sobota, 31 października 2015

Pomóżmy niewidzącym dzieciom czytać książki brajlem.

Witam serdecznie, 
Miałam dziś napisać o 'Moście na rzece Kwai', ale Aga z LubimyCzytać, wspaniała, wrażliwa kobieta, poprosiła mnie wczoraj o wsparcie akcji zbiórki pieniędzy na zakup książek brajlowskich w Ośrodku dla dzieci Niewidomych i słabowidzących w Krakowie. 

 Życie bez książek to według mnie straszna męka, czarna dziura itd. Więc popieram taką akcję i publikuję ją. Proszę też o przekazanie dalej łańcuszka:
http://www.deon.pl/szczesciedowziecia/o-akcji/art,1,wspieramy-dzieci-ktore-kochaja-czytac-a-nie-moga.html

Kochamy czytać i nawet nie zastanawiamy się jak bardzo smutne byłoby nasze życie, gdybyśmy, z różnych powodów, nie mogli tego robić…


Dzieci niewidome, z oczywistych względów, nie mogą czytać książek w taki sposób jak my i niestety nie możemy nic z tym zrobić. Często nie mają możliwości czytać nawet książek brajlowskich, ponieważ są poza ich zasięgiem finansowym! Przykładowa powieść dla młodzieży w wydaniu brajlowskim to kilka grubych tomów - koszt wyprodukowania każdego z nich to około 170 złotych, więc cała książka (jedna!) to wydatek rzędu 1000 złotych…

Wprowadzając na polski rynek książkę Szczęście do wzięcia, która rozpoczęła jedną z najpiękniejszych akcji charytatywnych w historii Stanów Zjednoczonych Wydawnictwo WAM chce wesprzeć czytelnictwo wśród dzieci niewidomych. Razem z Wami pragniemy pomóc wychowankom Specjalnego Ośrodka Szkolno - Wychowawczego dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących w Krakowie.

W jaki sposób możesz pomóc? Aż do Świąt Bożego Narodzenia odkładaj (np. do słoika podobnie jak bohaterowie Szczęścia do wzięcia) drobne kwoty, które zostaną Ci np. z zakupów, a następnie wpłać je na konto Stowarzyszenia Nadzieja (nr konta: 15 1240 4461 1111 0000 4661 0607). Oprócz środków zebranych przez Was Wydawnictwo WAM dodatkowo przekaże Ośrodkowi równowartość tej kwoty (nie mniej niż 1000 zł i nie więcej niż 5000 zł) Całość zgromadzonych w ten sposób środków zostanie wykorzystana na zakup książek brajlowskich do biblioteki Ośrodka (szczegóły akcji oraz jej regulamin dostępne na stronie www.deon.pl/szczesciedowziecia).

Pozwólmy niewidomym dzieciom i młodzieży czytać ile sił w rękach!

piątek, 30 października 2015

Pawieł Basiński 'Lew Tołstoj. Ucieczka z raju' - człowiek i jego piekło namiętności!!!!

Recenzja premierowa
Książka ogromna, słusznie odznaczona nagrodą Bolszaja Kniga! Liczy ponad 600 stron, ale zapewniam, ze czyta się to hipnotyzująco!
Autor potrafi pisać ciekawie, potrafi z nudnego materiału stworzyć wspaniałą historię o życiu, literaturze i miłości.
Wydało ją w Polsce wydawnictwo Marginesy 25 września 2015 roku. Miała to być recenzja premierowa, ale odwlekło mi się o miesiąc. 

 Mamy 10 rozdziałów, które idą dwutorowo. Pierwszy tor to opowieść o ucieczce Lwa Tołstoja z Jasnej Polany w ostatnich dniach jego życia, życia 82-letniego starca. A drugi tor to powrót do młodości Mistrza, opis jego życia.

Takiej niesamowitej i głęboko wnikającej w psychikę postaci biografii nie czytałam! To świetna, godna polecenia książka. Jest długa, ale zawiera wiele zdjęć i podzielona jest na podrozdziały, przez co czyta się ją sprawnie. Tłumacz, Jerzy Czech jest znanym i cenionym tłumaczem z języka rosyjskiego. O ile sobie przypominam, tłumaczy dzieła Swietłany Aleksijewicz. W tej księdze wszytko jest piękne, staranne i warte pochwały!

Na okładce widzimy scenerię niczym z ikony i postać pustelnika z twarzą Tołstoja. Cała ta książka jest taka właśnie. Inna niż wszytko.
Lew Tołstoj z żoną:


Tołstojowie z dziećmi

Lew Tołstoj, mnie kojarzący się z Gandalfem Szarym......


Tematem książki jest postać Lwa Tołstoja, a właściwie dyskusje na temat przyczyn ucieczki pisarza z domu i jego konfliktu z żoną oraz ekskomuniki z cerkwi oraz poglądów na temat własność. Widać, ze literatura w Rosji na ten temat jest ogromna. Ja jej nie znam, i w sumie pewnie nie poznam, ale jako wielka fanka 'Anny Kareniny' z przyjemnością zagłębiłam się w ten świat Lwa Tołstoja. Autorowi udało się pokazać temat w sposób ciekawy i zrozumiały dla laika i obcokrajowca. A tematyka łatwa nie jest! Ale to co powstało, to pasjonująca lektura. Autor zgłębił wszystko co się dało, od dzienników i listów po rozkłady jazdy, wykaz wydatków w Jasnej Polanie czy listę próśb, z którymi przychodzili do Lwa chłopi. Policzył nawet potomków Tołstoja! Mamy liczne fotografie, a nawet zdjęcie upoważnienia dla Sofii Andriejewny.

Tak jak już napisałam, książka jest znakomitym źródłem wiedzy o Lwie Tołstoju, o jego życiu i poglądach i o twórczości. Dowiadujemy się kto był pierwowzorem postaci książek i jakie okoliczności towarzyszyły powstaniu każdej z nich. Dowiedziałam się jaka choroba towarzyszyła młodemu Tołstojowi i jaki był Mistrz w domu i dla przyjaciół.
I to właśnie życie rodzinne i namiętny związek z żoną fascynował mnie najbardziej! Autor próbuje przywrócić cześć żonie, którą, jak wywnioskowałam, potraktowano jako niezrównoważoną psychicznie heterę.
Basiński pokazuje jej wkład w życie rodziny, i w twórczość męża, jej wysiłki i poświęcenie. Ja w tej kobiecie, ale i w Tołstoju, zobaczyłam piękny, bardzo namiętny związek! Nawet po 50 latach żadne z nich nie było sobie obojętne. To piękne i tak nieobecne w naszej literaturze i kulturze młodości.
Basiński pokazał też idee Tołstoja w kwestiach społecznych, religijnych i ustrojowych, idee, które chyba wtedy były lekkim szaleństwem i walkę o zrzeczenie się praw do zysków z książek. Sprawa była ciekawa i intrygująca. Zaś w perspektywie rewolucji - okazał się rozpaczliwą próbą powstrzymania lawiny historii.

