piątek, 21 sierpnia 2015

Aniela Mencel "Powiedz tylko słowo' - czy marzenia o księciu z bajki spełniają się w naszym życiu? Historia miłości.

Poproszono mnie o przeczytanie tej książki, co też uczyniłam. Prawdę mówiąc, to gdyby nie ta prośba, nie wiedziałabym o istnieniu tej książki.
Wydało ją wydawnictwo Novae Res w roku 2014. 
Autorka mieszka, tak jak ksiażkowa Anna, w Stanach, w mieście Corpus Christie z mężem i dziećmi i chyba planuje wrócić do Polski.
Aniela Mencel to pseudonim.
Bo tak w ogóle, to unikam książek typu 'zrozum siebie i poczuj jedność z wszechświatem'. Nie dałam rady skończyć 'Sekretu', a i 'Zaklinacza czasu' porzuciłam po kilkunastu stronach. Nawet nie chodzi o to, że czuję się aż tak doskonała, że nie potrzebuję poradników, ale nie lubię chaosu, mieszania religii i tradycji, chrześcijaństwa z buddyzmem i okraszania tego medytacją. Każde z osobna tak, ale nie wszystko razem. Po prostu lubię porządek.
Po przeczytaniu książki 'Powiedz tylko słowo' zrobiłam w internecie mały 'research', żeby dowiedzieć się co ludzie sądzą. I co się okazało?
Że to co czytelnicy uważają za wadę, ja uważam za zalety. No więc książka okazała się przyswajalna dla mnie. Bez trudu przeczytałam ją w całości i powiem, że mnie zaciekawiła. Jest to książka lepsza, według mnie, niż ten modny 'Zaklinacz czasu'. Autorka podzieliła tekst na 7 grzechów głównych, a następnie na 10 przykazań. I 'do każdego' odniosła po kilka stron historii Anny, bohaterki książki. Anna to kobieta, z którą się można zidentyfikować, singielka o aspiracjach do kariery, ale pragnąca miłości, jednocześnie stojąca na rozdrożu, bo jej najbliższa przyjaciółka ma już męża, dzieci, siostra ma męża, dzieci i jakoś nie potrafi się porozumieć w tej sprawie z innymi i sama z sobą.
To jest baza, a wokół tego zwyczajnego życia narratorka snuje retrospektywną już analizę 7 grzechów głównych i 10 przykazań. Konkretna tradycja, konkretne sprawy. Piszę retrospektywną, bo to właśnie wyjaśnia się w epilogu. W pewnym momencie życia autorka doznała nawrócenia i chce przeanalizować soje życie. Ale wróćmy do grzechów głównych. Bardzo plastycznie autorka pokazała różne luźne scenki z życia Anny. A to w pracy, a to w domu, a to na zakupach, czy wieczorem na Internecie. Niby nic złego, i gdzie tu grzechy główne, chciało by się powiedzieć? Okazuje się, że są, i książka nie jest dewocyjna, jest mądrą opowieścią o przeciętnym życiu współczesnej kobiety, takiej jak chociażby ja. Bardzo się odnalazłam szczególnie w 3 epizodach: gdy Anna rozmawia z koleżanką Natalią o miłości i życiu, gdy Anna ucieka przed rozmową z rodziną do pokoju i gdy Anna podporządkowuje wszystkie swoje marzenia projektowi, pracy.
Takie w sumie zwykłe obrazki obyczajowe pokazały mi jak w zwierciadle co jest nie tak w naszych kontaktach z przyjaciółmi, z rodziną.
Książka opowiada jeszcze miłości, małżeństwie o zmianie drogi życiowej. To też jest ciekawe, szczególnie te emaile z MM Marines, ale mnie zaciekawiła ta pierwsza część.
Nie powiem, że po przeczytaniu książki zmienię swoje życie i przeprowadzę się do eremu na pustynię, ale na pewno zastanowię się nad tym, czy moje rozmowy z przyjaciółmi nie wyglądają czasem jak te pomiędzy Natalią a Anną, czy mój dzień nie przelatuje jak piasek w dłoni?
Cieszę się, że przeczytałam tę książkę. Polecam ją innym, bo jest krótka, łatwa i skłania do refleksji. 
5 gwiazdek

Za książkę dziękuję autorce.

1 komentarz:

  1. Skoro skłania do refleksji, to chętnie ją przeczytam. Lubię takie dzieła.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...