sobota, 21 listopada 2015

Elżbieta Wichrowska 'Twarz z lustra' - dobra książka do czytania.

autorka

http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/267000/267566/417312-352x500.jpg?_ga=1.61745580.1480467559.1438154056    Jest to druga książka Elżbiety Wichrowskiej, po 'Na Pragę nie wrócę', wydana przez Wydawnictwo MG, w październiku bieżącego 2015 roku. Autorka jest doktorem habilitowanym na Uniwersytecie Warszawskim, specjalistką z zakresu tekstologii i edytorstwa, historii literatury i kultury polskiej XVIII i pierwszej połowy XIX wieku, kultury i literatury wolnomularstwa w Polsce oraz dziejów emigracji polistopadowej we Francji.


 Wybrałam sobie tę książkę do przeczytania, gdyż szukałam czegoś pomiędzy czytadłem a literaturą trudną, nie za smutnej, nie za głupiej, nie za poważniej i wymykającej się schematom powieściowym. 'Twarz z lustra' według opisu wydała mi się czymś 'z innej bajki'. Więc nabrałam ochoty na przeczytanie. Dodam, że nie czytałam poprzedniej książki autorki.
Potem przeczytałam opinię blogową o tej książce, że to książka na jedną gwiazdkę i się przestraszyłam. Że niezły bigos. Bo przeczytać 560 stron nudów to wyzwanie!
Ale przedwczoraj usiadłam do tej książki i wsiąkłam kompletnie!!!!
Bardzo mi się ta powieść spodobała. I kompletnie nie podzielam krytyki. Daję jej 8 gwiazdek: 6 za wartką powieść, a 2 dodatkowe za wartość informacyjną: bo jest tu wspaniale opisana historia żydowskiej Pragi oraz dzieje wojenne jednego budynku, można powiedzieć.

Powieść jest historią Łucji, kobiety nie młodej, i nie starej, po rozwodzie, skupionej na swojej pracy lekarki. Ma za sobą trudne dzieciństwo: odejście ojca hazardzisty, matkę ze schizofrenią paranoidalną, dorastanie na Pradze. To wszystko śni jej się po nocach. Sny ma straszne, krwawe i nie dające jej odpocząć. Kobieta ciągle się boi, że odziedziczyła po matce chorobę. Jej przygody i psychikę autorka opisuje poprzez dialogi i zachowanie. Nie ma tu pustych opisów. Akcja w sumie rozgrywa się wartko. A akcja się pojawia, gdy w szpitali ląduje pacjent po pobiciu Władysław Stąpka-Potocki: wydawca i bibliofil, kolekcjoner. Sama pani doktor dla Stąpki jest zjawą nie z tego świata, bo wygląda kropka w kropkę jak kobieta z obrazu, który kupił w Belgii. Ale obraz pochodzi z początków XIX wieku! To on i jej koleżanka Magda zauważają u naszej Łucji ciężki kufer po matce. Chcą otworzyć, ona nie, bo dla niej to puszka Pandory. Ale w końcu otwierają. Okazuje się, że w kufrze są zdjęcia, dokumenty i podobny obraz.... Kobieta idzie do domu Stąpki, gdzie patrzy na nią ten pierwszy obraz.... Robi się jak w powieści gotyckiej. Same opisy domu Stąpki były fascynujące dla mnie, miłośnika biblioteczek domowych. Bo wyobraźcie sobie mieszkanie całe w książkach!!!! Starych i cennych.

Akcja ciekawi swoją nieoczywistością. Jest trochę intrygi kryminalnej, trochę opowieści nie z tego świata, a trochę historii Warszawy, której z przyjemnością się dowiedziałam. Idziemy na Pragę i poznajemy wraz z naszą Łucją historię kamienicy i jej okolic. Tę przedwojenną żydowską, a nawet wcześniejszą, i tę po przesiedleniach i tę po wojnie. Idziemy na targ Różyckiego. A cały czas Łecja ma coraz dziwniejsze sny, o Maryjach z praskiej kapliczki idących w pochodzie z gwiazdami Dawida.

Mocno mnie zaciekawiła historia Łucji, to czy w końcu odnajdzie spokój ducha. Do tego, z przyjemnością wybrałam się do belgijskiego zamku wertować dokumenty po awanturnej praprababce Łucji Marianny Dembińskiej, polubiłam Władysława bibliofila i polubiłam psa Łucji, właściwie sukę Miskę. Ten wątek rodzącego się przywiązania psa i mocno samotnej kobiety jest wielką zaletą powieści. Książka ciekawi swoją niewiadomą. Jest to 'kryminał kuferkowy' - niewiadoma jest genealogia rodziny, i niepokoją zbiry, oprychy i handlarze cennych książek. Czy to bardziej siły okultystyczne próbują zniszczyć naszą Łucję, czy też realni przestępcy, tego Wam nie zdradzę.

Książka zapewniła mi wiele radości czytelniczych, kilkakrotnie zaskoczyła i ucieszyła tym, że czytałam nie tylko rozrywkowe 'czytadło', ale i mądrą opowieść o tym co było, czyli historię rabina i całego osiedla, którego Hitler swoim szaleństwem rasizmu wymordował rękami innych.
Bardzo ciekawa lektura. 
8 gwiazdek 
Za książkę dziękuję wydawnictwu MG:
Znalezione obrazy dla zapytania wydawnictwo mg

11 komentarzy:

  1. Naprawdę książka mnie zaciekawiła, poszukam w bibliotece:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również, zapowiada się ciekawa lektura :)

      Usuń
  2. Ostatnio czytałam bardzo negatywną opinię na temat tej książki - http://zakurzone-stronice.blogspot.com/2015/11/na-starych-fotografiach-recenzja-ksiazki.html
    Jak widać lektura wywołuje skrajne odczucia - i tak powinno być - to znaczy, że nie przechodzi niezauważona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, właśnie ta recenzja 'dodała mi strachu'. Mi takie tempo książki bardzo odpowiada. Niesamowicie się rozerwałam czytając książkę.
      To coś ciekawego na naszym rynku wydawniczym - mam na myśli tę książkę, bo jest inna.
      Dałam jej nawet nazwę: 'kryminał kuferkowy'.

      Usuń
    2. Mnie takie negatywne opinie wręcz jeszcze bardziej zachęcają. Taka jestem dziwna :)

      Usuń
  3. Zaintrygowałaś mnie tą powieścią... Chętnie poznam bliżej tę historię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie do końca wiedziałam czego się spodziewać po tej książce, więc po nią nie sięgnęłam. Jednak motyw drugiej wojny światowej mnie kusi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, ja miałam podobny mętlik w głowie, gdy czytałam opis tej książki. Nie wiadomo jaki to gatunek. A to jest połączenie świetnej prozy kobiecej, elementów powieści gotyckiej, gdzie duchy wyłażą z obrazów i powieści topograficznej (tak to chyba się nazywa). Ale jest to jak najbardziej fabuła.

      Usuń
  5. To coś dla mnie...bohaterka w wieku jak już lubię /trudno się dziwić/ i fabuła, która i mnie z pewnością by wciągnęła....i oczywiście Warszawa, ta stara, po której warto by powędrować ......
    Jestem już na tak .....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona miała za sobą 18 lat małżeństwa, a z chwilą rozpoczęcia akcji wiele w jej życiu się wydarzyło. Ja też lubię mądre i ciepłe książki.

      Usuń
  6. To na pewno coś innego. Chyba dam szansę tej książce.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...