Przy okazji, mamy obraz Rosji sprzed obalenia caratu w całej tej codzienności: życie hrabiego, Moskwa i Jasna Polana, chłopi ich problemy, rozliczne sekty i dysydenci. Świat ziemiaństwa i chłopów. Mnie uderzyło też to pisanie dzienników jawnych i tajnych, listów i wielka wylewność rosyjska oraz ich gościnność. A nawet codzienność monastyru i pociągu 3 klasy.
Dotychczas myślałam, ze najbardziej szalony świat rosyjskiej duszy reprezentuje Dostojewski. W tym tygodniu przekonałam się, że Tołstoj go przewyższa. A ja już planuję przeczytać w końcu 'Wojnę i pokój'. Po tym, gdy poznałam pierwowzory bohaterów, to jestem przekonana, że książka jest fascynująca.
9 gwiazdek

Za książkę dziękuję wydawnictwu Marginesy:

czwartek, 29 października 2015

Gustaw Holoubek 'Wspomnienia z niepamięci' - autobiografia bez plotkowania.

Okładka książki Wspomnienia z niepamięci. Dziś napiszę o biografii wybitnego aktora zmarłego w roku 2008, męża pani Magdy Zawadzkiej, ukochanej Basieńki z 'Pana Wołodyjowskiego', a - jak wysłuchałam jednego razu w audycji o książkach - wielkiego miłośnika kryminałów Agathy Christie!!!!! Wdowa po aktorze opowiadała w tej audycji, że porządkując biblioteczkę po swoim wybitnym mężu, postanowiła oddać część książek do biblioteki. No i poszła z tymi wyczytanymi 'Agathami', myśląc, że nikt nie weźmie ich. A wzięli! Nie jestem marketingowcem, ale sądzę, że TE KSIĄŻKI, własność pana Holoubka na jakiejś akcji uzyskałyby dużą cenę. Ale w sumie to chyba jest to realizacja woli męża, żeby promować czytelnictwo, bo biblioteka to czytelnicy.
Wróćmy do książki. Ukazała się ona w roku 1999 w wydawnictwie Muza. Okładka, którą prezentuję, pochodzi z wydania w Marginesach w roku 2013. Recenzuję ją w ramach wyzwania Sylwii P. z bloga Tu się czyta. Blog nie tylko o książce.
Chodzi o hasło na październik: 'Jesień idzie przez park'. Odebrałam je w przenośni, jako symbol starości. A co się robi w jesieni życia? Wspomina się młodość i czyta książki. Niedawne badania Biblioteki Narodowej wykazały, że właśnie w grupie seniorów najmniej się czyta!!!!! Zmieńcie to!!!!!
I chyba ta wyjątkowa autobiografia jest uosobieniem tego hasła, takiego wspominania młodości, literatury, zachwytów literackich, pierwszych dojrzałych wyborów życiowych, rodziny, przyjaciół, czyli wszystkiego tego, co nas ukształtowało. Mnie w takich momentach przypomina się śp. dziadek Feliks, który z jakiejś chmurki patrzy na moją rozwijającą się biblioteczkę (tę miłość do książek mam po nim. Poza nami nikt w rodzinie, ale może dalsze pokolenia.... Bo gen literatury nie ginie...., tylko jest w regresie, utajeniu).



Moja opinia o książce:
Na przeczytanie tej książki czekałam z pół roku. I było warto. Piękny język, chwilami poezja najczystszej miary. Opowieść o życiu aktora, ze zwróceniem uwagi na dzieciństwo, młodość i początki aktorstwa.
Wielki człowiek, wielki aktor. W książce wyjaśnia swoje poglądy na sprawy podstawowe i te, które odegrały ważną rolę w ukształtowaniu Jego jako człowieka: takie jak Bóg, rodzina, kobiety, aktorstwo, poezja, romantyzm, Trylogia i czytanie, sport i humanistyka, Wschód i Zachód, Wojna i ZSRR, aktorstwo i ekshibicjonizm psychiczny w sztuce, Kraków, 'intelektualizm' i 'robotniczość'.
Polecam.
8 gwiazdek
Sylwia wyzywa
Hasło na październik: jesień idzie przez park

środa, 28 października 2015

Tracy Chevalier 'Dziewczyna z perłą' - 'obyczajówka historyczna', pasjonująca historia

Okładka książki Dziewczyna z perłąJestem w ostatnich dniach dosyć zajęta, ale mam wolne uszy, więc mogę słuchać audiobooków.  Mogłąm więc w końcu wysłuchać powieści Tracy Chevalier 'Dziewczyna z perłą'. Okładka, którą prezentuję, pochodzi z wydania przez Albatros z roku 2014.  Czy przedstawia jakiś obraz? Nie wiem. Jeśli ktoś wie, to proszę o napisanie....
Okładka książki Girl with a Pearl Earring
Ale jest też i okładka z właściwym obrazem. Wydanie angielskie z roku 1999 przez wydawnictwo Ted Smart. I to jest pierwsza data wydania tej książki. 1999 rok. 



 Moja opinia:
 Od razu stwierdzam, że nie oglądałam filmu. Za to szukałam jakiegoś miłego audiobooka osadzonego w realiach dawniejszych, a 'Katedra w Barcelonie' mnie rozczarowała swoją długością, więc wybrałam tę.
Przede wszystkim wielką zaleta audiobooka jest głos pani Darii Trafankowskiej! Spotykałam się z opinią, że jest to dobra aktorka, ale tu, w tym audiobooku słyszę jej maestrię. Bo nie jest łatwo tak modulować głos przez 15 godzin książki, żeby było ciekawie! A tu jest świetnie.
Książka pokazuje świat siedemnastowiecznej Holandii Vermeera oczami służącej Griet. Dziewczyna pochodzi z rodziny protestanckiego kaflarza, która po oślepnięciu ojca musi iść na służbę do katolickiego malarza Vermeera. Wchodzimy w świat domu pełnego kobiet i jednego mężczyzny. Jest to taka obyczajówka historyczna, w której napięcie wynika z fascynacji dziewczyny panem domu, obrazami. Jest też i inne napięcie, które może znamy, my kobiety, jeśli pracowałyśmy z samymi kobietami... Pracowałyśmy? Wiemy o co chodzi? W powieści kobiety rywalizują o uwagę WIELKIEGO NIEOBECNEGO W DOMU, malarza, pana domu. Jego bytność poniżej pracowni ogranicza się do płodzenia następnych dzieci i sprzedaży obrazów, ale i to za rzadko w porównaniu z potrzebami rosnącej rodziny. A resztę muszą załatwiać kobiety: żona, teściowa, córki, służące. Kobiety robią sobie piekło o drobiazgi: o kolczyk, o grzebień, o spojrzenie, o uśmiech. Młoda Griet musi nauczyć się być nieufna i nikomu nie ufać. Ale wytrzymać musi, bo rodzice czekają na pieniądze.... Po pewnym czasie staje przed alternatywą: uwiecznienie na obrazie pana albo zostanie żoną syna rzeźnika. Czy zaakceptuje swoją rolę w świecie? Czy zostanie starta na pył przez bogatego marchanda? I jak sobie poradzi z zawiścią kobiecą: żony i córki pana?
A w tle otrzymałam rzut na technikę malarską Vermeera, na jego obrazy. Lubię ten okres malarski, więc lektura była miła.
 6 gwiazdek

