piątek, 19 czerwca 2015

Ernest Hemingway 'Komu bije dzwon'





Znalezione obrazy dla zapytania Hemingway
Znalezione obrazy dla zapytania HemingwayOkładka książki Komu bije dzwon Dzisiaj napiszę o książce mistrza prozy tzw. męskiej, Ernesta Hemingwaya. Książka o angielskim tytule 'For Whom The Bell Tolls' została wydana w roku 1940. W Polsce wydano ją w tłumaczeniu Bronisława Zielińskiego, przyjaciela autora. Książka 'gruba', licząca sobie 631 stron w wydaniu Muza, którego okładkę przedstawiam po lewej.  Ja słuchałam jej jako audiobook, w wykonaniu Stanisława Zaczyka.
Akcja rozgrywa się w Hiszpanii, w czasie wojny domowej. Główny bohater Robert Jordan stoi po stronie  komunistów, więc walczy z faszystami. Rzecz dzieje się w górach, w środowisku partyzantów. Książka jest znakomitym portretem psychologicznym mężczyzny zaangażowanego w rewolucję. Mamy tutaj zantagonizowany świat męski - Robert Jordan - i żeński, w postaci Marii i  jej cygańskiej opiekunki. 
W tej książce jest magia powolnie sączącej się akcji, magia pisania o miłości. Góry, konie, obozy partyzantów. 
W sumie nie mamy tutaj nowatorstwa pisarskiego, strumienia świadomości albo urywkowości czasowej, a jednak moim zdaniem Ernest Hemingłay jak żaden inny pisarz pokazał z takim zaakcentowaniem świat męski i świat żeński. Doprowadził do mistrzostwa dbałość o szczegóły, o pokazanie świata przedstawionego i psychologii postaci. 
Z czystym sercem polecam tę książkę.

Moja opinia o książce z kwietnia 2013 r:
Aby przeczytać "Komu bije dzwon" czekałam aż do 'teraz', bo uważam, że do czytania niektórych pisarzy trzeba dojrzeć.
Właściwie to wysłuchałam tej książki w wydaniu sprzed kilkudziesięciu lat. Dzieło rewelacyjne, ponadczasowe, w pełni zasługujące na Nagrodę Nobla - jak wiemy Hemingway dostał tę nagrodę za "Starego człowieka i morze' W sumie, w perspektywie współczesności widzimy w jak tragicznej sytuacji znaleźli się bohaterowie tej książki- pomiędzy dwiema tyraniami. Myślę, że teraz, pokolenie depresji i zwątpienia powinno nauczyć się aktywnie działać w obliczu zła.
Z uwagą śledziłam również wątku miłosnego, a zwłaszcza tych 'męskich przemyśleń'.
Dodam, że po tej lekturze doceniłam to, że współcześnie nie musimy podejmować tak desperackich decyzji. 
ps. Pisane w kwietniu 2013.....
10 gwiazdek

5 komentarzy:

  1. Mega Ci dziękuję za ten tekst, za odgrzebanie książki tak wspaniałej, a ponieważ nie jest to nowość - to zapomnianej. Zachwyciłam się nią ponad 10 lat temu, ciągle obiecuję sobie powrót i ciąglę boję się zmierzyć ze wspaniałymi przeżyciami. No i nie mam czasu.
    Ale uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba z 10 lat się przymierzałam do przeczytania. Ale nie żałuję. Teraz szykuję się do innych jego książek.

      Usuń
    2. No ja oczywiście znałam klasykę "Starego człowieka" nie wiem skąd mieliśmy "Komu bije dzwon"

      Usuń
    3. Jeszcze przymierzam się do 'Pożegnania z bronią'. Mam ciotkę Bronię, więc jakoś tak mnie ujmuje ten tytuł. Wiem, że to głupie. Ale cóż. (Nieświadomie napisałam 'Bronią' dużą literą. Poprawiłam).

      Usuń
  2. Może Pan Ernest nie wywołuje wielkiej, szerokiej wręcz gamy uczuć, ale jego krótkie ksiązki, potrafią czasem wnieść do naszego życia wiele mądrości.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...