wtorek, 4 sierpnia 2015

Imre Kertesz 'Kadysz za nienarodzone dziecko' - o Holocauście

Okładka książki Kadysz za nienarodzone dzieckoZnalezione obrazy dla zapytania Imre KerteszZnalezione obrazy dla zapytania Imre Kertesz
Dałam książce 10 gwiazdek, bo to wspaniała proza, której artyzmu trudno jest nie zauważyć, ale w sumie trudno mi jest coś sensownego na temat tego krótkiego utworu napisać. Ale spróbuję.
Jest to opowiadanie w formie strumienia świadomości, długiej wypowiedzi człowieka, mężczyzny, który przeżył Obozy, przeżył Holocaust, jest Węgrem. Mówi on o tym, dlaczego nie chciał zostać ojcem, dlaczego nie wyszło mu małżeństwo i dlaczego rękami i nogami bronił się przed sukcesem pisarskim.
Narracja zachowuje strukturę strumienia świadomości, co oznacza retrospekcje, powtórzenia i skupianie się oraz powroty do różnych wybranych kręgów myślowych. Mnie ta proza kojarzyła się z moim ukochanym Wiesławem Myśliwskim. Nabrałam więc nadziei, że Komisja Noblowska doceni i naszego autora 'Traktatu o łuskaniu fasoli'.
Książka liczy 155 stron. Wydało ją w Polsce wydawnictwo W.A.B. Audiobook też jest krótki, dziesieciofragmentowy. Do wysłuchania w jeden dzień.

Na wspomnienia i rozprawy z antyludzkim doświadczeniem Holocaustu trudno jest dyskutować. Można ocenić literackość tej prozy, a ta zachwyca. Zwróciłam uwagę na to, że Imre Kertesz ukazuje te swoje doświadczenia wojenne w sposób przenośny. Jest to symboliczny obraz łysej kobiety przed lustrem, obraz kobiet w restauracji plotkujących o mężczyznach i powracający w głowie narratora-bohatera obraz końcówki pobytu w obozie, gdy to nauczyciel oddał mu miskę jedzenia.
Narrator-bohater próbuje wyjaśnić siebie poprzez psychoanalizę, moralność świecką, religię, w którą nie wierzy, poprzez praktyczny pragmatyzm życiowy, poprzez miłość swojej żony i jej odejście, poprzez klęskę i ucieczkę w pisanie, ucieczkę przed sukcesem i spełnieniem.
Ważne są słowa narratora, który przyznał się do tego, że uważa całe swoje życie PO jako dążenie do 'nicości w chmurach'.
Proza wspaniała, hipnotyzująca, troszkę niezrozumiała, ale artystycznie najwyższych lotów. Na pewno sięgnę po 'Los utracony'.
Utworu słuchałam jako audiobook. A to pomogło mi w delektowaniu się tą formą strumienia świadomości. 
10 gwiazdek

4 komentarze:

  1. Dziękuję za udział w konkursie u mnie, aczkolwiek baner, to ten drugi czarno-biały obrazek. Jeśli możesz to zmienić i go podlinkować, będę bardzo wdzięczna, powodzenia :)

    http://skazani-na-ksiazki.blogspot.com/2015/08/ksiazkowa-rozdawajka-z-niespodzianka.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam jedynie "Los utracony" tegoż autora. Bardzo smutna lektura. Planuję kiedyś poznać jego pozostałe dzieła.

    P.S. Mam nadzieję, że się nie obrazisz ale wkradł Ci się błąd w tytule posta w nazwisku autora - jest Kartesz - a poprawnie Kertesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ciągle coś przekręcam.....

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...