Autorka jest Amerykanką, poza tą książką, napisała jeszcze 6 powieści, któych jeszcze nie czytałam, ale mam ochotę na tę o Blake'u:
'Błękitna sukienka' - o Francji ze schyłku XVI wieku,
'Spadajace anioły' - o Londynie z początku XX wieku,
'Dama z jednorożcem' - o piętnastowiecznej Brukseli,
'Płonął płomień twoich oczu' - o młodym Williamie Blake'u,
'Dziewczyna z muszlą' - o Anglii z pocżątków XX wieku, 
i ostatnia, nie przetłumaczona na polski 'The Last Runaway'.
Już informacje, które przeczytałam o tych książkach świadczą o tym, że dawniejsze epoki, emocje kobiet z różnych warstw społecznych, napięcia towarzyszące ich życiu, są stałym elementem książek Chevalier. Sądzę, że to pasjonujące książki.

A oto obraz, będący tematyką książki, o której dziś piszę:
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/6/66/Johannes_Vermeer_(1632-1675)_-_The_Girl_With_The_Pearl_Earring_(1665).jpg

 Przyznam się, że powieść skłoniła mnie do poszukania w internecie informacji o malarzu, o obrazie. Potem zastanawiałam się, co widzę w tym dziele. Widzę dziewczynę pełną nadziei na miłość, życie, świat, ale i podświadomie czującą, że nic z tego nie wyjdzie. Obraz rzeczywiście jest pełen światłocieni. A interpretacja tej postaci autorstwa Tracy Chevalier, znakomita i intrygująca.
Jak napisałam, filmu nie znam, ale poszukałam kadrów:
 Znalezione obrazy dla zapytania Dziewczyn as perłą filmZnalezione obrazy dla zapytania Dziewczyn as perłą filmZnalezione obrazy dla zapytania Dziewczyn as perłą filmZnalezione obrazy dla zapytania Dziewczyn as perłą filmZnalezione obrazy dla zapytania Dziewczyn as perłą film 

Widać grę Scarlett Johansson,  przeróżne emocje i zaakcentowanie napięcia erotycznego z malarzem. Troszkę inaczej niż widzę książkę, ale i tak ciekawie. Na pewno obejrzę!

wtorek, 27 października 2015

Artyzm gatunków z tzw. literatury faktu i 'faktyczność' gatunków z literatury pięknej - moje refleksje

Już od ponad miesiąca noszę się z zamiarem napisania postu na temat artyzmu gatunków z tzw. literatury faktu. Chodzi mi po prostu o podsumowanie biografii i reportaży, które to gatunki literackie lubię. 
Kto czyta mnie regularnie to wie zapewne, że bardzo wysoko oceniłam książki pana Mariusza Urbanka. Znajoma mi napisała nawet, że 'wystawiam mu laurki'. Lubię też reportaże, te starsze, i te nowsze. Ze starszych polubiłam Budrewicza, Heyerdahla, Kapuścińskiego i Fiedlera, a z nowszych Aleksijewicz, Jagielskiego i innych wybitnych. Na przykład dobra jest książka 'Cyklon' o Birmie Andrzeja Muszyśnskiego. W czytaniu na półce mam dwa reportaże Konrada Piskały o Afryce. 

W tym roku reportaż został uhonorowany Nagrodą Nobla, czym wzbudził wiele zachwytów, ale i krytyki. 

Przecież jeszcze kilkadziesiąt lat temu teoretycy literatury zastanawiali się nad literackością tego gatunku! A biografie? Pamiętacie może zamieszanie z opublikowaną fabularyzowaną książką Karola Zbyszewskiego o kulturze polskiej w czasach rządów Stanisława Augusta Poniatowskiego 'Niemcewicz od przodu i od tyłu'? 

Pytania i wątpliwości - według mnie - dotyczą tego, czy książka faktualna, o rzeczywistych wydarzeniach, postaciach, miejscach ma wartości artystyczne? Jak oceniać jej artyzm przy przy przyznawaniu gwiazdek? Jak oddzielić ocenę warsztatu pisarskiego od oceny postaci, czy miejsca, które lubimy?


CO SĄDZICIE?

Ja uważam, że książka powinna być napisana pięknym językiem i ma wprowadzać jakieś takie poczucie humanizmu. Coś mówić o człowieku, przemycać jakąś prawdę o świecie albo o jakimś ważnym problemie. 
Stąd moje zachwyty nad powieściami pana Urbanka. Każda książka jego autorstwa jest takim portretem postawionym człowiekowi jako jednostce, która żyła w danym czasie, danych warunkach, która coś do świata wniosła, dodała jakąś cegiełkę. A przy okazji każda biografia jest ciekawą dla czytelnika lekcją historii o miejscu, o czasach, o tym jak naprawdę było. Bez ideologii i fałszowania dla poprawności politycznej. 
I dobre reportaże, pokazują czyjeś życie, czyjś dramat i unikalną wartość życia, cierpienia i poświęcenia. 
O znanych reportażach wiemy sporo, ale o nieznanych mniej. Na przykład nowość książkowa 'Cyklon' Muszyńskiego o Birmie. Autor pokazuje w nim człowieka Azji, w tej całej nieodgadnioności i sile ducha, nieznanej nam Europejczykom. A książka 'Ucieczka z raju' Pawieła Basińskiego, którą akurat czytam!  Pokazuje w bardzo ciekawy sposób postać mistrza prozy, Lwa Tołstoja. Widzimy jak na dłoni, że drugiego takiego człowieka na ziemi nie było...... I to jest właśnie wartość tych gatunków,które bawią, uczą, i otwierają nam oczy na CZŁOWIEKA.

Po całej sprawie z oświadczeniami Olgi Tokarczuk, postanowiłam ten post poszerzyć właśnie o to, czyli odwrócić wektor rozważań o pytanie czy literatura piękna (wymyślająca postacie i światy) ma prawo mówić o świecie? Pewnie ma, bo po to jest. Ale mój problem jest inny. Czy można upolityczniać literaturę? 
 CO SĄDZICIE?

