wtorek, 5 stycznia 2016

Ian Frazier 'Podróże po Syberii' - 'Travels in Siberia' - Amerykanin na Syberii. O duszy rosyjskiej. Jak Syberię widzi Amerykanin?

Okładka książki Podróże po Syberii Dziś o książce, którą otrzymałam w prezencie gwiazdkowym w 2013 roku i zaraz ją przeczytałam. Więc jest to recenzja powtórkowa. 
Polskie wydanie książki dokonało się przez wydawnictwo 'Świat Książki' w listopadzie 2013 roku. Liczy sobie ona 712 stron - ponoć, bo ja czytałam wydanie amerykańskie. 
Oj, długo ona do mnie szła, długo. Bo najpierw Ciocia zamówiła ją w swojej lokalnej Book Shop i zamówienie szło parę miesięcy. Ponoć całe lato, potem 3 miesiące podróży okrętem. 
A ja tę książkę przeczytałam w kilka dni. Siadłam i przeczytałam. Mam nadzieję, że w polskim wydaniu zachowano oryginalne szkice autora. Bo są ciekawe. Widać je na poniższych zdjęciach. Jeszcze jedna miła sprawa w tej książce - gładki papier. Głaskałam ją przez całe czytanie (bo jestem dotykowcem książkowym i ich wąchaczem).
Wydanie, które otrzymałam w prezencie. Jedyną jego wadą jest to, że jest klejona.

Mapki z książki:
 Szkice autora:



Sam Ian Frazier to Amerykanin, pisarz, autor książki poświęconej Wielkim Równinom  pt. 'Great Plains, opublikowanej w 1989 roku. 'Travels in Siberia' ukazała się w 2010 roku. Artykuł w Wikipedii podaje również, iż autor jest absolwentem uniwersytetu Harvarda, i że pracował również jako autor skeczy i artykułów w 'The New Yorker'. Urodził się w roku 1951.


Ian frazier 2010.jpg
Ian Frazier, źródło zdjęcia: tu   
Moja opinia o książce: 
 Książka dobra, godna polecenia. Pomimo że w wydaniu, które posiadam - Picador - liczy sobie około 500 stron drobnego druku, warta jest poświecenia jej czasu. W dodatku - przynajmniej moje wydanie - zaopatrzone jest w oryginalne szkice autora.
Jest to nie tylko reportaż autora o jego 5 podróżach do Rosji, ale przede wszystkim autorska interpretacja 'duszy rosyjskiej', której, zdaniem autora, nie można wyjaśnić bez odnoszenia się ciągle i przez ubiegłe stulecia do Syberii. Nie będę tutaj snuć streszczeń, bo chciałabym zachęcić do przeczytania samemu, ale zaznaczę, ze zakres rozważań i dogłębnych studiów autora objął wszelkie książki o Syberii, jakie tylko powstały, roczniki statystyczne i szczegóły historyczne, rozmowy z ludźmi i przede wszystkim jego osobiste obserwacje podczas kilku podróży do i przez Syberię i przeciągu kilkunastu lat, co dało autorowi szerokie spektrum obserwacji na temat zmian w Rosji postkomunistycznej w kontekście historii od najwcześniejszych plemion, którą autor dokładnie zna i opisuje.
To co mnie urzekło to sposób prowadzenia narracji - bardzo sensualny, odwołujący się do zmysłów i bardzo szczegółowy. Autor zwraca uwagę na szczegóły, wnikliwie i z ciekawością opisuje ludzi, których spotkał. Często miałam wrażenie, autor ogląda Rosję tak jakby 'przyleciał' z odrębnej galaktyki: wszystko go dziwi, wszystko zauważy, a szczególnie, to co Gospodarze chcieliby ukryć i co wywołuje u nich kłopotliwe milczenie, np. toalety na dworcach albo milczenie na temat gułagów... Takie moje wrażenie być może wynika z tego, ze nie jestem Amerykanką i pamiętam PRL.... W każdym razie, poza refleksjami na temat Syberii i Rosji, do której skłoniła mnie książka, miałam taki mały znak zapytania: ciekawe co by zauważył Ian Frazier, gdyby przyjechał do Polski? Gdzie My byśmy nie chcieli go zaprowadzić?
W każdym razie książkę polecam. 
9 gwiazdek

13 komentarzy:

