Wydawnictwo Lubelskie. Autor jest urodzonym w Biłgoraju profesorem doktorem habilitowanym, polskim prawnikiem, historykiem publicystą, żołnierzem AK. Znalezione obrazy dla zapytania Jerzy MarkiewiczNapisał kilkanaście książek o walkach w regionie Biłgoraja w czasie II wojny Światowej, o AK i BCh na Lubelszczyźnie:
  • Nie dali ziemi skąd ich ród, Lublin 1967;
  • Partyzancki kraj, Lublin 1980;
  • Paprocie zakwitły krwią partyzantów, Lublin 1987
  • O wielkich bitwach w Puszczy Solskiej w czerwcu 1944 roku, Warszawa 1962
  • Odpowiedzialność zbiorowa ludności polskiej powiatu biłgorajskiego podczas okupacji hitlerowskiej
  • Bataliony Chłopskie w obronie Zamojszczyzny
  • Bitwy pod Wojdą, Zaborecznem i Różą, 1957
  • Powstanie Zamojskie 1942–1943, Lublin 2004
  • Powiatowa Delegatura Rządu Rzeczypospolitej Polskiej w Biłgoraju 29 VII 1944 – 8 VIII 1944 r., Biłgoraj 2006.
  • Szkoły partyzanckiej walki. O szkoleniu wojskowym w Batalionach Chłopskich., Warszawa 1979 (praca habilitacyjna)
  • Przestępstwa przeciwko rodzinie w Kodeksie Karzącym Królestwa Polskiego z 1918 roku, Lublin 2006,
  • Znaczenie badań nad przysłowiami dla nauk społeczno–prawnych, Lublin 1956.
  • Dzieje Biłgoraja, Lublin 1985.
Jerzy Markowski zmarł 3 marca bieżącego roku w wieku lat 87. ( http://www.tygodnikzamojski.pl/artykul/58538/bilgoraj-nie-zyje-prof-jerzy-markiewicz-mial.html).
 Książka 'Paprocie zakwitły krwią partyzantów' dogłębnie analizuje wydarzenia z czerwca 1944 roku z Puszczy Solskiej i Lasów Janowskich. Akcja Niemców przeszłą do historii jako akcja Sturmwind II (niem. Wicher II) – niemiecka akcja przeciwpartyzancka przeprowadzona w dniach 16 - 25 czerwca 1944 w lasach Puszczy Solskiej. Przeprowadzono ją po fiasku operacji Sturmwind I w Lasach Janowskich (Sturmwind I ("Wicher I") – niemiecka operacja przeciwpartyzancka przeprowadzona w okresie 11-15 czerwca 1944 roku). Jej zasadniczym celem było zniszczenie niezwykle licznych na tym terenie polskich i sowieckich oddziałów partyzanckich, które paraliżowały niemiecką komunikację i niemalże całkowicie kontrolowały sytuację na terenie lasów, w takich miejscowościach jak Józefów Biłgorajski czy Aleksandrów.
OsuchyBitwa2009.JPG
Rekonstrukcja historyczna bitwy pod Osuchami w jej 65. rocznicę 28 czerwca 2009 r.
Egzekucja wziętych do niewoli partyzantów. Uroczysko Mariarze, 25 czerwca 1944
 Polecam również artykuły w Wikipedii: Bitwa pod Osuchami, Sturmwind I i Sturmwind II.
Walki te były bardzo zacięte, bardzo krwawe.Brały w nich udział wojska AK, BCh, AL, I Armii Wojska Polskiego i Armii Czerwonej.  Zakończone rzezią i zapędzeniem pozostałych żołnierzy i cywilów do obozów w Biłgoraju i Zwierzyńcu, a następnie do Majdanka i Bełżca.
Książka pokazuje ten tygiel, który rozgrywał się w przededniu 'wyzwolenia', ten 'mix' wojsk, w którym ginęli wszyscy równo: Polacy i Rosjanie. prof. Markiewicz zebrał nazwiska, miejsca, zdjęcia i oddziały. Książka podzielona jest na część 'narracyjną', indeks i fotografie. To co się wyłania, to masa poległych ludzi, w tym wielu Rosjan, którzy otrzymali rozkaz 'w pieriot' - nie cofać się. Zginęło ich tam wielu. Markiewicz pokazał trudność dowodzenia tą akcją przez AK: tak żeby odeprzeć Niemców, a jednocześnie oddalić się od osad ludzkich, w głąb puszczy. Jednocześnie obrona w głębi tej puszczy była utrudniona. Po wszystkim Niemcy spacyfikowali ludność cywilną.