Każdy z nas ma prawo do własnych poglądów, ale serce mi się kraje, gdy szufladkujemy Dobre książki, dobrych pisarzy do określonych kategorii rodem z wyborów parlamentarnych. 
Książka 'Księgi Jakubowe' jest wielowątkowa i wielointerpretacyjna, bo to wspaniała literatura! a literaturę wybitną nie da się podporządkować określonemu nurtowi życia, ona przetrwa. Tak jak 'Lalka' Prusa. Jest ponadczasowa, a jej postacie żyją, i znamy ich wady i zalety. Mój pseudonim blogowy to Izabela Łęcka. I każdy od razu zna wady i zalety. Pytają mnie o mój stosunek do mężczyzn... Czy naprawdę jestem tak zimna i wyrachowana? Otóż romantyczna ze mnie dusza, ale to nie o to chodzi.....

Cenię wysoko pisarstwo Igora Newerlego i Jarosława Iwaszkiewicza. Ich przykład chyba najlepiej pokazuje, że pomimo jakichś określonych poglądów politycznych obu pisarzy, ich wyborów życiowych, literatura się ostoi. Ostoi się piękny język, autoteliczność literatury. A co przeminie?? Przeminą książki pisane po to, żeby udowodnić jakąś tezę, pogląd. Wiele książek o tematyce homoseksualnej, o zderzeniu Europy z Islamem, o problemach życia ludzi straci swą aktualność, jeśli będą to słabe książki. A przetrwają książki dobre, wartościowe. Ja wierzę, że 'Księgi Jakubowe' są dobrą książką. 
Czy pisarz może być kontrowersyjny? W sumie ktoś musi stawiać trudne pytania. 

Postawmy pytanie o to czy w Polsce mamy autorytety? 

I nie mówię, tutaj czy zgadzam się z Panią Tokarczuk, czy nie. To nie o tym post. Post i literatura są dla wszystkich kochających książki. Chciałabym, żeby nikt nie szufladkował mnie jako czytelniczkę po tym, ze lubię 'Księgi Jakubowe'. Chciałabym, żeby literatury nie redukowano do tego, czy jest za Putinem, czy przeciw. Żebyśmy siedli w fotelu i po prostu delektowali się światem przedstawionym książki! 

poniedziałek, 26 października 2015

Alfonso Signorini 'Zbyt dumna, zbyt krucha' - łzawa biografia.

