piątek, 31 lipca 2015

Anna Kacperska 'Co na to Bridget?...' - książka kobieca na lato


Okładka książki Co na to Bridget?...Wierzcie mi, albo nie, ale czytanie tej książki sprawiło mi przyjemność. Już od dawna nie czytałam książki typowo kobiecej i tego lata, anno domini 2015 nabrałam ochoty na to. Pojawiła się ku temu sposobność, więc z niej skorzystałam.
Już tytuł kieruje czytelniczki na określone tory: Bridget. Czyli będzie o leczeniu złamanego serca. Ale jest alternacja gatunku, bowiem bohaterka jest rozwódką, a nie panną. I w przeciwieństwie do bohaterki z Wielkiej Brytanii, gdzie postacie problemów z etatami nie mają, nasza taki problem ma. Po latach zajmowania się domem szuka pracy.

Jest to książka pocieszająca, o tym, że w życiu jest różnie, raz dobrze, a raz gorzej, ale rzeczami, które nas ratują, są optymizm, przyjaciele i spokój. Wiki Podlecka nagle z zamożnej żony właściciela firmy, staje się rozwódką z trójką dzieci. Ale ma przyjaciółki, którym opowiada o swoich problemach, ma miłych synów i ciekawych sąsiadów.

Bohaterka, na szczęście, nie snuje zgryźliwych uwag na temat całego świata. No może za bardzo chwali swoje dzieci, które - wiadomo - są najmądrzejsze, bez nauki osiągają najwyższe stopnie, są duszami towarzystwa i w ogóle są naj. Problemem Wiki jest spadek dochodów i nagła bezradność życiowa. Z osoby, którą stać było na wszystko, nagle staje się - w swoim pojęciu - osobą liczącą każdy grosz, bo nie pojedzie w tym roku na wakacje, bo 'musi' kupować ubrania w sieciówkach, bo staje bezradna z popsutym telefonem i pół książki schodzi na różnych ważnych dla akcji perypetiach bez wiedzy, że można przełożyć kartę sim do drugiego telefonu! Trochę byłam zdziwiona, bo jak bardzo trzeba być antymechanicznym, żeby tego nie wiedzieć, ale cóż. Te perypetie z kupowaniem gorszych ubrań i niejechaniem na wakacje też mnie dziwią mnie o tyle, że dziwi mnie, że bohaterkę to dziwi. Sieciówki?! Prych! I tak jeszcze dobrze.
Jest też miłość we współczesnej Warszawie, czyli oparta na komunikatorach. Wiele wagi przywiązuje się w tej książce do elektroniki. Pojawia się kilka komunikatorów, z czego o jednym nie miałam pojęcia, że istnieje. Pojawiła się też sugestia, że w smartfonie można rozmawiać za darmo. Chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej, bo ja tez chcę rozmawiać za darmo. Jeśli ktoś wie, to proszę o PW.
Książka jest miłą odskocznią na lato.
5 gwiazdek 
Za udostępnienie książki dziękuję wydawnictwu Pascal
 Pascal.pl

5 komentarzy:

  1. I bardzo dobrze, że ta książka sprawiła Ci tyle przyjemności. O to przecież czasami chodzi :) Zapamiętam tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od czasu do czasu lubię poczytać takie kobiece powieści. Będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  3. hmm, książka warta uwagi, więc chętnie przeczytam jak na nią natrafię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zakupiłam ...i przeczytałam jednym tchem, błyskotliwie napisana... lepsza od " Bridget". Super. Naśmiałam się. Wspaniałe pióro. Czekam na dalsze książki Pani Ani :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...