  1. Jako rusofilka i rusofanka - bym przeczytała z chęcią, nawet miałam w planach zakup, ale była bardzo droga, więc zwlekałam.
    No i za długo czekałam, bo już nie jej nie ma tam, gdzie się zaopatruje w tańsze książki. Ale może kiedyś, gdzieś, ją nappotkam w jakiejś bibliotece? Na pewno sięgnę, jak znajdę.
    Trochę mnie przed zakupem powstrzymała opinia, jaką gdzieś przeczytałam, że jakoby autor nie zna rosyjskiego. Możesz to potwierdzić? Bądź zaprzeczyć? I jeśli nie zna, jak to wpływa na narrację?
    Co do Syberii, to mogę coś polecić: mianowicie wyd. uniw. jagiell. wypuściło w swojej serii historycznej bardzo fajną monografię historyczną Syberii. Też droga, ale moja biblioteka zakupiła i właśnie mam ją na tapecie. To jest "Syberia. Historia i ludzie" Janet M. Hartley. Na razie nie mam zastrzeżeń, choć bardzo ostrożnie podchodzę do książek o Rosji pisanych przez ludzi z Zachodu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż musiałam zajrzeć do książki, bo czytałam ją 2 lata temu. Autor uczył się rosyjskiego u lektorki. Ale miał też przewodników. Jego spojrzenie jest Amerykańskie, więc pozbawione 'historii'. Patrzy i współcześnie, i historycznie, bo nawet doczytał się do mentalności rosyjskiej pod wpływem okupacji tatarskiej. Dostrzega wiele dobrych rzeczy w tym co widzi. Patrzy na to co widzi również malarsko, ale i handlowo. Rozmawia z ludźmi.
      Nie potrafię odpowiedzieć konkretniej na pytanie. Na pewno nie jest to spojrzenie nienawistne.
      Jeśli chodzi o ciekawe obrazy Syberii, to mi spodobała się też książka Koperskiego 'Podróże po Syberii'.

      Usuń
    2. Koperskiego znam, czytam i lubię! Byłam nawet na spotkaniu autorskim z nim, a normalnie nie chodzę na takie imprezy (wychodzę z założenia, że co chciał autor napisać to napisał, więc po co?). Uroczy człowiek, pokazuje zdjęcia z Syberii i dowcipnie o nich opowiada. Po spotkaniu ustawila się do niego kolejka chętnych na kolejną wyprawę :)))

      Usuń
    3. Raz w życiu byłam na spotkaniu autorskim ale z podróżnikiem pustynnym i górskim. Było ciekawe, bo autor wyświetlał zdjęcia.
      W książkach o Syberii współczesnej najbardziej fascynujące jest to, że każdy przybywający tam cieszy się pomocą mieszkańców. To naprawdę daje poczucie, że ludzkość nie wyginęła, gdy czyta się, ze po tygodniu siedzenia w błocie przyjeżdża ktoś , pomaga i w ogóle wkłada wiele trudu w pomoc nieznajomemu.

      Usuń
    4. Podobno Sybiracy są bardzo przyjaźni, wszyscy o tym piszą. Być może wynika to stąd, że mało tam turystów, jak będą mieli taką stonkę jak ludzie w Europie (mieszkam w miejscu turystcznym, MOCNO turystycznym, niestety, i wiem, co mówię), to ta sympatia do ludzi z innych stron może zniknąć.

      Usuń
  2. Miło tak sobie poczytać w oryginale. Syberię znamy za sprawą polskich opracowań, natomiast Amerykanin może spojrzeć na ten obszar z innej perspektywy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to czytanie w oryginale wzięło się z braku polskich książek. Internetu nie miałam, wszystko z półki wyczytałam, to wzięłam się za co co mogłam.
      Tak, jest to spojrzenie Amerykanina. Dla mnie ciekawe, bo ja patrzę jak typowa Polka, czyli jak na sąsiadów. Wiadomo, sąsiad - najgorszy.

      Usuń
  3. raczej nie dla mnie.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja też pozdrawiam. Szanuję gusta, ale dodam, że w książkach o Syberii można się rozkochać. Jest w nich coś takiego z rozmachem.

      Usuń
  4. Chętnie przyjrzałabym się jej bliżej, choć na razie mam tyle książek do czytania, że starczy mi na długi czas :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Swego czasu uwielbiałam serię dokumentów o Syberii i dzikiej Rosji, i jako była rusofilka myślę, że sięgnę po tą książkę! :)
    pozdrawiam
    http://ifeelonlyapathy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa pozycja :) Może się za nią rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...