niedziela, 10 maja 2015

Kacper Śledziński 'Cichociemni. Elita polskiej dywersji'

Dzisiaj będzie o książce historycznej, wydanej przez 'Znak' w 2012 roku. Jeszcze nie opisywałam w tym blogu książek historycznych, a lubię je bardzo. To moje hobby.
Cichociemni byli znani nam, czytelnikom i miłośnikom historii, ale telewizyjny serial 'Czas honoru' przybliżył nam tych odważnych ludzi. Na bazie zainteresowania tematem okupacji pan Kacper Śledziński, polski historyk i pisarz napisał wspaniałą monografię tych żołnierzy, zwanych Cichociemnymi. Decyzję skoku podejmowali dobrowolnie, ku chwale ojczyzny. Byli w Polskim Państwie Podziemnym ważnym ogniwem, ale nie spodziewali się, że po zakończeniu okupacji spotka ich to co ich spotkało. Zasmuciły mnie ich losy, które przytacza autor, ale najbardziej Cichociemny, który po wojnie zapadł na schizofrenię. Przy tym co dokonał w czasie wojny, jego choroba świadczy o tym, jakim szokiem był dla nich powojenny czas.
Polecam również artykuł o Cichociemnych w Wikipedii, w którym zamieszczono wszystkich, z nazwiskami i fotografiami. 
Temat jest fascynujący, a choć przeczytałam książkę w październiku 2014 roku, to wciąż mam w sobie drżenie rąk, gdy ją wspominam. 
Jest to jedna z z książek, które chciałabym mieć na półce.
Cichociemni.
Oto zaś opinia napisana przeze mnie 10 października 2015 r. na LC:
Świetna książka! Zaznaczyłam ją w półeczkach jako 'Słuchowiska z radia', bo to dzięki radiu dowiedziałam się o istnieniu tej książki. Czytano ją przed północą, i 'urwano' w intrygującym momencie przebijania się Cichociemnego spod Częstochowy.
Książka jest bardzo dobrym dokumentem o losach Cichociemnych, potwierdzonych obszernymi przypisami, umieszczanymi na szczęście po każdym rozdziale (na szczęście, bo w ebooku wygodniej jest, gdy przypis jest po zakończeniu rozdziału). Autor fabularyzuje swoją książkę, czyta się ją więc jak powieść. Ja miałam w głowie czytając całe sceny z 'Czasu honoru'.
Przy okazji losów Cichociemnych można podyskutować na temat roli Aliantów, Stalina i pecha Polski, której przyszło leżeć pomiędzy dwoma potężnymi krajami. Cytowane przez autora dokumenty, rozkazy i wspomnienia udowadniają jasno, że AK była uznanym wojskiem Polski, uznanym przez aliantów, i wypełniających rozkazy, zgodne ze strategią Aliantów. A potem? Teheran i pozostawienie Żołnierzy w potrzasku. Mniej więcej wiemy o tym wszyscy, ale książka pana Śledzińskiego jest bardzo emocjonalna, sprawia, że przeżywałam losy bohaterów bardziej niż w niejednej sensacyjnej powieści - bardziej - bo opisane są prawdziwe zdarzenia, i prawdziwi ludzie. Poza Cichociemnymi, wielu innych, wielu cichych bohaterów opisanych w związku z akcjami z terenów dawnej II Rzeczpospolitej, i i wielu kapusiów, zdrajców.

Polecam tę książkę. I proszę nie zrażać się długością,bo warto poświęcić tydzień. 
8 gwiazdek

5 komentarzy:

  1. To idealna książka dla mojego kuzyna. Obszerne tomisko na pewno by go nie zniechęciło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja rodzina podoba mi się coraz bardziej...

      Usuń
  2. Też lubię książki historyczne, tę bardzo chętnie przeczytam jak znajdę więcej czasu!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam i czytałam, rzeczywiście warto polecić. Zwłaszcza młodym, którzy zachwycają się jakimś Bondem czy innym Rambo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasi Cichociemni byli lepsi niż Rambo i Bond, a ich przygody naprawdę były mrożące krew w żyłach. Pan Śledziński napisał książkę historyczną w stylu sensacyjnym.

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...