poniedziałek, 28 września 2015

Andrzej Muszyński 'Cyklon' - o Birmie i o świecie innym niż ten nasz, europocentryczny

http://centrumkapuscinskiego.pl/wp-content/uploads/2013/07/WJS_230112_256fot-Witold-J.-Szulecki.jpg
autor
Okładka książki CyklonDziś napiszę o książce trudnej, o reportażu, który stawia czytelnikowi poprzeczkę wysoko. Jest to nowy reportaż Wydawnictwa Czarne, książka młodego-zdolnego, stypendysty Fundacji 'Herodot' im. R. Kapuścińskiego, pana Andrzeja Muszyńskiego pt. 'Cyklon', wydany w czerwcu bieżącego roku. 
 Tematem jest Birma. Kraj w Azji, za Indiami. Piszę gdzie to jest, bo przeciętny czytelnik, ze mną włącznie, nie ma wielkiej wiedzy o tym kraju. Ale lubię wyzwania czytelnicze oraz nowe fakty, obrazy, informacje, więc z przyjemnością i uwagą przeczytałam 'Cyklon'.  

Pierwsza część książki to opowieści o różnych ludziach, którzy sprzeciwili się juncie wojskowej. Jest to opowieść o współczesnej Birmie, o szafranowej rewolucji i o powolnych zmianach w tym zamkniętym przez lata kraju oraz o odważnych ludziach, którzy jak ta kropla drążyli skałę, próbowali zmienić swój kraj, często płacąc  za to wygnaniem, więzieniem i oddzieleniem od rodziny. 

Następnie mamy część drugą, poświęconą historii tego kraju, aż po zarania dziejów oraz jednoczesny opis wyprawy autora na peryferie kraju, podczas której poznajemy plemiona zamieszkujące Birmę. 

Część trzecia ma tytuł  Kresy. To opis wyprawy autora na kresy kraju, do 'Ostatniej Wioski', w rejony nieprzebytych lasów, malarii i krańca cywilizacji. 

Co mi się z tej całej książki wyłoniło? Tej pozornie chaotycznej? 
Według mnie autorowi udało się pokazać nam Europejczykom świat azjatycki w całej swojej inności niż ten europejski.  Mamy bowiem ludzi twardych, wyznających religie inne niż nasze chrześcijaństwo: buddystów i muzułmanów, ale i wierzenia tradycyjne. Widzimy ich niesamowitą duchowość, skupienie, ale i odporność na cierpienia.  Część druga genialnie pokazuje inność doświadczenia historycznego Birmańczyków. Ich historia wyznaczana jest przez kompletne inne zakręty historii. Tam nie było Napoleona, Rewolucji Francuskiej, a nawet Karola Wielkiego i Ukrzyżowania Jezusa. Było za to przyjście buddystów, następnie pochód Mongołów i Chińczyków, potem Marco Polo i kolonizacja. Druga Wojna Światowa była raczej historią związaną z Japończykami. Potem junta wojskowa i dekady stagnacji. To w centrum kraju, bo kresy były niedostępne tak jak przed wiekami. Pod koniec mamy znów współczesność, a w niej starcie buddyzmu z islamem. Starcie inne niż to nasze, znane z WTC. 
Genialne jest zakończenie książki i jej początek: opisy katastrof naturalnych. Tak jakby cywilizacja i nasze 'maszynki' nie miały zastosowania w tamtym świecie, tak jakby cyklonem zmieniającym tamten świat są siły natury. 
 Ogólnie miałam wrażenie, że ten chaos wynika z tematyki. Autor przekazuje czytelnikowi, iż temat pod tytułem Birma jest 'w toku', to kwestia otwarta. I po przeczytaniu wszystkiego, po analizie mapek i kalendarium, mam wrażenie, że nie wiadomo, w którą stronę tamten świat pójdzie. Zaczynając bowiem czytanie książki miałam skojarzenie z juntą z Ameryki Południowej. I na tym autor mógł poprzestać. Czytelnik nie miałby chaosu w głowie. Ale byłaby to wizja nieprawdziwa. Widocznie Birma jest jak cała Azja, nieokiełznana i nie do ogarnięcia dla europocentrycznego mózgu. 

Jeszcze o języku książki. Jest doskonały. Autor pisze wprawnie. Posługuję się pointą i obrazami fabularnymi. Początkowy opis najdoskonalszej armii świata wbija czytelnika w fotel. Przepiękne były też fragmenty opisujące dżunglę oraz słonia. Mistrzowsko i po dziennikarsku oddał autor głos swoim bohaterom, których historie opisał. 
Jest to bardzo dobry, ale i bardzo trudny reportaż, a jednocześnie wspaniała  opowieść o innym świecie, o ludziach, których problemy i doświadczenie historyczne jest kompletnie inne niż nasze. 

9 gwiazdek 


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Czarne.

Wydawnictwo Czarne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...