Okładka książki Zbyt dumna, zbyt krucha Znów czytam ogromną książkę, więc dziś będzie recenzja powtórkowa, książki, którą przeczytałam w styczniu 2014 roku. data:image/jpeg;base64,/9j/4AAQSkZJRgABAQAAAQABAAD/2wCEAAkGBwgHBgkIBwgKCgkLDRYPDQwMDRsUFRAWIB0iIiAdHx8kKDQsJCYxJx8fLT0tMTU3Ojo6Iys/RD84QzQ5OjcBCgoKDQwNGg8PGjclHyU3Nzc3Nzc3Nzc3Nzc3Nzc3Nzc3Nzc3Nzc3Nzc3Nzc3Nzc3Nzc3Nzc3Nzc3Nzc3Nzc3N//AABEIALoAngMBIgACEQEDEQH/xAAcAAABBAMBAAAAAAAAAAAAAAAEAgMFBgABBwj/xAA/EAABAwIEAwYCCAMHBQAAAAABAAIDBBEFEiExQVFhBhMiMnGBkbEHFCMzQqHB0XLh8BUWUlNisvE0Q0WCkv/EABoBAAIDAQEAAAAAAAAAAAAAAAABAgMEBQb/xAAiEQACAwACAwEBAAMAAAAAAAAAAQIDERIxBCFBBRMiUWH/2gAMAwEAAhEDEQA/ALU/zOHVAQ6TH+JHyfeOHW6APhqXeq3GH4GE5aiM/wCpTwdcXAVfn8zD6FTsJzRsPNTRBi3s8BKYI0Re4ATLxrsosaYwVsFLe3w3TJNgolhkhuLBbbsmx19k1LXU8EndyPu+18jRc/BRbS7Got9EgPC3qUgi6jZMbhLrtgmIGmw/dYMdpdnxztHMsuB8Cof1h/ssdFvfENm0aElmyQZ4qiIPheHDoUph8Kmmn0UtNPGPwdUQACUIx1kXCbi6GI2Whby+F1uSW2xOyRNcMOXioobB6bWR4SibJuk8L3X3SnnVNgiJl+8NkDKLVJHRH1Fu9KCqdJ2nmFYJdD8ty1h6KbpHXhjvyUOdYAVK4df6ow8OakiLDGmybd4ilMFzrstltroEMyXsQEzIzI3M4gAC5JReW/BRmJzl84pGHy2Lz14Ki+xVw5M0+PU7p8UR1XNNUDLFmjj5g2c79ghGxBjRcZbBTxhjEQ2B5kKFqA9zza4ZfZcO2+dj1noKvHhBZFDWgtbS2iQ+NxOrvRbs5uh2Sc1iqky9pCammnjYHwueNd2FPUGNmORkGJENzHI2Y6C/J37omLEGxUxjexrzwvfRVPFpHVLJO81aTdbPHtnF+ujD5NMLF7R0JjkXCbDTXoqj2NxN9fhXdzOLp6V/dPcd3C3hPw09irLTS+JdZPVpw5R4ywkg6wTNS8CwCxubiUPO8l5HAIQmhMDh3rgnXanzISnd9s64KKLUMEiMqx9r6oKq3Y72R9YPHdA1Q+zB5FWEV0EMN6Y9CpLC3k0xbwBUbTEOheD+SOws+FzeF00KRJDy6LYuVobaBYTlTIjsV73eTYclU45zJVulOuZ5O6tMd3XF9wVT6SJ1jdwHUi65X6beRR2PyUtkyUknzCzL29ULL1SbAOtZJmjzAZVykdjobLQeKDcdb8OCIcHNBuEBUvDNelugVqRFsTNNv6KPrG3iJsFuSXMTl/NCyynMGh1+FuqugV2dD/YiR8GN1UN7tngufVp0/JxV/pvvQqH2bA/t+Mt/yn304aK90xAkFtV1KHsDheUssJAOshZiS4op2yGnHhViKGhmlF5kfugKEXmd0RrjZKXY10RtZwQVTrAUdXeUFBSi8Lh0VxCIqhcC0i97hGYY/wC2eOijsPIuPgjMOuKux5JoGTFyQsF+Oqy1gsZqUyBud8rKSZ1O0GURuLAdi62g+K4b/ebFm1vdCd5ffWNrdF3iwyG/5LlTqanw7ERUMow6e5IkcTY397Ln+a4prTqfnxk1Lj/wJw7HRURgEhsg3HFB4t2qkpCRA1r3Dm6wReHYfFNXGqbGxrmAudxHoP64Jipw6kqHPf3DXPDjlubW+C5a4qR2WpNENB26q5H3fBC5oNrB26loMSFc3OYZIXcnCyTRR01LT1dM2laWVJ+0DxnHGwHAWufilQYfFAwGIlwA0zE5h/JWylD4VVwsT/yMLdL31UZG8yTOa1vivuTspNzg3dBwU7S6Qk2c8k+nJOBKyLeBuHVDcNrWVDGSVDy3uzYgNYDa56lX+AtztNiqFg9JM+ripZn959oAHW/DuVf4gczdlu8RtpnL/SjGMo4vYda4Q9UAwbotoQFd4nZFo+mB9GUFgHvPPREO1KGByta0cESNgiQRAa77sdEE65YQpCuH2F+qj3Xyj0VzK4dA9EcsgHVGQnu61pCBhOWa55o2Q5ahpGiBvomwdFtpATLX83fBbedRlKekcCmm46FUQCPvpaerja8wvcDnG1iruwm1gqf2rhNPXTTR6CeMOtwzbfsud+hDlBSXw6n5VnGxwf01C6D6nI+naGiQkaHgFDmcwu7zKS0HW26ampKhtGyOjztAFs7wbOPEoGioZYrS1NTI83ub+UegXLjFYdtyxliZHSztE4DXXG9tUJWSsa0hpN+aaD2sdeB12v0cOvAoeVly4uPFEVjH6GNZDvpzWRF0crQ0ZtNUuMgaDZH9maZlZjTe/Y2SIMccrtnEf8/ktMI8nhnsmq05Ml8Ao8031w2yBtmkDQkqwx2DhYpZGVoaxjQ0CwAGwTYJ71vhC6tdarhiPP33u+xyZKtQNSC6fZSLG6XQ0sZzlyS7IPoAkNngIxti0WvsgZPOdUdSP+z1RIECVovDpzUe7dSlS27Le6jH7q9lcOgPaYgo6ZukbuYQMukwPNSc1jRwuHKyWkgljhkb6JTn5I3P4hMRG8bT0WqtrntjhZu85ieQH87Kq6fCDkWUV85qImSd+j2veNNgbaoKau+tFhPdySRnKMzQS2/9BIxkNFO5h1ACpeBYPjOPCtqKXFY6UMc6AM8znEHTMBt6rjwjZas07k5VV/5NFnxHFTQs72fNLG0XIYBdvVVuq7XYBVSOa6Mk7lzW+b3ClHvjrKKaIOY6aImN5jdmaHDTQ8RuFWYa6lY0Nmjie5uga5oNlFVpesLee+0wmkr6OZ3e4fFJ3TCC5z3lwOvVKfViVxdfcoGqxSK2WGNrejUC2pmlflADQeqlwfYf1SJSoqS0tY3VztgpGnq5MMkpJotXtmF//kg/NR2HUmpLjdxG5RFeCbxgasZe3XdScs6BR5bp0ujrY6+nEsRsQPE0cFoG1S0F1rqr9kahprImsOaGph1F9wVRe1jMY7KdpJ6aPEq4N+8p5HzudnjO3mJBI1B04LfTfscZxvI8bjPUegWbDkhq2QC7QNAvO03a/tHPKJZcari4bZZiwD2bYJxvbTtEP/M1YHVwN/yU+SKf5s7ebF5ujKYjLuuGxduu0DRriBf1dG39kZB9IWPRj7+nf/HACnzQv5s7LNs8ne2yiL3Klp3ZnTW2UPxPqtLKIDFTpIyykc98Ma05dHKPqhdrTyRNOCaV5v6BJkwmlN4+gW5pMr3O3GgHoEnDY5ZY391GXkamyGxGYtZ3ZBYRuDoVz/Os9cEdDwK23zAMSlD4yXf8qkTRVdNJLXYPI6kqJmubIY3edp4EG4vy/TdWDFK2PyB1nbKNlljZABmF2tvdYoOS9o6coRcckB9lnS01DK6ASztBtKwgAj06a+qhMWipoq/NC2VrZxnaX+XUm4B4p3D8WMOMiOKpbT000+WSR7btaCd7fry14Kw/VZWGpoXtYZGE/ZyNDmvbfQ6/EELRxaemZ2R4qK+FThgzk5baHUnZTNJFCwC7PF0KlI6SB8Aa2MRtaMroyQe7dyv8r7+xTP8AZ74DmicXNHBUTl7xmmutNah6IgNFhZJiu+Zz3a3T0TczNN+SNoMMmqiY4mXOxcdgq+2XeorWK+j2BzqipFx3dHM9lydgdUL9JXfYjgZrsQiZHJTSN+ruy2cWvdYt+GvsrJhEUOHxzUlGRMXyF9VMNAX7ZR0FtfRc4+kDtEMYxD6lSyB1FSm2Zu0knF3oNh781tqRyr5JtlPK0egSiAk5VezKYL8UoaJJFll0gPSj3aOFtSou/jIUi51weaqPbTF34RhRfBb6xNJ3cZ/w6El3sB8SFtm8WmSta8JWvnjp6V0tTIyKNupe91gqjinb8U8ckOExte4i3fyjwjqG/uqLU11TVkOqamebL/myF1vjssgMbZo3TxmWIPaZIwbF7b6t9xcLPK1vo0RrR6G7BUNRRdmoajEZJJq2sH1iZ0h1F/K22wAbbQcbniiMTpIa5hErTfg4bhSENdT19DDU0b2vglYHMI5EaISeUN3WRrk/ZrT49HK+1tJPgUck8jDLTk2Y9o0J5HkVQp8Sqai+d9g7cBdh7fx/W+ymKNB+7i74f+pzfILig32KkoJCstlL6bLczTm25KewDtMxsceHYw97e50pa1mrogfwPH4mfmFCHZH4BgjMedUUUMjYa8WfTuefC/e7Dy9VJ9eytbvouVPI4PM8QZKxw8eQ3Y8dCNwjc0b295GTlHDct6Fc5oK2s7OYhJDNC9jg7JNA8Wc0jlyP5FdD7PNpcbgFRQve6XM5j8rbW5XHDf8AJU2VqSNdHkODG3kU7JJnCzWglTv1p0NEaWG0REfeVdSTpG21yB1UPVUUjqylpJmlonmDCBsQDdw+AUV9KGPtje7AaBwGgdVuafcM+RPso0Qx+y3y7k0sITGO21TUUJw7B4jR0zswklz5pZQd9beH5+iq8BGQAbKT7J0FJiOP0lLXTNigLszs3/cI2Z7qQ7d4YzDO0B7lmSCeISMFra3II+XxWjUnhzsbWkAQknRbJWbqQhD9h6rSU8XFgkjrogR6EaKhptmDly/6TsUL8YioRtTR3d/E7X5W+K7C2G5vl0C5d9IvZWtbWVWM0WSWJwDpoyPEwBoGYcxYBarU8M1TWnPmSd44AaE6IrYW5JunaWsL3huZ3TYLHHVZDUW/sl29qsAlhoqhvf0GxjHnj13B4+hXWIcRpsUomVWHzMmhe27XNNx/I9F5tvnke48DolsqqiAu+rzyxB3m7t5aHeoBRg+TOvdtMdpqTAqqj76J9XVAwiJrrlrSLOJHDS/uQuVkoenN7uPEp0nVAaKLlLdjHxjtLBHJoJmOjB5O8wI9x+ahbpVLUvo6yCpj80Lw8dbFJrVgJ4yy/SZJNNj0JnyFwpmDM3d+p1KrWF4lXYPWtq8NndDM3S7diORHEeqysr5sQqpKiskdK+Ul1yfIeFhy6JqaHIxpPnOvS3P3RGORwJPXpf5/pHircHBloDHjEDmyQyMsYi8cdTcC19Ou657NJJPM+SZ75JXuLpHuNyXcbpURLX6tFzpZIeSH+Y6HQhNLBNtmRx944A+Xdx5DipSvxiTEcNp6erLnT0z3CKRxuTGfwk8wgvD3WgtJLqfT+aHItuCNeKMTAeC0VppSrJiErLMd5x7rY3WnCxQM9Khjs9xYDjfZUb6ScaipqGXC4pAaipAEjR+GO+t+p291dMRr4aCgqKupJbBCwvfbkP1XAsSxB9fXVNVKSXzSF5v12HsNFptliwyUx16DOPDkmZnBrLjW4I9LEf17pQdc6pqps57b2vYXFgNBoL239VlNYw3RgvvxWDVY7UrBomIcBsA0bpd7Cx3TcY8d06+1wkM1qVjtRqtnokkoAKiovrVI18F+8be7eYTLZmyNMb7hv4Txaf25hGYPKRFNFxcRb87/ACC2zCZKvEaeCAOyVEoYXNF8lzqf1RpJofw7sviNdhlRiMFO9zY3BrGtFy/e7h0Gg9zyUhD2AxuooProp8pbqad5yyPb0B49DZdmosOpqSCGCkaI4IWBjWAbAKRq8pa2xvbdZne99FqqWezy/PczPztLXh1i0ixbbhbhbb2RNIBM/wC2HlGj+vI811jt12MgxqJ1dh7Wx4mwXNhYTjkevIrl0EXctLZBZ9yHjkQbEK+M1JFTjjwBe0skc0/hPxWwU5WC0gdwI0TIKmRNu0KS59xYArHnxLL2QI6r9KWPRCjGDU4zSSkSVHJgB8I9SRf0A5rlpd4jui8RrJq6smq6h+eWaQve7qeA6IFx1UpPk9FGPFYLJ0TDiSSTuUpxvxSepURmtALrYSCbm3BY45SB0QAQywGqwm6YDr7pWZIBxpvoVhCbzct0405/VMY/hzgJw1xsC4C/Aeqk311ThlTC+BximYQ8O3/5Ch6a/eaboqqna+XK9pc1gAa5u7eft0Sz2NM7V2R7SQY/QZmFsdTGAJogfIenTkVPPzOFxc9F5/wmtqcGqRXU0+UsHhc06P8A9J5jmF2vsj2koe0tEHQnuqqMWmp3HxNPMcx1+Ky2V57RohPVjGO2WK/2J2cq6xjg2Yt7uH+N2x9t/ZcLgmdEcpJLeP7q9/S9ioqMWhwqOS8dI3PJlOneOH6N/wBy5+ASdFfVHIlNj1htU0OpxIOLtPTifkghrsnHyuAyA3Y0ZQP1TcRB3UyDMOoPRaGq20gPKx7eSYh26afunXeYptyBiCkOPBKK0N0CNbBNuN3JbtymkAKBSgU2lBAC2nVKDskg6hJZ5h6hbl++90AOMfkkBHNP1UE9LM6GqjdHINbOFr34jmEPFrVQg/5rfmF1H6SoIf7sU8vdM71tQGtflFwNdL8lCUsaRKMdTZzZspihAs0tkcS4HpYD9dU/h889JWRVNDO+GRrrte02dH/XwKFl8kf8P6p3Dv8ArYfgpvoX0JxWKaqq5qtzzK+d5kkcdy4m5QLc0TS8jKb2A+amI/MfU/MoarANNHcDS/8AuKSfwbRHtYHizCL/AOG+vtzU7i3ZiowrCaOqlaQ6eISEEeUkXLfUD5KBiAM8QI0MjfmF2/6QWNPZqqu0HK9ttNtQFXZJxaRKEU9OHlpFnc0thBGqU37tyZCtKz//2Q==Autor popularny, prezenter telewizyjny i radiowy, redaktor gazety ('specjalizujący się w plotkach' - jak czytam w notce biograficznej w Wikipedii), autor książek o Marii Callas, Marylin Monroe i Chanel. 
Z racji tej, iż ostatnio czytam sporo biografii, co lubię, to zamierzam napisać jakieś podsumowanie, uogólnienie. Po rzędzie dobrych, wartościowych książek, a przed książką o Chanel Gortnera i świetną książką o Tołstoju, które właśnie czytam, opiszę biografię, która mnie zdenerwowała. Żadnych arii, nic prawie o twórczości, za to sporo fabuły. Ale muszę przyznać, ze dwa lata minęły, ja przeczytałam po niej około 200 książek, ale to TĘ WŁAŚNIE pamiętam. Więc może to dobra książka? Na pewno wiele osób będzie wolało taki styl biografii, bo czyta się ją łatwo, płynnie. 

