sobota, 5 grudnia 2015

Dwie książki o psychologiczne: Tomasz Stawiszyński 'Potyczki z Freudem. Mity, pułapki i pokusy psychoterapii' i Steven Carter, Julia Sokol 'Mężczyźni, którzy nie potrafią kochać'

Okładka książki Potyczki z Freudem. Mity, pułapki i pokusy psychoterapii Książka wydana została w roku 2013 przez wydawnictwo Carta Blanca. Czytano jej fragmenty w Polskim Radiu, widziałam ją do kupienia w sieci Taniej Książki. Autor (ur. 1978) to filozof, publicysta, eseista. Popularyzator myśli Jamesa Hillmana. Od wielu lat zajmuje się problemami z pogranicza filozofii, psychologii i psychoterapii. Autor tekstów publikowanych m.in. na łamach "Newsweeka", "Dziennika", "ALBO albo" i "Czasu Kultury". W TVP KULTURA prowadził program "Studio Alternatywne" (cyt z profilu na lubimyczytać).
Tomasz Stawiszyński Obecnie w radiu RDC prowadzi cotygodniową audycję "Niedziela filozofów". Mieszka w Warszawie.
Moja opinia:
Oceniłam książkę na 6 gwiazdek, bo skłania do pomyślenia nas otaczającą nas papką 'medialną', ale z wieloma kwestiami się nie zgadzam. Książka rzeczywiście kontrowersyjna, stawia śmiałe tezy i zestawia niezestawialne przykłady, np. nazizm i operacje plastyczne. Ale nie dlatego jest kontrowersyjna. Wiele zastrzeżeń do otaczającej nas masy medialnej jest słusznych, ale z wieloma nie sposób się zgodzić. Miałam wrażenie, że autor zastosował trick Marksa (idąc szokującymi zestawieniami na wzór książki): zaczął od tez oczywistych, którym każdy przytaknie: że freudyzm w zastosowaniu do wychowania się nie sprawdza i że media faszerują widza archetypami. Ale w następnych rozdziałach negacje i zaprzeczenia w zasadzie rozszerzają się totalnie: na na ekonomię, psychologię, religie itd. itp. Wszystko ładnie, bo jakże się nie zgodzić z faktem, że nie jesteśmy winni wszelkim nieszczęściom albo że są obiektywne, istniejące poza 'ja' przyczyny depresji, albo że człowiek myśli archetypicznie. Ale moje zastrzeżenia do toku myślenia pana Stawiszyńskiego są następujące:
1. Jeśli obalimy wszelkie systemy, to do czego dojdziemy w naszej negacji?
2. Nie można sprowadzać wszystkich religii do poziomu mitów kulturowych.
3. Autor, chyba świadomie, nagiął doktrynę chrześcijańską o cierpieniu.
4. Próbując przez całą książkę udowodnić, ze we współczesnej cywilizacji niesłusznie rozszerzono 'ego' do poziomu transcendencji, autor udowadnia - na poziomie zwalczania hochsztaplerów i fałszywych izmów, w tym wszechwiedzę psychologii - że istnieje warstwa transcendencji. Autor odwołuje się do archetypów i obala wytworzone przez tysiąclecia systemy.
Ale moje pytanie jest takie: do czego właściwie autor się odwołuje? Bo w sumie nie wiem. I miałam wrażenie, że odpowiedź jest jakaś rozwodniona. Brakuje konkretów. Może nazwę to dosadniej: brakuje konsekwencji w argumentacji pod powłoczką błyskotliwości. (autor każe zaakceptować depresję i cierpienie, ale upomina się o prawo do eutanazji, żeby skrócić cierpienie). Tak swoją drogą, to logicznie patrząc, jeśli książka walczy z wszelkimi psychologicznymi uogólnieniami, to i samą siebie uznaje za fałsz?
Dobrze że przeczytałam, ale mam wiele zastrzeżeń. 

6 gwiazdek 

Okładka książki Mężczyźni, którzy nie potrafią kochać
Druga książka jest amerykańskim poradnikiem, napisanym po amerykańsku, czyli problem - przykłady - sposób na przezwyciężenie problemu. Ale okazało się, że dociera do człowieka lepiej niż gruby podręcznik psycholigii. I książka przynosi skutek w terapii.  Można z tej książki wyczytać, przyczyny naszych - kobiet - niepowodzeń w związkach, przestać się obwiniać. Autorzy na wielu przykładach pokazują typ mężczyzny, czarującego na początku, a tak naprawdę nie potrafiącego zaangażować się w żadną głębszą relację. TO zdumiewające jak powszechne jest kobiece poczucie winy!!! I jak niepotrzebne, bo winny jest partner i jakaś skłonność do tego, żeby dać szansę takiemu człowiekowi. Książka pokazuje, iż można z tego wyjść.
Moja opinia jest krótka:
Raczej nie czytam poradników, ale tym razem skusił mnie tytuł. Moja opinia o książce jest pozytywna. Opisuje problem fobii wobec trwałych związków u mężczyzn. Jest wiele przykładów, wypunktowane łopatologicznie.
Ważnym atutem książki jest wyjaśnienie społeczno kulturowe zaburzeń emocjonalnych. 
6 gwiazdek

5 komentarzy:

  1. Chyba na żadną z tych książek się jednak nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze, że ich nie potrzebujesz, szczególnie tej o mężczyznach.....

      Usuń
  2. Czytam książki psychologiczne, więc czemu nie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tym razem chyba nie sięgnę ani po jedną, ani po drugą książkę. rzadko czytuję tematykę psychologiczną, co nie oznacza, że wcale tego nie robię. Teraz jednak ostatnio ogólnie mało czytam. Nadchodzące święta i pogoń za prezentami tak pochłaniają moje myśli, że z literaturą nieco zwolniłam. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ja też zwolniłam z lekturami. Obowiązki świąteczne :)

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...