sobota, 29 sierpnia 2015

Koszyk z papieru, jesień i pigwa w natarciu... czyli post osobisty. Anna Achmatowa na deser.


Witam w ten prawie jesienny już weekend!
Dziś post osobisty. Chwalę się Wam otrzymanym upominkiem. Jest to kosz z papieru. A w tle, moja latem powstały zapas książek, najnowsze książki:

















 Poza tym jesień zbliża się wielkimi krokami. Pajęczyny to zwiastują. Oto zdjęcie wykonane wczoraj:




Pamiętacie, gdy opowiadałam Wam o tym, że od kilku lat oczekuję pigw?
http://literackie-zamieszanie.blogspot.com/2015/05/weekend-majowy-podsumowanie-zdjecia-i.html
http://literackie-zamieszanie.blogspot.com/2015/07/moje-lilie-kolejne-zdjecia.html
W lipcu wyglądało to tak:

Pigwy teraz wyglądają tak:

 


 Na szczęście przerażenie szkolne jest już poza mną, więc wrzesień oznacza dla mnie same dobre rzeczy: powrót pani Koman do piątkowego radia i nowe odcinki seriali. Może jakaś przesyłka z książkami. Może. Tego sobie życzę.
I Wam.
A na koniec wiersz Anny Achmatowej, do której wierszy przymierzałam się od jakiegoś czasu:
Lubię te rozmowy po świt prowadzone-
Na maleńkim stoliku szklanki wystudzone,
Nad czarną kawą cienkie, wonne smużki pary,
Kominek rozbuchany zimowym ciężkim żarem,
Wesoły ostry ton literackiego żartu
I to pierwsze spojrzenie, bezradne, nieodparte.


 
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&



Niczym anioł, który zmącił wodę,
Moją twarz spojrzeniem ogarnąłeś,
Przywróciłeś siłę i swobodę,
Na pamiątkę cudu pierścień wziąłeś.
Mój rumieniec gorący, niezdrowy
Starł z policzków smutek bogobojny.
Zapamiętam do deski grobowej
Miesiąc śnieżyc, luty niespokojny.


5 komentarzy:

  1. U nie pigwa w tym roku marnie kwitła więc i jabłuszek nie będzie.
    Koszyczek cudo....kocham wiklinowe, wszystkie a te papierowe podobają mi się również i to bardzo.
    Nowych książek sporo...szkoda, że tytułów nie widać.

    Achmatowa cudnie liryczna...u mnie też gościła na blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, to koniecznie zajrzę. Zdjęcie tytułów jeszcze wstawię. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Jak pięknie uchwyciłaś pajęczynę :) A kosz jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że pigwa zaowocowała :) Ja czekam na babie lato - jak pajączki zaczynają z wiatrem podróżować, to dla mnie nieodwracalny znak końca lata. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...