poniedziałek, 30 listopada 2015

O źródłach polskości.... Paweł Jasienica 'Słowiański rodowód' i Janusz Roszko 'Kolebka Siemowita'

 Właściwie to umieszczenie tutaj rekomendacji - recenzji tych dwóch książek archeologicznych przyspieszyłam na dziś, bo usłyszałam wczoraj w polskim radiu straszne bzdury w ustach księdza, mówiącego o rocznicy chrztu Polski. Sama rocznica to sprawa wielka, zaś informacja o doniosłości chrztu Mieszka, również prawdziwa. Gdyby nie to, pewnie Niemcy wycięliby nas w pień, jak Słowian Łużyckich albo tych nieszczęsnych Prusów.  Więc Chrzest Polski był bardzo ważny, ale mówienie, że przed nim byliśmy zbiorem plemion mieszkających w lasach, przeczy osiągnięciom archeologicznym polskich archeologów! W roku 2014 przeczytałam 2 książki archeologiczne, o których myślałam, że są nudne. Ale nie, są bardzo ciekawe. Oto one:
 
 
Okładka książki Słowiański rodowódJest to zbiór esejów poświęconych archeologii, humanistyce, Słowiańszczyźnie i dynastii Piastów.
Długo się czyta, ale jest to lektura interesująca. Warto jest poświęcić tydzień. Brakowało mi rycin ilustrujących zasady budowania grodów przez plemiona polskie, i nie wiem, czy tylko w wersji elektronicznej tego nie było, czy w książce papierowej też nie ma. Szkoda, bo może mężczyzna wyobraziłby sobie te wszystkie przekładki w murach, ja nie.

Wiele informacji, jak to u Jasienicy, mojego ulubionego historyka. Autor rozwija sprawy, których nie mógł ze względu na zwięzłość w 'Polsce Piastów'. Ale argumentacja i tok rozumowania jest ten sam, Jasienica mówi o wielkim wkładzie Piastów w utrzymanie państwowości polskiej, przekonuje, że historia przecenia za bardzo Jagiellonów, a nie docenia gospodarnych Piastów. Mnie te argumenty przekonują. Po raz kolejny załamałam ręce nad utratą Pomorza Zachodniego i Gdańska. To jest siła dobrego pisarstwa historycznego, żeby wzbudzić emocje w czytelniku o wydarzeniach z sprzed 800 lat (z roku 1308).
Są to eseje z lat 50tych i 60tych. Przydałoby się więc poszperać na temat opisanych wykopalisk w internecie. Na pewno sporo się zmieniło.
Ostatni esej o Bułgarii wprowadził mnie w kontekst szerszej Słowiańszczyzny. Prawdę mówiąc, nie wiedziałam o tak bogatej historii tego kraju, i o tak tragicznej. Wg Jasienicy powinniśmy być dumni z historii Polski, która zdołała utrzymać swój byt, to nie było takie oczywiste, gdy się patrzy, chociażby tak jak sugeruje autor, na dzieje Bułgarii. 
7 gwiazdek
 