Oto moja opinia:
Spodziewałam się znacznie więcej po tej książce. Parę miesięcy oczekiwania, poszukiwań i ..i po co?
Taki sposób prezentacji biografii mi zdecydowanie nie odpowiada. Miałam wrażenie, że autor robi ze mnie - czytelnika kretynkę, podatną na każdą emocję, którą autor narzuca subiektywizmem, emocjonalnymi opisami przebijającymi nie tylko z opisów nastrojów, ale nawet z prostych dialogów. Biografia jest jednostronna, nieobiektywna, autor wybiera z życia wielkiej Divy fragmenty albo tkliwe, albo żałosne, albo żenujące. Troszkę taniego melodramatu, a szczytem szczytów był końcowy opis tego, co Callas widziała przed śmiercią. Czyżby pan Signorini uczestniczył w seansie spirytystycznym?!
Podsumowując, nie miałam łez w oczach, nie okrasiłam chusteczek łzami. Mówię NIE takiemu stylowi biografii. Może to było na miejscu w czasach "Dawida Coperfielda', ale wydawało mi się, że od pozytywizmu minęło parę epok.
Uważam, że taka wybitna postać jak Maria Callas zasługuje porządną i obiektywną biografię. Jakiś czas temu słuchałam biograficznego audiobooka o Jacqueline Kennedy Onassis autorstwa Sigrid-Marii Größing, w którym - jak wiadomo - pojawia się postać Onassisa. Wolę takie beznamiętne potraktowanie biografii, niż granie na emocjach czytelnika i łzawe dialogi, które autor sobie wymyślił. 

