poniedziałek, 13 lipca 2015

Jarosław Sokół 'Czas honoru'

Znalezione obrazy dla zapytania Jarosław Sokół
Autor, Jarosław Sokół i jeden ze scenarzystów serialu 'Czas honoru'
Czekając na skończenie czytania  'Ksiąg Jakubowych' (już tydzień to trwa) dodaję zaległe recenzje. Dziś 'Czas honoru'. Miałam wielkie wątpliwości, czy warto jest czytać książkę, która jest powtórzeniem serialu. Ale pomyślałam, że co tam. Na LC, że ktoś napisał, że w książce jest co innego niż w filmie, więc postanowiłam poczytać sobie. I okazało się, że to są ciekawe książki! Oceniłam je na 8 gwiazdek.
Oto moje opinie:
Okładka książki Czas honoru      Tom pierwszy: 
Opinia: 
 Tak naprawdę to nie zamierzałam czytać książki 'Czas honoru', bo myślałam sobie, ze po co czytać coś, co obejrzałam w tak mistrzowskim wydaniu w serialu? Że napisano książkę dla pieniędzy, nie wiadomo po co.
Ale niedawno pani Dorota Koman zarekomendowała tę książkę, więc to była dla mnie najlepsza rekomendacja. Sięgnęłam. I wsiąkłam kompletnie w świat przedstawiony książki. I pojawiły się dylematy: iść spać czy czytać, wykonywać swoje obowiązki czy czytać... Takie tam rozterki książkowego mola.
Przyznałam powieści 8 gwiazdek, więc doszukałam się w niej czegoś więcej niż powielania fabuły powieści.
Wyliczam:
- Jest to świetna powieść historyczna w typie przygodowym, nie pozbawiając się prawdy historycznej, ani wartości, ani ciekawości akcji. Bez wahania mogą po nią sięgnąć młodzi, jak i starsi oraz obcokrajowcy, nieznający historii Polki(bo autor opatrzył powieść przypisami, a ja w swej naiwności zakładam, że to dla obcokrajowców, bo każdy Polak wie co to była Armia Krajowa i kim był generał Władysław Sikorski, ale może gimnazjaliści nie wiedzą? Na szczęście nie wiem tego, bo otchłanie ignorancji i głupoty raczej mnie nie pociągają, do dowiadywania się).
- Autor udziela czytelnikom dużej lekcji historii, w tym tomie od 1939 roku do 1942. Lekcji w formie powieści.
- Książka obejmuje większy okres czasowy niż serial, jego pierwsza seria. Cofa się aż do czasu poprzedzającego wojnę, i opisuje przeszłość bohaterów, znanych czytelnikowi z serialu.
- Autor rozszerza i opisuje motywacje psychologiczne zachowań bohaterów. Jego założenie jest takie, że ludzie się nie zmieniają, że wojna ujawnia motywy, którymi się kierują w życiu. Jeden z bohaterów, brat bohaterki, który pracuje w granatowej policji o tym mówi.
- Mamy szerokie spektrum postaw wobec tak ekstremalnego doświadczenia, jakim jest wojna i okupacja: strach, odwaga, honor, miłość, troska o bliskich, namiętność, zazdrość, ????? (te znaki zapytania oznaczają osoby, które bez powodów pisały donosy do 'Pana Gestapo' (nie rozumiem takich ludzi, więc nazwałam to ?????.
- Mamy ukazane pełniej niż w filmie, jak to zawalił się dotychczasowy świat: arystokracja, robotnicy, elita intelektualna i niewykształceni, władza i naród. Pokazała to postać Bronka, profesorostwa Sajkowskich.
- Czytelnik, który zna serial, może zobaczyć jak wybitni aktorzy i cała ekipa ukazała głębię postaci. Czytając tę część miałam w głowie pana Globisza i jego mistrzostwo. Przecież w książce autor musiał zastosować pamiętnik Leny, żeby wyrazić to, co działo się w rodzinie Sajkowskich i horrorze getta. Pan Globisz zagrał to wszystko sam.
Niesamowite. Najmniej pełnie, albo to było zamiarem reżysera, wypadła rola Bronka. W filmie jakoś zredukowano jego wątek pochodzenia arystokratycznego. Mnogość postaci epizodycznych, spośród których każda rola to mały majstersztyk.
- W książce nie ma skupiania się nad pokazywaniem bicia, przemocy. Tak jak to było w dotychczasowych polskich filmach wojennych. Serial 'Czas honoru' kieruje kamerę na sceny przesłuchań, na zezwierzęciałe oczy oprawców, na kaprawe oczka szumowin, na rany, strzelanki. To ukłon w stronę młodej widowni. Ja tak sądzę, w każdym razie. Ja się przyznam, że troszkę odcinków nie byłam w stanie oglądać, bo były zbyt drastyczne. I podobne opinie słyszałam od innych osób, w moim wieku lub starszych. Książka nie opisywała w szczegółach sceny przesłuchań Władka. Ale i tak czytelnik domyśla się reszty czytając skutki zdrowotne przesłuchania.
-Jeszcze jedna uwaga: książka a film: otóż dobrzy Niemcy. W książce autor mówi o niemieckich jeńcach wojennych w kopalni ołowiu na Syberii, którzy pomogli majorowi Konarskiemu. Pokazano też rodzinną stronę Niemców z Warszawy. To jest obiektywizacja wydarzeń. Serial nie był w stanie objąć tych wątków.Tak jak i kampanii wrześniowej, Katynia, armii gen. Andersa, Łubianki, Francji, Anglii.
- Widać, że autor jest scenarzystą filmowym. Widać to po dialogach w książce, które są naturalne, a zarazem są nośnikiem wielu treści: charakteryzują postacie, napędzają akcję.
Podsumowując: polecam książkę, zarówno znającym serial, jak i tym, którzy jakimś cudem nie oglądali. To świetna książka dla wielu pokoleń. Świetna, dynamiczna akcja, a przy tym książka 'o czymś'.
I zamiast doszukiwać się 'w całym dziury' powinniśmy się cieszyć, że znów w Polsce powstają tak niesamowicie wciągające powieści przygodowe o tematyce historycznej.