Okładka książki Kolebka Siemowita Książka bardzo ciekawa, napisana żywym, barwnym językiem. Jest to zbiór reportaży z różnych stanowisk archeologicznych w Polsce'. Celem reportaży jest znalezienie tytułowej 'kolebki Siemowita', czyli najdawniejszych śladów Piastów. A ze pisał ją lwowiak pamiętający okupację hitlerowską i propagandę hitlerowską, szukającą korzeni Wikingów na naszych terenach - teorii błędnej, niepotwierdzonej archeologicznie.
Mamy więc spacer po Poznaniu, Kruszwicy, Gnieźnie, Płocku, Biskupinie, Cedyni itd. Wyłania się z tego obraz naszych przodków całkiem sprawnie działających. Ktoś niedawno na forum na LC napisał, ze przeciętny Polak zna świetnie mitologię Greków, a kompletnie nie ma pojęcia o mitologii Słowian. To prawda. Ba, nawet nie mamy pojęcia o życiu Słowian przed chrztem państwa. Wyobrażamy sobie odzianych w skóry włochaczy, biegających z oszczepem po lesie, a wśród nich spokojnego Piasta Kołodzieja. No i nieprawda. 'Słowiański rodowód', a teraz 'Kolebka Siemowita' pokazuje jasno, że w odkrytych faktach archeologicznych widać, iż na terenach dzisiejszej Polski przez stulecia pierwszego tysiąclecia na naszych ziemiach odbywał się handel, istniały ośrodki wytwórcze: całe zagłębia szklarskie, odlewni żelaza, wyrobu artykułów z rogów, centra obróbki bursztynu. Poza tym, istniało centrum władzy. I typowo polski sposób robienia siedzib. A zwykli ludzie? Znaleziono ślady ryb, zwierząt, pestki brzoskwiń, ślady innych pestek, żołędzi. W grobach: ozdoby, buty skórzane, tkaniny i miecze, ostrogi. Czyli istniał handel i kontakty handlowe.
W książce autor dyskutuje z teorią Dowiata (trzeba przeczytać książkę Dowiata, eh). Znajduje ślady pochodzenia Popiela, ślady nieznanego syna Mieszka II i inne ciekawe historie. Czy wiecie np. że Mieszko I był kandydatem na świętego?
Autor, jak znalazłam w Wikipedii, rocznik 32, był polskim reporterem, współtwórcą Kroniki Krakowskiej, pisarzem i entuzjastą archeologii. Zdobył liczne nagrody w konkursach literackich i dziennikarskich na reportaże. Słusznie, bo pióro miał zabawne, treściwe i lekkie. A to nieczęsta zaleta reportażystów. I tak jakoś się stało, że jego książki przepadły w tych przemianach ustrojowych. Na LC tylko 5 czytelników, 0 opinii - moja będzie pierwsza. Szkoda. Ja też nie zwiedzającym o takiej książce, gdyby nie to, że w trakcie przemian ustrojowych Zakłady Meblowe pozbywały się książek, do których duch żywy nie zaglądał w tychże zakładach. No więc mam na własność Janusz Roszko 'Kolebka Siemowita'.
Polecam. 
7 gwiazdek 
 
Sam Janusz Roszko to według notki biograficznej w Wikipedii, polski reporter, współtwórca Kroniki Krakowskiej, pisarz, entuzjasta archeologii. Studia ukończył na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1954 roku na wydziale historyczno-filologicznym. Od 1954 roku należał do PZPR. Urodził się w roku 132 we Lwowie, zmarł w 1995 roku w Krakowie. 'Kolebka Siemowita' opublikowana została w roku 1974. Smutne jest to, że w notce biograficznej w googlach czytam, iż miejsce urodzenia to 'Lwów, Ukraina'. Moja babcia w dowodzie miała 'Wiśniowiec, ZSRR'. Na tej samej zasadzie. Z Polski zrobiono ZSRR. 
Upodobania polityczne autora jakoś mnie nie zrażają. To świetna książka o źródłach archeologicznych.

8 komentarzy:

  1. Jasienica to zdecydowanie mój ulubiony historyk. Roszki nie znam, ale lektura wygląda na ciekawą. Pozdrawiam/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też o Roszce usłyszałam przez przypadek, bo gdy likwidowali bibliotekę fabryki mebli w czasach przełomu, brat przyniósł mi tę książkę. Rozdawali za bezcen. Przeleżała, aż w końcu ją przeczytałam.

      Usuń
  2. Jasienica to dla mnie już znana "marka". O drugim autorze nie słyszałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też - przez przypadek. Napisałam u góry. Ale bardzo ciekawa, bardzo.

      Usuń
  3. Kiedyś!...jakże często tak piszę....interesowałam się ogromnie archeologią i rozczytywałam się w literaturze opisującej wyprawy archeologiczne ... nawet chciałam studiować archeologię, ale nic z tego nie wyszło.
    Jasienicę znam z "Polski Piastów" i Polski Jagiellonów".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, słyszałam o tym, że archeologia to nauka bardzo polityczna albo nudna, ale po przeczytaniu tych książek stwierdzam, ze ciekawa. Te paciorki i tkaniny znalezione, albo ślady po słowiańskich 'hutach' żelaza. Bardzo ciekawe. Tylko rozpoznawanie przynależności plemiennej po kształcie czaszki mnie dziwi. No bo nawet w moim otoczeniu każdy ma inną czaszkę. Jeden malutką, inny ogromną.

      Usuń
  4. Kolejne pozycje, którym chętnie przyjrzałabym się bliżej. Tylko ciekawe kiedy, skoro lista takich książek w zastraszającym tempie się rozwija :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja też mam ten problem. To bym chciała i tamto. Lubię historię, a ostatnio tyle fajnych rzeczy się ukazało. Życia mi zbraknie.

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...