piątek, 11 grudnia 2015

Wojciech Jagielski 'Wypalanie traw' - reportaż o Republice Południowej Afryki.

Okładka książki Wypalanie traw Dziś wspomnę znakomity reportaż Wojciecha Jagielskiego, wydany przez Znak w roku 2012. 
Książkę przeczytałam w kwietniu ubiegłego roku, ale dla kompletu ze 'Wszystkimi wojnami Lary', piszę o niej teraz. 
Eugène Terre'Blanche, źródło zdjęcia: tu
Akcja rozgrywa się w Ventersdorp,  jak mówi Wikipedia,  mieście w Prowincji Północno-Zachodniej Republiki Południowej Afryki, liczącym 2 000 mieszkańców. Jest to siedziba władz Afrikaner Weerstandsbeweging (Afrykanerski Ruch Oporu) (Wg Wikipedii to neonazistowska grupa polityczna i paramilitarna z RPA. Jej członkowie opowiadają się za przywróceniem niepodległego państwa burskiego ("Boerestaat"). Za granicą zyskali rozgłos głównie jako ruch rasistowski i promujący supremację białych). i miejsce urodzenia jego założyciela Eugène Terre'Blanche. Znów Wikipedia informuje, iż '3 kwietnia 2010 roku Terre'Blanche został zabity we śnie, na swej farmie na północy RPA przez dwóch czarnoskórych robotników rolnych, którym jakoby zalegał z zapłatą. Polityka śmiertelnie pobito rurami i maczetami, podejrzani o sprawstwo zostali aresztowani (cyt. za: https://pl.wikipedia.org/wiki/Eug%C3%A8ne_Terre%E2%80%99Blanche).

O tym właśnie i o wydarzeniach, które doprowadziły do tego jest ta książka.

Moja opinia o książce:
Książka bardzo dobra. Klasyfikując do półek, zaznaczyłam zarówno półkę 'historyczną' jak i 'współczesną', ale ta książka taka właśnie jest - bo opisuje zjawisko apartheidu w RPA, ale opisuje to tak, że opowieść staje się uniwersalną opowieścią o kolonizacji, o tyglach demograficznych. Wnioski, jakie płyną z zaprezentowanej historii ja sobie przyrównałam do krajów bliższych Polsce i nazwałam postkolonializmem.
Autor nie interpretuje wniosków, nie snuje własnych proroctw, ale pozostawia 'gołe fakty'. Po przeczytaniu należy zadać pytanie o szanse biednych społeczeństw na ich rozwój. Czy w ogóle są takie szanse dla Afryki i dla innych rejonów świata, chociażby do krajów postsowieckich? Bo czytając 'wypalanie traw' akurat TERAZ mimochodem nasuwa mi takie porównania. Historia pokaże. Ale Pan Jagielski 'dokopał' się do pesymistycznej strony natury 'polityki' i 'rewolucji'. Nazwanie tego wypalaniem traw jest genialne.
W każdym razie moje pierwsze spotkanie z reportażem Wojciecha Jagielskiego przekonało mnie do autora. Słyszałam kiedyś, że Wojciech Jagielski jest 'ze szkoły Kapuścińskiego'. Po przeczytaniu 'Wypalania traw' podpisuję się pod tym. Jest to reportaż mądry i nie przegadany. Z konkretnego zjawiska w konkretnym miejscu autor wydobył istotę problemu, jego uniwersalność. 
9 gwiazdek 

'Wypalanie traw to trochę takie pożegnanie z czasem, który upłynął, i wszystkim, co się w nim wydarzyło. Zamykamy to, zostawiamy za sobą i szykujemy się na to, co nowego przyniesie życie (...) - To jak rytuał oczyszczania, który ma przynosić nadzieję'.
Wojciech Jagielski (z książki 'Wypalanie traw')

3 komentarze:

  1. Super, bardzo lubię reportaże, wrzucam na półkę "chcę przeczytać " :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Reportaże Jagielskiego są marką samą w sobie, on nie pisze złych tekstów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem Twojej opinii 'Wszystkich wojen Lary'. Zamierzasz czytać?

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...