czwartek, 11 czerwca 2015

Władimir Sorokin 'Zamieć'

Okładka książki Zamieć W ostatnich dniach czytałam eseje ks. Tischnera, ale w najnowszym poście napiszę Wam o książce pisarza rosyjskiego, książce wydanej w Polsce w 2013 roku. Sam autor jest uznanym rosyjskim pisarzem współczesnym, reprezentantem konceptualizmu, autorem 'Dnia oprycznika' i 'Cukrowego Kremlu'. Fotografia Sorokina podczas Festiwalu Literackiego w Kolonii, 2006
Ja tak dziwacznie zaczęłam poznawać jego twórczość, bo od ostatniej książki, najnowszej. Ale to nic. 
Uważam, że powinniśmy czytać takie książki, książki intelektualistów, głosy krytyczne wobec systemu.

Oto moja opinia o książce z marca 2014 roku z LC:
Książka, która niepokoi, tak jak niepokoją Baśnie Braci Grimm.
Czytając tę książkę, można potraktować ją jako dziwny żart, fantazję, albo na poważnie, jako celowy zabieg autora, który odwołuje się do psychodelicznych i onirycznych wyobrażeń w świadomym celu. Sądzę, ze jest to książka przemyślana i każdy element ma swój sens, a te pozornie dziwne fantazje mają głębszy sens. Najdłużej zastanawiałam się nad znaczeniem 'gigantycznego bałwana z ogromnym fallusem', ale i tutaj coś wymyśliłam.
Uważam, ze 'Zamieć' jest takim rosyjskim 'Weselem', bo w obu utworach chodzi o poszukiwanie ducha narodu, o obudzenie ducha, wyzwolenie spod somnambulicznego snu, spod pijackich zwid. I tu i tam, przebudzenie nie nadchodzi. Moim zdaniem ten dziwny bałwan jest rosyjskim odpowiednikiem chochoła.
Opowiadanie jest wielopoziomowe i bogate w treści. Moim zdaniem jest to postmodernizm. A jeśli postmodernizm, to kolaż obrazów i elementów kultury w nowym sensie. Trudno jest wymienić wszystkie, ale jest to cały ciąg literatury rosyjskiej. Mnie na myśl przyszło (poza oczywistym Czechowem i Gogolem) 'Pożegnanie z Matiorą' (poprzez ten prymitywizm prowincji w XX w.). A zaraz za literaturą rosyjską i 'Weselem' (choć nie wiem czy Wyspiański jest znany w Rosji, może nie? Nie wiem?, może obaj pisarze oddzielnie doszli do podobnych wniosków?), no więc zaraz za literaturą rosyjską i Wyspiańskim moje skojarzenia idą ku baśniom germańskim (młynarczyk, karzeł, olbrzymka) i angielskiej powieści "Podróże Guliwera'. Pomyślałam sobie, skąd w Rosji mity germańskie. Ale przecież skojarzenie jest słuszne, bo znamy pochodzenie i koligacje dynastii Romanowów. A Swift? Może chodzi o wspólny ówczesnej Anglii i współczesnej Rosji imperializm?
Idąc tym torem, należy wysunąć wniosek, że Sorokin snuje diagnozę o duszy rosyjskiej. (Ach ten Wyspiański, chciałabym się o to zapytać autora). Diagnoza jest pesymistyczna. Mieszają się w tej duszy prymitywizm, łatwowierność, bezmyślne wykonywanie rozkazów i ten imperializm, gigantyzm, połączony ze skarleniem. Dziwna mieszanka. Myślę, ze duże znaczenie ma sen bohatera, gdy w jego duszy odzywają się grzeszki z przeszłości. Lud zaś jest prostolinijny, bliski naturze, taki franciszkański, przez co - skazany za zagładę. Jeszcze te piramidy halucynogenne. A na koniec Chińczycy.
Taki chocholi taniec w syberyjskim klimacie. 'Miałeś chamie złoty róg, ostał ci się ino sznur'.... 
10 gwiazdek
(pierwotnie dałam 8 gwiazdek, ale poprawiłam na 10. Bo się należy).

4 komentarze:

  1. Jestem pod wrazeniem recenzji i Twojej wiedzy a ksiazka widze ze warta przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  2. ALMOS:
    Bardzo dobra recenzja, ale jeśli chodzi o diagnozę duszy rosyjskiej to niesamowity jest ‘Dzień oprycznika’ tego samego autora. Pokazuje tam proroczo przyszłość Rosji, wręcz wielu go pytało jak mógł tak wspaniale wyczuć te rzeczy. Polecam!
    Almos

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...