poniedziałek, 15 czerwca 2015

Charlie Boorman i Ewan McGregor 'Wielka wyprawa' i 'Wielka wyprawa na południe' - motocyklem przez świat....

Okładki książek, o których piszę
Dzisiaj napiszę Wam o książkach podróżniczych, które bardzo, bardzo lubię.  Są to relacje z wypraw motocyklowych aktora Charlie'go Boormana  
  i Ewana MCGregora

Były dwie wspólne wyprawy. Obie sfilmowane. Jechał z nimi kamerzysta. Również na motocyklu. Był nim sympatyczny Claudio von Planta. 
Tutaj w środku z Boormanem i MCGregorem
Trasa wyprawy (strzałki) - mapka z książki 'Long way round'


Okładka książki Wielka wyprawa
Okładka polskiego wydania
Pierwsza książka o angielskim tytule 'Long Way Round', pod którym można znaleźć również sfilmowaną wersję, przetłumaczona została na język polski jako 'Wielka wyprawa', to odbyta w 2004 roku motocyklowa wyprawa z Londynu, przez Europę Zachodnią, Czechy, Ukrainę, Kazachstan, Mongolię, Rosję przez syberyjską Drogę Kości do Magadanu, potem przez Alaskę, Kanadę i USA m.in. przez fabrykę Harleya. 
Według mnie warto jest tę serię zarówno czytać, jak i obejrzeć. W książce mamy relację raz Charliego, a raz Ewana. Mówią oni o tym jak im minął dzień, kogo spotkali, jak tęsknią za domem, jak im się układa współpraca, jak drogi i tak dalej... 
Książka nie jest dogłębną analizą zwiedzanych krajów, bo nie taki był cel podróży. Jest za tym radosną, pełną witalności relacją z podróży przez kompletnie inne dla brytyjskich uczestników i szwajcarskiego kamerzystę (ale bardzo cierpliwego) miejsca, przez drogi i bezdroża. Widzimy więc jakie są drogi, jak kupuje się paliwo, jak pomagają ludzie, czy na kompletnym bezludziu gdzieś w piaskach Kazachstanu można naprawić motor? Czy mafia ukraińska udzieli gościny?  Czy w syberyjskiej rzece z wodą po czubki ciężarówki da się przejechać, skoro drewniany mostek, jeszcze zbudowany przez zesłańców Stalina, łamie się pod ciężarem wróbla, a mieszkańcy w takich wypadkach czekają na mrozy albo polegają na solidnych radzieckich ciężarówkach i ich życzliwych kierowcach, którzy pomogą wędrowcom z dalekiego kraju...
 Taka była ta wyprawa. Pełna niespodzianek i optymizmu. Nie ma tego w filmie, za to jest zaznaczone w książce, iż nasi bohaterowie już na Alasce zatęsknili za Syberią, gdzie nie było prądu, dróg i cywilizacji. Za to było wspaniale. W Alasce było nudno. Poszli do marketu i kupili sobie odzież. Ukradziono im pieniądze i w ogóle było bez przygód. Niby ta sama strefa klimatyczna, a jednak inaczej..... 
Wędrówka kończy się wjazdem do Nowego Jorku. 

A że podróż nie była nieautentyczna świadczy fakt, iż Ewan Mc Gregor już po powrocie do kraju zdecydował się na adopcję dziecka, które spotkał w sierocińcu w Mongolii, gdzie ekipa reprezentowała misję UNICEF-u.



zdjęcia z wyprawy



Kolejne zdjęcia z wyprawy: tutaj Syberia i Droga Kości


Okładka książki Wielka wyprawa na południe
 okładka polskiego wydania
Druga książka o polskim tytule 'Wielka wyprawa na południe' ma oryginalny tytuł 'Long way down' i pod takim tytułem należy szukać wersji filmowej. Wyprawa odbyła się w 2007 roku. Prowadziła przez Afrykę, z wyłączeniem krajów niebezpiecznych. Mamy więc Tunezję, Egipt, Sudan, Etiopię, Kenię, Rwandę, Tanzanię, Zanzibar, Botswanę i RPA. Zgodnie z przyjętą koncepcją wyprawy nasi motocykliści skupiają się na tym co widać, czyli drogach, ludziach i środowisku naturalnym. Jest pięknie. Najpiękniejsze momenty to, moim zdaniem, wizyta w rezerwacie dla goryli i zwiedzanie wodospadów i bagien południowoafrykańskich. Wyprawa spotykała się z mieszkańcami, pełnymi uśmiechu i sympatii dla obcych. Mamy też ślady historii. Najbardziej przejmująca była wizyta w rwandyjskim muzeum masakry, gdzie cały budynek był wypełniony czaszkami ofiar. 
Jako element dodatkowy, troszkę stonowany w filmie, a pokazany w książce, jest wizyta żony McGregora, która postanowiła potowarzyszyć mężowi, czym zburzyła harmonię grupy i męską solidarność. Panowie musieli się rozjechać, a nasza Kość Niezgody ze wspaniałym uśmiechem brnęła motocyklem przez w miarę bezpieczny odcinek Botsfany, zdaje się.  
Obie książki są pełne zdjęć z wyprawy, w których mnie jako czytelniczkę ujęło to amatorskie ujęcie. Widokówki mogę obejrzeć sobie w innych miejscach. 

