środa, 3 czerwca 2015

Simon Sebag Montefiore 'Stalin. Dwór Czerwonego Cara'

Dzisiaj wrócę do książki historycznej, monografii Stalina, książki którą nieprędko zapomnę, choć przeczytałam ją półtora roku temu. Jest to ogromne dzieło angielskiego dziennikarza i pisarza, pełne przypisów i fotografii.Opisuje karierę i postać Stalina, jego otoczenie, rodzinę i zmieniające się realia ZSRR. Z tej książki naprawdę dowiedziałam się wiele o tych czasach. A przy tym jest to pasjonująca lektura, pokazująca człowieka, który łączył w sobie diametralnie różne sprzeczności. Na tę książkę naprowadził mnie znajomy, który o Rosji i ZSRR przeczytał dużo. I dzięki mu za to.
Moja opinia z 22 września 2013 roku:
Przeczytanie tej księgi zajęło mi ponad tydzień - a czytam szybko. Masa nazwisk, intensywność zdarzeń i ich 'ciężar', sprawiały, że czyta się to 'z namaszczeniem', 'dokładnie'. Jako laik w temacie ZSRR (wiedza jeszcze z liceum), mogę stwierdzić, że dowiedziałam się dużo, zarówno na temat polityki Stalina, jego otoczenia, życia rodzinnego, osobowości, jak wydarzeń historycznych znanych, ujętych z perspektywy podejmowanej decyzji.
Wiele rzeczy mnie zadrzewiło, np. złożone zachowanie Stalina wobec ludzi, i to, że tyle czytał. Cóż, można zażartować gorzko, że niektórym osobom czytanie szkodzi....
Język jest barwny:
'Jeżow, prowadzący nocną egzystencję wampira, załamywał się pod ciężarem swojej pracy i coraz
więcej pił".
Natomiast opis podjęcia się przez Stalina budowy bomby atomowej w 1945 roku w Berlinie, przypomina znane żarty o Rosjanach wyzwalających kraje;
"Beria zdobył pewną ilość uranu podczas operacji w ruinach Berlina: on i Malenkow donieśli
Stalinowi, że znaleźli 250 kilogramów metalicznego uranu, 3 tony tlenku uranu i 20 litrów ciężkiej
wody w Instytucie Fizyki im. Cesarza Wilhelma, schwytali kilku niemieckich fizyków i wywieźli
wszystkie te skarby do ZSRR."

Reasumując, przygoda z Montefiore pogłębiła moją wiedzę na temat stalinizmu, nasunęła jeszcze więcej pytań. Sama lektura to tydzień czasami tragicznych stron, a czasami absurdalno-futurystycznych.
Na pewno sięgnę po pozostałe książki autora. 
9 gwiazdek

ps. Kolejna w kolejce jest książka 'Szepty' - tylko czasu brak. Poluję też na 'Jerozolimę'. Jeśli chodzi o powieść 'Saszeńka' to czekam na Wasze opinie? Warto? 

8 komentarzy:

  1. Ciekawsza recenzja tej książki jest o tu tu
    http://pasje-fascynacje-mola-ksiazkowego.blogspot.com/2015/05/stalin-dwor-czerwonego-cara-simon-sebag.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejrzę. Z chęcią przeczytam.
      Mam nadzieję, ze moje spojrzenie na tę książkę też zaciekawiło.....

      Usuń
    2. Właścicielka wspomnianego powyżej bloga z ciekawszą recenzją uskarżała się kiedyś na działalność trolla, który sieje takiego typu komentarzami jak powyżej ferment...
      Więc nie ma co się przejmować :)

      Usuń
    3. Ja rzeczywiście sięgnęłam do tej recenzji i czytałam ją. Jest ciekawa. Nawet głębsza niż moja, ale nie będę przecież wpadać w zazdrość.

      Usuń
  2. Idealna dla mojego wujka. On uwielbia takie publikacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzę wujka, to ten od książek historycznych. Na pewno nie będzie zawiedziony. Ale książka jest pisana prostym, barwnym językiem, i zaciekawia każdego. Nie tylko miłośników historii.

      Usuń
  3. Simon Sebag Montefiore pisze bardzo dobre książki naukowe. Czytałam jego dwie książki o Stalinie i jestem pod wrażeniem. Natomiast można spokojnie darować sobie jego powieści, czyli np 'Saszeńkę", która jest po prostu zwyczajnym romansem "dla pań" na tle rewolucji październikowej. Mam wrażenie, że "Saszeńka" to wspólny produkt Simona i jego żony Santy Montefiore, która jest producentką takich właśnie romansów. Może pisali wspólnie, a on podpisał? :)))
    I jeszcze jedno - "Saszeńka" jest próbą usprawiedliwienia żydowskich rewolucjonistów, którzy obalali legalną władzę cara, próbą pokazania z ludzkiej strony bolszewików, czekistów i wszelkiego innego bydła rewolucyjnego. Taka lewica w wersji light. A dla tych ludzi nie ma usprawiedliwienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wyczerpujące informacje. Dowiedziałam się więcej niż pytałam, ale wszystko, co mnie ciekawiło. NAwet kim jest ta Santa Montefiore.
      Nie będę się garnąć do czytania tej książki. Dziękuję.

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...