czwartek, 4 czerwca 2015

Wojciech Jagielski 'Modlitwa o deszcz'


Okładka z wydania pierwszego z 2002 roku
Jest to kolejny znakomity reportaż Wojciecha Jagielskiego, przeczytany przeze mnie (w zeszłym roku przeczytałam 'Wypalanie traw - o rasizmie, kolonializmie i RPA). 
 "Modlitwę o deszcz' wydano po raz pierwszy w 2002 roku przez wydawnictwo W.A.B.
Okładka książki Modlitwa o deszcz
Okładki z wydań z 2007 r.


Okładka książki Modlitwa o deszczKsiążkę wydano jeszcze w 2007 roku w ramach serii "Terra incognita' [W.A.B]:
'Modlitwa o deszcz' to opowieść o Afganistanie. Autorowi udało się ukazać bardzo skomplikowaną historię tego kraju przez pryzmat losów jej kolejnych przywódców, ale i poprzez losy miast, regionów i szarych ludzi. Daty mamy - jak zawsze u Jagielskiego - jedynie w kalendarium na końcu książki. Autor posługuje się barwnym, jasnym językiem, którym jest w stanie przekazać nawet mentalność opisywanych postaci. Porównania i metafory oddają myślenie bohaterów.
Mamy więc ciąg historii tego kraju, gdzie wojen było więcej niż pokoju, gdzie zwykli ludzie ciągle musieli walczyć o przetrwanie, o kawałek chleba, o naftę, gdzie naród miał do wyboru ciągłe walki poszczególnych grup wojskowych albo ateistyczny i obcy kulturowo komunizm, albo fundamentalistyczny islam według talibów. Mamy dzieje Ben Ladena i opisanie różnic pomiędzy nimi wszystkimi. Ja jestem czytelnikiem laikiem i troszkę się w tym pogubiłam, ale autor robił co mógł. Mniej więcej zachowałam orientację w tym, kto kiedy i jak podbijał. W każdym razie chciałam powiedzieć, że reportaż jest skierowany zarówno do znawców tego regionu, jak i laików takich jak ja. Obie grupy będą równie się zachwycać tą książką.
Autor pisał o mentalności Afganów, pisał z podziwem o ich odporności, o tym, jakie wartości są u nich cenione wysoko, a jakie nisko. Rzeczywiście dowiedziałam się więcej o tym kraju, o tym regionie. Nie ma sensu zestawiać ich z naszym zestawem wartości, bo etnologia jako nauka stawia to jako kardynalny błąd. Każda kultura to osobny wszechświat.
Bardzo ciekawe były też fragmenty, które opisują różne miasta i wioski w czasie różnych epok, różnych najeźdźców. Jagielski pisze, że mieszkał wiele lat w Afganistanie i te momenty opisuje zarówno ze swoich obserwacji, jak i z punktu widzenia konkretnych osób.

Moim zdaniem Wojciech Jagielski nie bez racji został okrzyknięty następcą Kapuścińskiego. Jego pióro pisarskie to majstersztyk. Tak jak Kapuściński, Jagielski pokazuje dany kraj z jego przywódcami, mieszkańcami i historią, ale z tego wszystkiego wyłania się coś więcej, jakaś myśl przewodnia. Tutaj, według mnie, jest nią fundamentalizm religijny. Autorowi udało się pokazać przyczyny i uwarunkowania, gdy dany kraj jest podatny na taki fundamentalizm. W Afganistanie były to lata wojen, nieporządek i gwałty, rabunki i przestępstwa. Ludzie chcieli spokoju i władzy, która uspokoi im świat wokół za nich. Dlatego też godzili się na talibów. A sami talibowie - w książce ukazano ich po całych rozdziałach bałaganu, wojen i Kabulu bez prądu, w gruzach i pod ostrzałem. Oni nieśli nadzieję na ład. A ich restrykcyjne przepisy? Jagielski opisuje, ze wprowadzano je stopniowo. Groźne skutki widać było dopiero po jakimś czasie.

I to jest nauka płynąca z tej książki. Że zło zawsze idzie pod płaszczykiem dobra. Czy nie są nam czasami znajome hasła talibów 'przywrócenie tradycji', 'ład Boży', 'odebranie kraju obcym' itd itp.
Memento....

Na koniec o formie, w jakiej przyswoiłam sobie tę książkę. Słuchałam w wykonaniu pana Ksawerego Jasieńskiego. Kocham ten głos. Po raz kolejny mnie nie zawiódł. Jest dostojny, po mistrzowsku interpretujący.
Polecam. Lektura trudna, ale znakomita. 
10 gwiazdek

7 komentarzy:

  1. Bardzo lubię Wojciecha Jagielskiego. Całkiem niedawno byłam na spotkaniu literackim z nim w roli głównej, które było niezwykle interesujące, a pełna sala była dowodem na to, jak wiele osób ceni sobie jego książki. "Modlitwy o deszcz" jeszcze nie czytałam, ale na pewno to zrobię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam "Nocnych wędrowców", a teraz czeka na mnie "Trębacz z Tembisy" ;)

      Usuń
    2. 'Nocnych wędrowców' i 'Wieże z kamienia' mam, oczekują na wysłuchanie. Ale tej drugiej nie znam.

      Usuń
  2. Jeszcze nigdy nie słuchałam reportażu. To musi być niezwykle ciekawe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia wprawy. Ja wysłuchałam całej historii Polski Pawła Jasienicy. Da się.

      Usuń
  3. ALMOS:
    Też lubię Jagielskiego, ale po tej książce zrozumiałem, że trochę mu brakuje do Kapuścińskiego. Niby wszystko w porządku, jego wiedza o Afganistanie jest wprost porażająca, ale forma nie ta, książka jest zbyt długa, zbyt przegadana. Myślę, że mistrz Kapu posiedział by nad tą wersją kilka miesięcy, skrócił, zmienił akcenty, i powstałoby coś w stylu „Szachinszacha”, prawdziwe arcydzieło. Wierzę bowiem, że reportaż Jagielskiego ma na to zadatki... No, ale Kapuściński był tylko jeden...
    Almos

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...