Trasa z książki 'Long way down'


Zdjęcia z wyprawy



Obaj panowie planowali również odbycie w roku 2013 wyprawy przez Amerykę Południową pod tytułem "Long Way UP'. Niestety, mamy już 2015 a wyprawy nie ma. Za to Charlie Boorman nie zrezygnował z jeżdżenia po świecie. Odbył i nakręcił jeszcze kilka wypraw:
- w 2006 roku 'Race to Dakar' (jeszcze w Afryce)!
Okładka książki Wszelkimi środkami transportu
Okładka polskiego wydania
- w 2008 'By Any Means' ('Wszelkimi środkami transportu'): podróż różnymi środkami transportu przez Azję, Oceanię do Australii.
- w 2009 roku ciąg dalszy przedsięwzięcia, ale w drugą stronę:  'Right to the Edge: Sydney to Tokyo by Any Means'
-  w 2011 i 2012 'Extreme Frontiers' ('Najdalsze granice'), najpierw w Kanadzie, a potem w RPA.
Russ Malkin.JPGProducentem był Russ Malkin, organizator 'Long way round' i 'Long way down'.















Moje opinie o książce z LC:
 'Wieka wyprawa':
Cóż powiedzieć o tej książce? Chyba to, że skłoniła mnie ona do obejrzenia wszystkich programów z udziałem Charliego Boormana. W tej części poznajemy zakątki Czech, Ukrainy, Gruzji, Kazachstanu i Drogę Kości. No a poza tym, Evan McGregor i Charlie Boorman zwiedzają przepiękne miejsca i spotykają się z ludźmi, żyjącymi innym trybem niż przeciętny Europejczyk. W ciągu całej wyprawy przebija szacunek dla ludzi, podziw dla natury. I to, ze nawet w najbardziej odludnym miejscu pojawia się pomoc, schronienie i gościnność.
7 gwiazdek
"Wielka wyprawa na południe':
Jako wierny fan serii czytałam z zapartym tchem. I inaczej jest chyba, gdy zna się film, a inaczej, gdybym tylko czytała. Bo książka i film uzupełniają się. Przemilczano kulturalnie w książce napięcia z powodu dołączenia Eve. Natomiast zarówno Boorman, jak i McGregor rozpisali się o tym co czuli, o ludziach spotkanych, o dzieciach, o drogach.... Czyli to, za co lubię tę serię.
Tym, którzy chcieliby dopiero zacząć, radziłabym zacząć od 'Long Way Round' i niesamowitej Drogi Kości. Ale i wyprawa do Afryki jest poruszająca. Wydawało mi się, że skoro znam film, to książka będzie czystym dodatkiem, przyjemnością, ale okazało się, że spotkania z dziećmi, o których piszą nasi motocykliści poruszyły mnie niesamowicie, nawet bardziej niż w filmie. I co gorsza, od czasu 2007 roku, gdy odbywała się ta wyprawa, Afryka Arabska przeszła rebelie i zamieszki. Kolejne ofiary, kolejne cierpiące dzieci. Słusznie spotkałam się z powiedzeniem o Afryce, że to kontynent piękny i straszny. I cieszę się, że tacy słynni ludzie propagują zwiedzanie tego niesamowitego kontynentu i poznawanie ludzi. Szkoda tylko, że w Polsce częściej słyszę o czerpaniu z Afryki trofeów i bestialskich polowań. Sądzę, że seria zdjęć ma większą wartość niż chwalenie się kłami niewinnych zwierząt, co można zauważyć o niektórych.
Jeszcze raz o serii, którą lubię bardzo. Jej urok to duża dawka optymizmu i radości nowych wrażeń, różne miejsca i ludzie i taka chęć spotykania ludzi, poznawania ich bez protekcjonizmu, żeby porównywać ich sposób życia z europejskim. Chyba za to tak lubię tą serię, za tą bezpośredniość, której często tak brakuje 'na żywo'. 
7 gwiazdek

Podsumowując, chcę Was zaprosić do czytania i oglądania tej miłej, wesołej i 'pełnej świata' serii.... Dzięki której polubimy motocyklistów w skórach.....  Mamy tak mało książek o radosnym podejściu do świata i ludzi, więc cieszmy się i korzystajmy z tego, co jest....

1 komentarz:

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...