wtorek, 27 października 2015

Artyzm gatunków z tzw. literatury faktu i 'faktyczność' gatunków z literatury pięknej - moje refleksje

Już od ponad miesiąca noszę się z zamiarem napisania postu na temat artyzmu gatunków z tzw. literatury faktu. Chodzi mi po prostu o podsumowanie biografii i reportaży, które to gatunki literackie lubię. 
Kto czyta mnie regularnie to wie zapewne, że bardzo wysoko oceniłam książki pana Mariusza Urbanka. Znajoma mi napisała nawet, że 'wystawiam mu laurki'. Lubię też reportaże, te starsze, i te nowsze. Ze starszych polubiłam Budrewicza, Heyerdahla, Kapuścińskiego i Fiedlera, a z nowszych Aleksijewicz, Jagielskiego i innych wybitnych. Na przykład dobra jest książka 'Cyklon' o Birmie Andrzeja Muszyśnskiego. W czytaniu na półce mam dwa reportaże Konrada Piskały o Afryce. 

W tym roku reportaż został uhonorowany Nagrodą Nobla, czym wzbudził wiele zachwytów, ale i krytyki. 

Przecież jeszcze kilkadziesiąt lat temu teoretycy literatury zastanawiali się nad literackością tego gatunku! A biografie? Pamiętacie może zamieszanie z opublikowaną fabularyzowaną książką Karola Zbyszewskiego o kulturze polskiej w czasach rządów Stanisława Augusta Poniatowskiego 'Niemcewicz od przodu i od tyłu'? 

Pytania i wątpliwości - według mnie - dotyczą tego, czy książka faktualna, o rzeczywistych wydarzeniach, postaciach, miejscach ma wartości artystyczne? Jak oceniać jej artyzm przy przy przyznawaniu gwiazdek? Jak oddzielić ocenę warsztatu pisarskiego od oceny postaci, czy miejsca, które lubimy?


CO SĄDZICIE?

Ja uważam, że książka powinna być napisana pięknym językiem i ma wprowadzać jakieś takie poczucie humanizmu. Coś mówić o człowieku, przemycać jakąś prawdę o świecie albo o jakimś ważnym problemie. 
Stąd moje zachwyty nad powieściami pana Urbanka. Każda książka jego autorstwa jest takim portretem postawionym człowiekowi jako jednostce, która żyła w danym czasie, danych warunkach, która coś do świata wniosła, dodała jakąś cegiełkę. A przy okazji każda biografia jest ciekawą dla czytelnika lekcją historii o miejscu, o czasach, o tym jak naprawdę było. Bez ideologii i fałszowania dla poprawności politycznej. 
I dobre reportaże, pokazują czyjeś życie, czyjś dramat i unikalną wartość życia, cierpienia i poświęcenia. 
O znanych reportażach wiemy sporo, ale o nieznanych mniej. Na przykład nowość książkowa 'Cyklon' Muszyńskiego o Birmie. Autor pokazuje w nim człowieka Azji, w tej całej nieodgadnioności i sile ducha, nieznanej nam Europejczykom. A książka 'Ucieczka z raju' Pawieła Basińskiego, którą akurat czytam!  Pokazuje w bardzo ciekawy sposób postać mistrza prozy, Lwa Tołstoja. Widzimy jak na dłoni, że drugiego takiego człowieka na ziemi nie było...... I to jest właśnie wartość tych gatunków,które bawią, uczą, i otwierają nam oczy na CZŁOWIEKA.

Po całej sprawie z oświadczeniami Olgi Tokarczuk, postanowiłam ten post poszerzyć właśnie o to, czyli odwrócić wektor rozważań o pytanie czy literatura piękna (wymyślająca postacie i światy) ma prawo mówić o świecie? Pewnie ma, bo po to jest. Ale mój problem jest inny. Czy można upolityczniać literaturę? 
 CO SĄDZICIE?

Każdy z nas ma prawo do własnych poglądów, ale serce mi się kraje, gdy szufladkujemy Dobre książki, dobrych pisarzy do określonych kategorii rodem z wyborów parlamentarnych. 
Książka 'Księgi Jakubowe' jest wielowątkowa i wielointerpretacyjna, bo to wspaniała literatura! a literaturę wybitną nie da się podporządkować określonemu nurtowi życia, ona przetrwa. Tak jak 'Lalka' Prusa. Jest ponadczasowa, a jej postacie żyją, i znamy ich wady i zalety. Mój pseudonim blogowy to Izabela Łęcka. I każdy od razu zna wady i zalety. Pytają mnie o mój stosunek do mężczyzn... Czy naprawdę jestem tak zimna i wyrachowana? Otóż romantyczna ze mnie dusza, ale to nie o to chodzi.....

Cenię wysoko pisarstwo Igora Newerlego i Jarosława Iwaszkiewicza. Ich przykład chyba najlepiej pokazuje, że pomimo jakichś określonych poglądów politycznych obu pisarzy, ich wyborów życiowych, literatura się ostoi. Ostoi się piękny język, autoteliczność literatury. A co przeminie?? Przeminą książki pisane po to, żeby udowodnić jakąś tezę, pogląd. Wiele książek o tematyce homoseksualnej, o zderzeniu Europy z Islamem, o problemach życia ludzi straci swą aktualność, jeśli będą to słabe książki. A przetrwają książki dobre, wartościowe. Ja wierzę, że 'Księgi Jakubowe' są dobrą książką. 
Czy pisarz może być kontrowersyjny? W sumie ktoś musi stawiać trudne pytania. 

Postawmy pytanie o to czy w Polsce mamy autorytety? 

I nie mówię, tutaj czy zgadzam się z Panią Tokarczuk, czy nie. To nie o tym post. Post i literatura są dla wszystkich kochających książki. Chciałabym, żeby nikt nie szufladkował mnie jako czytelniczkę po tym, ze lubię 'Księgi Jakubowe'. Chciałabym, żeby literatury nie redukowano do tego, czy jest za Putinem, czy przeciw. Żebyśmy siedli w fotelu i po prostu delektowali się światem przedstawionym książki! 

2 komentarze:

  1. Skoro piszesz, że "Ucieczka z raju" ukazuje osobę Lwa Tołstoja to koniecznie muszę ją poznać. Słyszałam, że reportaż "Angole" jest ciekawy ale jak ostatnio byłam w bibliotece okazało się, że jest wypożyczony (mają 1 egzemplarz!). Książki "Niemcewicz od przodu i od tyłu" też nie czytałam (nawet o niej nie słyszałam) i jestem trochę tym faktem zdziwiona, ponieważ swego czasu mocno interesowałam się postacią Poniatowskiego.
    Myślę, że upolitycznianie literatury nie jest dobre. Ileż ważnych lektur można wtedy stracić. Przyznam się, że z większą ciekawością sięgam po pisarzy kontrowersyjnych. A jeśli mowa o autorytetach - dla każdego kto inny jest autorytetem. To sprawa indywidualna. I na koniec książka faktualna w moim mniemaniu ma wartość wtedy, gdy niesie wiedzę w połączeniu z lekkością stylu autora. A niestety nieczęsto się to zdarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dzisiaj skończyłam to czytać ('Ucieczkę z raju"). Fascynujące przeżycie czytelnicze... Tak, o 'Angolach' również słyszałam, ale tak jak Ty, nie mogę tego dostać. Znajomy, który kilka lat spędził tam, mówił mi, ze książka oddaje jego obserwacje w tym kraju.
      I zauważyłaś ważną rzecz: pisarze kontrowersyjni!

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...