Moja opinia z maja 2014 r:
Okładka książki Paprocie zakwitły krwią partyzantówŚwietna książka historyczna. Bardzo mnie poruszyła z kilku powodów. Po pierwsze są to dzieje Zamojszczyzny, wiele nazwisk kojarzę, tragedia Zamojszczyzny jest jeszcze żywa, choć umierają ostatni 'akowcy' i ostatni 'Dzieci Zamojszczyzny'.
Zaletą książki jest rzeczowość, skrupulatność - fakty, nazwiska, wspomnienia. Kopalnia wiedzy i ogrom pracy.
Po drugie jest to opowieść bardzo 'narracyjna', jeśli tak wolno mi powiedzieć o tak TRAUMATYCZNYCH I PRZERAŻAJĄCYCH WYDARZENIACH. Mamy tutaj zdarzenia w Puszczy Solskiej i Lasach Janowskich, wydarzenia obejmujące tydzień, i mamy tragicznego bohatera, mjra Kalinę (warto go 'wguglować'). Profesor opisuje kontrowersje na jego temat, bohaterstwo jego i innych żołnierzy, sanitariuszek i cywilów, podaje wszystkie za i przeciw w kontekście akcji 'Burza' i nacierających Rosjan. Tragedia Polski skumulowana w mojej Zamojszczyźnie. Przyznam się, że książka jest warta popularyzacji, bo o ile o wysiedleniach (tzw. Dzieciach Zamojszczyzny) uczyliśmy się w szkole, to o Powstaniu Zamojskim i atakach UPA i obronie ludności cywilnej przez BCH i AK, nie wiemy nic. Nie wiemy o istnieniu obozów w Biłgoraju,o oddziałach kałmuckich i Ukraińskich. O trudnych wyborach ludności. Tym tyglu narodowościowym, o którym, gdy się czyta z perspektywy, widać całą złożoność mojego regionu i wiele bohaterstwa. Może i tematy 'niepolityczne', ale tak było i TO wciąż tkwi w podświadomości narodowej.
Polecam więc książkę. Może zostanie wydana jako e-book, przez co więcej ludzi po nią sięgnie, tych zainteresowanych historią, których jest przecież dużo. Bo czy jest dostępna, nie wiem. Ja posiadam wersję papierową.
Po trzecie, autor 'dokopał się' do wspomnień, pamiętników i dowodów ekshumacji, przez co jak mógł to unaocznił dramat uczestników walk. Końcówka była przerażająca i wpadająca w pamięć. Skłoniła mnie do refleksji nad istota zła w człowieku i pokładów dobra. Tak np. scena, w której nagiego powstańca rozbestwiony Niemiec włóczy po okolicy, bije i poniża, po czym szczuje psem. Pies nie chce gryźć (I kto tu jest 'zezwierzęcony?), więc Niemiec bije psa... Po odejściu przełożonego, inny żołnierz niemiecki płacze nad powstańcem. Wiele dramatycznych wyborów opisuje - wpaść w ręce Niemców, czy wybrać śmierć? Niesamowita książka.
Na koniec, mam taką refleksję, ze historia opisana w książce i postać mjra Kaliny to świetny materiał na wspaniały film. W każdym razie, prof. Markiewicz napisał 'Paprocie...' tak, ze w myślach widziałam film i scenę końcową. A rzadko mi się to zdarza, bo raczej wolę książki, chyba że są to filmy wg A. Christie.
Polecam.
10 gwiazdek

5 komentarzy:

  1. Lubię tego typu literaturę, więc tę pozycję będę miała na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poruszająca tematyka. Książka wydaje się warta uwagi, chociaż dotąd o niej nie słyszałam. Będę pamiętała tytuł i być może przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. To bardzo wartościowa książka. Jeśli będę miała okazję, to na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka ta jest mi szczególnie droga ponieważ mój dziadek brał udział w opisywanych wydarzeniach. Był żołnierzem w oddziale AK ppor. "Corda". Walczył pod Osuchami. Na szczęście udało mu się wyjść z okrążenia i przeżył wojnę. Naprawdę polecam tą książkę ponieważ mało jest pozycji opisujących działania partyzanckie na Zamojszczyźnie. Z podobnych tematów polecam książkę "Z dziejów partyzanckich wspomnień Armii Krajowej 1939-1944" Zygmunta Książka. Pozdrawiam. Marek Sz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mieszkam na Zamojszczyźnie, a gdyby nie ta książka, nie wiedziałabym, że takie wydarzenia były. Uważam, że powinni wznowić tę książkę jako ebook. Dotarłaby do większej ilości ludzi.
    Dziękuję za tytuł. Poszukam. I zapraszam do czytania mojego bloga. Mam nadzieję, że zaciekawiłam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...