Tylko 4 gwiazdki 

A na koniec aria, którą bardzo lubię. Jakiś czas temu trafiłam w sklepie na świetną płytę '50 the greatest opera hits', i to z niej ta wersja 'Nessun dorma". W videofilmie widać słynny kok Marii Callas:



i jeszcze chwytająca za serce 'Madame Butterfly' o zdradzonej miłości:

A na sam koniec 'Nessun Dorma z Arethą Franklin. To w związku z książką 'Respect', którą wciąż mam w pamięci:

sobota, 24 października 2015

David Ritz 'Recpect. Życie Arethy Franklin'


https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/52/David_Ritz_02A.jpg/250px-David_Ritz_02A.jpg
Autor, Davis Ritz
Okładka książki Respect. Życie Arethy Franklin  David Ritz - amerykański pisarz, znawca muzyki soul, gospel i bluesa i środowiska Afroamerykanów z okresu walki o zniesienie segregacji rasowej. Napisał m. in. biografię Raya Charlesa, Martina Luthera Kinga, Jimmy'ego Scotta, Marvina Gaye'a, B. B. Kinga oraz Arethy Franklin.
'Respect. Życie Arethy Franklin' wydało w Polsce Wydawnictwo Czarne  26 sierpnia tego roku.

Znalezione obrazy dla zapytania David RitzKsiążka 'Respect. Życie Arethy Franklin' jest biografią obszerną, szczegółową i taką, która opisuje zarówno życie artystki, jak i jej twórczość, z uwzględnieniem albumów, piosenek, słynnych występów i chwil gorszych w karierze.  Ritz ustosunkował się też do autobiografii Arethy Franklin z roku 1999 'From the Roots', w której gwiazda łagodzi swoje życie, nie wspomina o trudnościach i ciemnych stronach swojego życia.  Ritz konfrontuje to z 'zeznaniami' świadków, rodziny, współpracowników, i pokazuje prawdziwą osobowość Królowej Soulu, piosenkarki o największym głosie świata, najbardziej emocjonalnym (no może poza Marią Callas, ale nie  jestem muzykologiem, tylko zwykłym odbiorcą muzyki...) .

Autor nie idzie na rękę czytelnikowi, tak jak to czasem w biografiach słynnych postaci bywa, nie tworzy łatwo czytającej się opowieści, ale za to traktuje na serio czytelnika, któremu przedstawia informacje, fakty i  anegdotki.

Książka jest portretem środowiska gospel, środowiska tylko z pozoru uduchowionego, portretem rodziny Arethy i jej samej. Kobiety ekscentrycznej, bardzo utalentowanej, o słuchu absolutnym, ale niedojrzałej emocjonalnie, a z wiekiem coraz bardziej ogarniętej obsesjami i lękami.


Możemy się dowiedzieć jaka jest droga od złotego dziecka do światowej kariery, co trzeba przejść, i ile jest w tym talentu, głosu (a jest wiele), a ile marketingu. Poznajemy współpracowników, wytwórnie i wszystkie albumy. Ritz porównuje piosenki, mówi o nich. Wspomina też o innych gwiazdach i artystach, w tym często o Rayu Charlesie, o Whitney Houston i innych.
Ale najważniejszą rzeczą, której oczekiwałam od biografii Arethy Franklin, i ją dostałam, było kwestia taka, czy ta lawina uczuć, emocji, głębia miłości, rozpaczy i pożądania mężczyzny, zawarta w każdej nucie jej piosenek, jest tylko talentem wokalnym  Arethy, czy też wynika z życia Divy.  Kiedyś rozmawiałam o jej piosenkach z moją koleżanką. Powiedziałam jej 'Słuchaj, ile w tym emocji. Ona musiała bardzo kochać!" Koleżanka mi odpowiedziała, że 'śpiewa to, co jej napisano'. Ale tak może śpiewać jakaś piosenkarka, ale nie Aretha Franklin. Musiałam się przekonać, skąd ona wzięła te pokłądy emocji. Gdy więc zobaczyłam, ze Wydawnictwo Czarne wydało w Polsce biografię artystki, to zapragnęłam ją przeczytać. Tydzień lektury, ale wiem o wiele więcej niż przedtem! Bo ja uwielbiam tę muzykę, jej, Raya Charlesa, B.B. Kinga itd.
Wracając do emocji w głosie Arethy, książka pokazuje życie jej, jako córki tęskniącej za macierzyńską miłością, córki pastora-kaznodziei, kobieciarza i współtowarzysza Luthera Kinga w walce o równość dla Afroamerykanów, młodej matki, i kobiety, która szukała nieodpowiednich mężczyzn. Która obsesyjnie wprost zazdrościła kobietom z otoczenia i szukała akceptacji mężczyzn. Bardzo ciekawa postać, niejednoznaczna.
Owszem, można by napisać szybko się czytającą biografię, ale ta jest' treściwa', i jest prawdziwą gratką dla osób, które o muzyce i historii Ameryki chcą wiedzieć więcej.

Polecam
8 gwiazdek
Za możliwość przeczytania książki dziękuję
          http://www.czarne.com.pl/assets/logo-cd1f9656b3c26a765b2c4e1115b9aa10fc94df9af32dc92c583146acb7bae452.png              

piątek, 23 października 2015

Umberto Eco 'Cmentarz w Pradze' - o teoriach spiskowych

Okładka książki Cmentarz w Pradze Już kończę czytać 'Respect', ale jeszcze dziś recenzja powtórkowa.
Będzie o książce, którą posiadam, dostałam, ale mam mieszane uczucia do niej. Będzie o 'Cmentarzu w Pradze'.


 Umberto Eco, słynny pisarz i eseista, w roku roku 2010 opublikował książkę o syjonizmie, o Protokołach Mędrców Syjonu. W Polsce książka została opublikowana w roku 2011 przez wydawnictwo Noir sur Blanc. 
Wikipedia podaje zarzuty stawiane książce: 
Znalezione obrazy dla zapytania Umberto Eco
Umberto Eco
L'Osservatore Romano” zarzucił autorowi, że powieść jest nudna, miał też obiekcje wobec braku jednoznacznego potępienia antysemityzmu w utworze. Również Naczelny Rabin Rzymu, Riccardo Di Segni, skrytykował Cmentarz w Pradze za wygrzebywanie antysemickich treści.


