piątek, 23 października 2015

Umberto Eco 'Cmentarz w Pradze' - o teoriach spiskowych

Okładka książki Cmentarz w Pradze Już kończę czytać 'Respect', ale jeszcze dziś recenzja powtórkowa.
Będzie o książce, którą posiadam, dostałam, ale mam mieszane uczucia do niej. Będzie o 'Cmentarzu w Pradze'.


 Umberto Eco, słynny pisarz i eseista, w roku roku 2010 opublikował książkę o syjonizmie, o Protokołach Mędrców Syjonu. W Polsce książka została opublikowana w roku 2011 przez wydawnictwo Noir sur Blanc. 
Wikipedia podaje zarzuty stawiane książce: 
Znalezione obrazy dla zapytania Umberto Eco
Umberto Eco
L'Osservatore Romano” zarzucił autorowi, że powieść jest nudna, miał też obiekcje wobec braku jednoznacznego potępienia antysemityzmu w utworze. Również Naczelny Rabin Rzymu, Riccardo Di Segni, skrytykował Cmentarz w Pradze za wygrzebywanie antysemickich treści.


Moja opinia, zakłada to, że autor skrytykował teorie spiskowe, w tym tę o Mędrcach Syjonu: 

Książkę tę czytałam z mieszanymi uczuciami. Postać Simoniniego jest odrażającą kreaturą, która wzbudziła moje negatywne uczucia. Ale ta odraza - myślę, że była celowym zabiegiem autora i raczej powinnam była się martwić o siebie, gdyby było inaczej. Książka jest potrzebna - podejmuje bardzo ważny temat, temat tabu, który wciąż jest szeptany w niektórych kręgach. Autor, moim zdaniem, poradził sobie z nim znakomicie na wszystkich poziomach książki. Najbardziej szkoda mi cmentarza żydowskiego w Pradze, bo to takie romantyczne i melancholijne miejsce, które chyba tylko w chorym umyśle może kojarzyć się ze spiskami. Ale to też dodatkowo podkreśla tematykę powieści.
Sama struktura powieści, zbudowanej jako powieść pozytywistyczna, jest mistrzowska.
Miałam dylemat ile gwiazdek dać tej książce, bo aczkolwiek świetna, to jednak czyta się ją powoli, ciężko i żmudnie (sama nie wiem jak długo by mi to zajęło, gdyby nie atak zimy, który usadził mnie w fotelu). Poza tym jest to jednak książka z tezą, a 'tezy' jakkolwiek szlachetne by nie były, zawsze są tezami. Więc daję 8 gwiazdek, odejmując jej 3 gwiazdki za to ciężkie czytanie. 
7 gwiazdek 

Bardzo urocze jest wydanie książki, pełne ilustracji, czy raczej szkiców:








6 komentarzy:

  1. Ja się najpierw zabieram za "Imię róży", potem się zobaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś do tej pory nie było mi z Ecco po drodze. Mam jego esej o bibliotece i czeka na czytanie...
    To wydanie świetne.....chętnie bym go widziała w biblioteczce i oczywiście przeczytała....bo mnie zaintrygowałaś książką...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czuję się zainteresowana tematyką książki. Zwłaszcza, że wspominasz o żmudnym czytaniu... :D A ja raczej czytam dla rozrywki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo to taka dziwna książka. Przeczytałam ją w zeszłym roku, a wciąż nie jestem pewna tego, czy polubiłam ją, czy nie. Coś jak z Margaret Atwood.

      Usuń
  4. Słynny autor, tajemnicza okładka, klimatyczne rysunki i ten porywający tytuł. Czego chcieć więcej... No właśnie. Dla mnie książka to jeden wielki chaos, w którym nie potrafiłam się odnaleźć. Wspominam ją dosyć niekorzystnie i chociaż prezentuje się naprawdę okazale, nijak ma się to do treści. Jak wynika z Twojej recenzji - mamy podobne odczucia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie. 'Imię róży' czytało się jednym tchem. Tej nie. Natomiast moja przyjaciółka uwielbia 'Baudolino' Umberto Eco. Ale nie mogę tej książki znaleźć.

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...