wtorek, 6 października 2015

Magdalena Tulli 'Szum'

Znalezione obrazy dla zapytania Magdalena Tulli 
Okładka książki SzumDziś napiszę o kandydatce do nagrody Nike, najnowszej książce Magdaleny Tulli, książce 'Szum' , wydanej przez Znak Literanova w 2014 roku. Znamy już wygraną, ale według mnie już samo nominowanie do tej nagrody jest wyróżnieniem. Bo przecież wszyscy nie wygrają.


Książka ta rzeczywiście 'boli', jak powiedziano o niej w radiu, ale jest to ból oczyszczający, bo dotyka istoty naszej tożsamości. Nawet jeśli nie mieliśmy aż takich traum, jak bohaterka książki. TO literatura niewielka objętościowo, ale wielka treścią. Jest to monolog wewnętrzny kobiety, dorosłej, matki i żony, która opowiada o swoim wnętrzu, o dzieciństwie naznaczonym niemówieniem o traumach obozowych matki i ciotki, o traumach wojny i czasów rasizmu i mordowania ludzi za ich pochodzenie, wypędzania ich z domu i poniżania. Narratorka mówi o swoim domu, chłodnym, pełnym niedomówień, zimnym i pełnym prześladowania jej, dziewczynki wycofanej, samotnej, niedostosowanej. To niedostosowanie rozciągało się na szkołę, rówieśników, na relacje z płcią przeciwną. Jedynym przyjacielem był wyimaginowany lis, który mówił jej, żeby nie przejmowała się ludźmi, ich oskarżeniami. Towarzyszy jej też związany esesman, a także telefony do zmarłych. Narratorka jako dorosła kobieta, walczy sama z sobą, żeby powiedzieć w końcu swojemu kuzynowi, prześladowcy z dzieciństwa, ze się nie zgadza, ze jest jej przykro. I stąd cała ta książka, cały monolog wewnętrzny. Żeby przebaczyć matce, żeby odciąć się od bycia ofiarą kuzyna. Śmieszne? Dziwne? Nie, bo każdy, kto ma w sobie trochę wrażliwości, ma w sobie swoje własne demony.
Magdalena Tulli swoją subiektywną prozą tnie czytelnikowi uczucia, duszę, wspomnienia, zmienia widzenie takich niedostosowanych dzieci. Ja takich kilkoro widziałam podczas pracy w edukacji...


Czy jest to książka autobiograficzna? Trudno jest mi jako czytelnikowi powiedzieć. W końcu pamiętam zajęcia z poetyki i podstawowe przykazanie czytelnika, że narrator nie jest alter ego autora, że jest kreacją fikcyjną, samoistną i tylko czerpie mniej lub więcej z doświadczeń autora. A pani Tulli w programie radiowym powiedziała, ze jej narratorka nie jest alter ego jej, Magdaleny Tulli, a jedynie zawiera jakieś motywy autobiograficzne.


Na koniec chciałam się odnieść do oskarżenia tej książki o to, że jest to 'dziwadło'! Po prostu mnie to oburza. O ile rozumiem, że ktoś może nie lubić takiej prozy, to nie chciałabym, żeby pomiatano nią dlatego, że pisze to kobieta. Bo jak to jest? Jeśli Imre Kartesz czy nasz Wiesław Myśliwski pisze taką prozę wewnętrzną, to chwalimy ją, a jeśli kobieta, to odrzucamy?! Chciałam postawić tę książkę w tym właśnie panteonie: Kartesz, Myśliwski, Wassamo itd. Cenię taką lekturę bardzo, choć jest trudna i obciążająca. Ale czasami trzeba poczuć w sobie ból innych, ciężar życia jak mawiali filozofowie dziewiętnastego wieku.

9 gwiazdek 

Na koniec przypominam o konkursie!!!!!! 
Również osoby, które nie mają bloga, a czytają moje 'Literackie zamieszanie' mogą się zgłosić!!!!!
Zapraszam do konkursu

3 komentarze:

  1. Planuję przeczytać, jak tylko uporam się ze swoim stosikiem to na pewno zakupię :) Planuję przeczytać wszystkie pozycje, które w tym roku były nominowane do Nike :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie moja tematyka, ale ostatni akapit również mnie oburzył. Dyskryminacja kobiet i czysto takie seksistowskie podejście mnie wkurzają. Nie jestem feministką, ale w czym niby my, kobiety, mamy być gorsze od facetów? Moim zdaniem taką prozę wewnętrzną nawet lepiej napisze kobieta, bo jesteśmy bardziej wrażliwe na otaczający nas świat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie napiszę Ci kto to napisał. Bloger. Mnie też to oburzyło.

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...