A ja zaraz sięgnę po następną część. I zapomnę o całym świecie.     
8 gwiazdek
Tom II 'Czas honoru. Przed burzą":        Opinia:
Okładka książki Czas honoru. Przed burząKolejna część "Czasu honoru' znów mnie zachwyciła. To wciągająca (bardzo wciągająca) powieść historyczna w typie 'walterskotowskim', taka powieść historyczno-przygodowa.
Zalety książki w stosunku do filmu są według mnie podobne do tych, które opisałam w opinii o części pierwszej. Podoba mi się włączenie w akcję Wołynia i akcji Wachlarz, pokazanie, że w każdym narodzie są ludzie dobrzy i źli (mówię tutaj o wymienionych w powieści Polakach, Żydach, Niemcach, Ukraińcach i Rosjanach). Dobra powieść akcji może przynieść więcej pożytku i nauki niż niejedna pogadanka polityków.

Z uwagą śledziłam postać Larsa Rainera, którego psychika została ukazana w książce dosyć dokładnie. W serialu zaś świetnie to zagrał Piotr Adamczyk. I nie interesują mnie głupie komentarze na różnych kundlach. Czytając 'Czas honoru' możemy cieszyć się świetną książką,ale widzimy też jak wspaniale zostały odegrane te role w serialu.
Po raz kolejny w książce nie ma epatowania biciem, gwałtami, tymi wszystkimi scenami, które kamera tak drobiazgowo pokazywała. Książka czyni to subtelniej, i jakoś nie mogę się powstrzymać po raz kolejny od uwagi, że ten brutalizm kamery to ukłon w stronę młodzieży, żeby ją zaciekawić. Dla mnie te sceny były zbyt brutalne.
Proszę wybaczyć, że opisuję serial, ale nie da się chyba czytać tej serii zapominając o nim. Jedno uzupełnia drugie.
Na pewno przeczytam ostatnią część.
          8 gwiazdek

Tom III 'Czas honoru. Pożegnanie z Warszawą':      
Okładka książki Czas honoru. Pożegnanie z WarszawąOpinia:
Tak jak przy dwóch poprzednich częściach, książkę czytałam jednym tchem. Jak to amerykanie ładnie określają, jest to 'page-turning-book'. Jak to przetłumaczyć? Nie wiem, ale na pewno nie zaczynajcie czytać na godzinę przed wizytą teściowej albo na godzinę przed wizytą u dentysty. Bo wciąga.
W tej części autor 'pociągnął' postać Larsa Rainera, jego wewnętrzne zmaganie się w nim człowieczeństwa z bestialstwem. W części dotyczącej powstania chyba bardziej spodobało mi się co zrobiono w serialu. Ale i tak jest dobrze.
W dużej części, moim zdaniem, sukces książek jest zasługą znakomitej obsady w serialu, w którym każda rola, nawet najbardziej drugoplanowa została zagrana wspaniale, 'jak za dawnych lat'. Osobiście, moimi faworytami był Rainer i Woźniak.
Naprawdę polecam. W każdym wielu, bo to naprawdę ciekawa książka.
  8 gwiazdek                                          

8 komentarzy:

  1. Ciekawa postać nie powiem. Takie książki wiele nas uczą i pokazują co to jest piekło. Haha na godzinę przed wizytą u teściowej :D nie mogę, nie wątpię ze wciąga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z wielką przyjemnością oglądałam serial, więc chętnie sięgnę także po książki :)

    Pozdrawiam :0

    OdpowiedzUsuń
  3. No to mam przed sobą sporo zaległości, bo książek nie czytałam, a z chęcią po nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tytuł kojarzy mi się z serialem emitowanym w TVP. Serial bardzo lubię, więc może i książka przypadnie mi do gustu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to ten sam scenarzysta, ta sama książka, ale różnice są. W książce mamy Wołyń, i przedakcję sprzed wojny. Serial zaczyna się od zrzutu cichociemnych.

      Usuń
  5. Oglądałam dwa sezony serialu ale potem przerwałam, Muszę wrócić do niego, a także do słowa pisanego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ten serial, a chętnie poznałabym tę historię z trochę innej strony. Gdy będę miała okazję, to chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...