Moja opinia, zakłada to, że autor skrytykował teorie spiskowe, w tym tę o Mędrcach Syjonu: 

Książkę tę czytałam z mieszanymi uczuciami. Postać Simoniniego jest odrażającą kreaturą, która wzbudziła moje negatywne uczucia. Ale ta odraza - myślę, że była celowym zabiegiem autora i raczej powinnam była się martwić o siebie, gdyby było inaczej. Książka jest potrzebna - podejmuje bardzo ważny temat, temat tabu, który wciąż jest szeptany w niektórych kręgach. Autor, moim zdaniem, poradził sobie z nim znakomicie na wszystkich poziomach książki. Najbardziej szkoda mi cmentarza żydowskiego w Pradze, bo to takie romantyczne i melancholijne miejsce, które chyba tylko w chorym umyśle może kojarzyć się ze spiskami. Ale to też dodatkowo podkreśla tematykę powieści.
Sama struktura powieści, zbudowanej jako powieść pozytywistyczna, jest mistrzowska.
Miałam dylemat ile gwiazdek dać tej książce, bo aczkolwiek świetna, to jednak czyta się ją powoli, ciężko i żmudnie (sama nie wiem jak długo by mi to zajęło, gdyby nie atak zimy, który usadził mnie w fotelu). Poza tym jest to jednak książka z tezą, a 'tezy' jakkolwiek szlachetne by nie były, zawsze są tezami. Więc daję 8 gwiazdek, odejmując jej 3 gwiazdki za to ciężkie czytanie. 
7 gwiazdek 

Bardzo urocze jest wydanie książki, pełne ilustracji, czy raczej szkiców:








czwartek, 22 października 2015

William Makepeac Thackeray 'Targowisko próżności' - klasyka literatury angielskiej, coś innego.

Okładka książki Targowisko próżności. Tom 1
Wydanie polskie, dwutomowe, przez Prószyński i S-ka z roku 1998
Dzisiaj mam przyjemność pochwalić się Wam książką z mojej półki, prezentem od Cioci, której powiedziałam kiedyś, że z literatury angielskiej najbardziej lubię przewrotne 'Targowisko próżności'. Zdziwiłam się, gdy w prezencie gwiazdkowym zobaczyłam 'Vanity fair' w pięknym wydaniu Barnes&Noble. 

Ale słowo o powieści. 'Targowisko próżności: powieść bez bohatera' (ang. Vanity fair: a novel without a hero) – powieść Williama Makepeace Thackeraya, wydana w 1847. 
Porównajmy:
'Duma i uprzedzenie' - 1813
'Wichrowe wzgórza' - 1847
'Jane Erye' - 1847
'Klub Pickwicka' - 1836-1837
'Oliver Twist' - 1837–1838

Okładka książki Targowisko próżności. Tom 2
'Targowisko próżności' to powieść pełna motywów znanych z literatury angielskiej tamtych czasów: sierotka i bogata, zły człowiek i dobry, poczciwiec i okrutnik, smutne koleje losu, małżeństwo i szczęście, nieszczęście. Ale wszystko napisane nietypowo, tak, ze czytelnik jest zaintrygowany losami bohaterek. A są nimi dwie dziewczyny:   Amelia Sedley, córka zamożnego kupca i Rebecca (Becky) Sharp, córka malarza i francuskiej baletnicy. Jedna jest - oczywiście - jak to w tamtych powieściach bywało - ładna, miła i pracowita, a druga - brzydka, leniwa i zła. A dalej ich życie przebiega niestandardowo. I to mnie w tej powieści urzekło, że jest inna niż schematy literatury angielskiej przewidywały, że autor przymrużył oko, że zaciekawił czytelnika, że nie pozwolił mu przewidywać przyszłości panien, niczym przekupy na targu. Bo życie idzie swoimi drogami. A powieść wciąga aż do ostatniej litery.
Książkę oceniłam na 8 gwiazdek

A oto parę cytatów, które same w sobie mówią coś o całej książce:
cytat nr 1: 'Pozwolę sobie sformułować bezsporną prawdę: każda kobieta bez widocznego garbu potrafi w średnio sprzyjających okolicznościach poślubić każdego, kogo zechce'.
cytat nr 2: 'targowisko próżności to bardzo podejrzany rynek, pełen fałszu,
obłudy, kłamstwa i szacunku dla pozorów'. 

Na koniec pochwalę się tym amerykańskim wydaniem z ilustracjami autora, jak informuje strona tytułowa.
 


 




środa, 21 października 2015

Joanna Mielewczyk 'Seks. Pozycja dla praktykujących' - poradnik nie tylko dla praktykujących.

http://media.znak.com.pl/upload/file/Mielewczyk_Seks_popr_3D.jpgGdy zostałam poproszona o zrecenzowanie tej książki, to mniej więcej wiedziałam czego się spodziewać po książce, z tej racji, iż kojarzę audycję w radiu. Uważam, że w naszej rzeczywistości tak silnie ogarniętej seksem potrzebujemy rzetelnej, fachowej literatury na te tematy, więc się zgodziłam. 
Książkę wydało wydawnictwo Znak 21 września bieżącego roku, miesiąc temu.
Tematów w książce jest sporo. Czytelnik zdziwi się, że 'i jego dotyczy ta książka'. Tak więc mamy rozdział o języku w komunikacji na ten temat, o problemach w tej dziedzinie w związkach, o relacjach w związkach, o problemach zdrowotnych, o zdradzie i problemach jej towarzyszących, o cyberseksie i zdradzie emocjonalnej, o różnicach w poglądach na tę sferę życia, o problemach osób po 60-tce, są wreszcie rozdziały dla rodziców i wychowawców - o rozmowach z dziećmi w różnym wieku, o problemach przemocy w szkole, w grupie rówieśniczej, o różnicach w rozwoju dziewcząt i chłopców i o asertywności w relacjach, o jej uczeniu się.
Książka jest bardzo ciekawa, poruszająca tematy współczesne, a zarazem bliska ludziom. Jest to zapis rozmów, w których uczestniczyli specjaliści w danej dziedzinie, seksuolog, psychoterapeuta, pani prowadząca blog terapeutyczny, ale i słuchacze audycji, których problemy, spostrzeżenia i uwagi zostały zacytowane.
Można się przekonać, co naprawdę się dzieje, jak to jest, jakie mamy problemy, a co jest mocną stroną. Prawdę mówiąc, to parę wypowiedzi mnie podbudowało: te, w których słuchacze dzwonili mówiąc o naprawie relacji, o akceptacji i miłości do partnera, o potrzebie walki o związek. Natomiast rozdział o zdradzie i jej konsekwencjach jest smutny. Niestety, prawdziwy. Ale rozmowa o tym potrzebna.
Książkę polecam.

8 gwiazdek 

Za udostępnienie mi książki do recenzji dziękuję wydawnictwu Znak:
Znalezione obrazy dla zapytania Znak logo
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...