czwartek, 21 stycznia 2016

Hanna Greń 'I choćbym szedł doliną ciemną..." - ekskluzywna recenzja rękopisu (klawiaturopisu) niewydanej, trzeciej części serii kryminalnej.

Znalezione obrazy dla zapytania Hanna Greń
Hanna Greń, źródło zdjęcia: tu
Miałam niebywałą przyjemność przeczytać książkę, która ukaże się dopiero w przyszłości. Tytuł brzmi 'I choćbym szedł doliną ciemną...'. Jest to trzecia część serii kryminalnej o pani komisarz z Cieszyna, Benity Harrera. Jak poinformowała mnie autorka - bo ja pierwszej i drugiej części jeszcze nie czytałam przecież - jest to postać nowa, która nie była w poprzednich). Pojawiają się też policjanci z pierwszych części, Nadkomisarz Konrad Procner i komisarz Marcin Cieślar.  Ja tych części nie czytałam, ale zapewne przeczytam, 'bom się zaciekawiła okrutnie'. Oto one: 

Okładka książki Cień Sprzedawcy Snów 'Cień sprzedawcy snów', książka wydana przez Novae Res w 2014. Oto opis fabuły, który cytuję za lubimyczytać:
Sprzedawca Snów jest seryjnym zabójcą. Atakuje raz w roku, a jego ofiarami są młode kobiety do tego stopnia różniące się wyglądem i osobowością, że ich wybór wydaje się zupełnie przypadkowy. Sporym utrudnieniem dla prowadzących śledztwo jest również fakt, że sprawca nie ogranicza się do jednego miasta, lecz dokonuje zabójstw w różnych regionach kraju.
Nadkomisarz Konrad Procner i komisarz Marcin Cieślar podejmują wszelkie możliwe i nie zawsze zgodne z obowiązującą procedurą działania, chcąc doprowadzić do jego ujęcia.

Sprzedawca Snów nie zdaje sobie sprawy, że największym jego błędem było stworzenie zagrożenia dla kobiet związanych uczuciowo z policjantami prowadzącymi śledztwo. Teraz już nic nie jest w stanie ich powstrzymać.
Stron 315


Okładka książki Cynamonowe dziewczyny 'Cynamonowe dziewczyny', wydane przez wydawnictwo Replika, zdaje się że przedwczoraj, czyli styczeń 2016. Oto opis fabuły, który przytoczę za wydawnictwem (http://www.replika.eu/index.php?k=ksi&id=595):

W Bielsku-Białej w dziwnych okolicznościach ginie policjant, który zajmował się sprawą morderstwa młodej dziewczyny. Ktoś chciał zostawić obok ciała tajemniczą wiadomość – różę bez kolców – lecz pomylił mieszkania. Czy na pewno był to morderca? Dlaczego wybrał inne drzwi? W śledztwie pojawia się coraz więcej pytań bez jasnych odpowiedzi. Morderca jest bardzo pewny siebie i czuje się bezkarny – mimo że policja odnajduje kolejne ciała jego ofiar, ciągle pozostaje poza kręgiem podejrzeń. Młode dziewczyny o podobnym wyglądzie są bezlitośnie kaleczone i wykorzystywane, a ich napastnik coraz częściej wyrusza na kolejne polowania. Dwóch młodych policjantów łączy siły, by z pomocą przyjaciół schwytać psychopatę, zanim ten skrzywdzi następną dziewczynę. By choć na krok zbliżyć się do sprawcy, uczynić go realnym, nadają mu imię, Yellowknifer. Czas pokaże kto ukrył się pod tym imieniem, czy jeszcze człowiek czy tylko sadystyczny potwór?
Wartka akcja, wciągająca fabuła, dosadny język, krwawe zbrodnie. Myślę, że jeszcze nie raz usłyszymy o tej autorce.
Anna Klejzerowicz, pisarka
„Cynamonowe dziewczyny” to powieść, która pochłania czytelnika nie tylko ciekawą intrygą i świetnie nakreślonymi postaciami bohaterów, ale i opisem relacji międzyludzkich. Hanna Greń stworzyła fascynującą kompilację kryminału z powieścią obyczajową, a całość doprawiła szczyptą bardzo ostrego pieprzu. Polecam.
Augusta Docher, pisarka 
Stron 336.


Było to więc tak, że dostałam ten klawiaturopis do przeczytania. Zajrzałam w sobotę, i po kilku stronach z trudem się od niego oderwałam. Czas miałam przedwczoraj i siedziałam, aż skończyłam. Książka pochłania bez reszty. Jest to intryga godna Skandynawów, a nawet ciekawsza, bo bez dłużyzn. Zaczyna się 'obuchem w głowę' czytelnika, czyli sceną, gdy w 1984 roku mała dziewczynka pada ofiarą molestowania ze strony rówieśników. Wraca do domu, a tam matka wyzywa ją od grzesznic, zaś ojczym... mówi, że nie odda jej żadnemu innemu... Potem akcja przenosi się do roku 2014, do Cieszyna, gdzie dochodzi do makabrycznego i dziwnego morderstwa na młodej kobiecie. Sprawę prowadzi 34-letnia pani komisarz. Akcja książki jest ciekawa, prowadzi wartko dzięki przeplataniu się napięcia związanego z prowadzoną sprawą i wątkami osobistymi policjantów. Te wątki osobiste wciągnęły mnie niezmiernie, gdyż pani detektyw jest również kobietą w moim wieku. Jej problemy są mi znane, osobiste, w pracy. Miłość, mobbing, zazdrość w pracy i rywalizacja. A do tego sprawa kryminalna, która osadza się wokół problemów ogromnych namiętności, ogromnego cierpienia i wynaturzeń natury ludzkiej. 
Świetna książka, której daję 8 gwiazdek
PS. Książka ukazała się 30 maja 2016 roku w wydawnictwie Replika pod tytułem 'Otulone ciemnością':
Okładka książki Otulone ciemnością

5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Sama wymyśliłam!!!!! Neologizm made by me

      Usuń
  2. Nie znam tej Pani, ale ja niewiele piszących obecnie znam.
    Kryminały czytuję niezmiernie rzadko to fakt....ale tytuł "Cynamonowe dziewczyny" mi się spodobał.
    Dałabym szanse całej serii ze względu na wątki obyczajowe....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie znałam tych książek, ale miałam Panią Greń 'w znajomych' na facebooku w związku z blogami. Nie wiedziałam, że pisze. Mnie też ciekawią te wcześniejsze części.

      Usuń
  3. Gratulacje :)
    Szczerze mówiąc nie słyszałam wcześniej o tej autorce :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...