poniedziałek, 18 stycznia 2016

Marcin Mastalerz, Piotr Fronczewski 'Ja, Fronczewski'

Okładka książki Ja, FronczewskiDużo jest ostatnio wywiadów-rzek, ale ta książka prędko zdobyła sobie uznanie czytelników. Wszyscy chwalą, wiele osób chce przeczytać. 
Ukazała się ona 2 listopada 2015 roku w wydawnictwie Znak Literanova.
Chyba jest to zasługa pana Fronczewskiego, aktora cenionego, szanowanego i kojarzonego z aktorstwem 'starej daty', czyli bez skandali, bez epatowana życiem prywatnym. Znamy jego charakterystyczny głos.
DO książki podeszłam więc z 'oczekiwaniami'. Chyba fajerwerków i czego tak jeszcze. A książka nie zawiera ani jednego skandalu, aktor jest dobrym ojcem, dziadkiem, synem, kolegą, szanowanym człowiekiem.
I po przeczytaniu tego wywiadu-rzeki rzekłabym, że aż 'nie na nasze czasy'. I to jest chyba nie wina książki, ale 'naszych czasów'. Oczekujemy bowiem sensacji. A pan Fronczewski przypomina czytelnikom o tym, czym jest sztuka, czym jest teatr, i kim jest aktor, ale i zwykły, szary człowiek, nawet aktor, który ma swoich współpracowników, szefów, ambicje i niespełnione marzenia.
Książka przywraca wiarę w ludzi i świat wokół. Powolutku wgryzałam się w nią, i nie od razu się nią zachwyciłam. Ale stopniowo tak. Pan Fronczewski odwołuje się do swojego guru aktorskiego, czyli pana Holoubka, wymienia najważniejsze role teatralne, mówi o tym, czym jest dla niego teatr. I tymi pamiętnymi rolami jest: 'Król Lear', 'Hamlet' itp, czyli sztuki uniwersalne, o człowieku.
Bardzo mnie poruszyły wypowiedzi o życiu prywatnym, o rodzinie, pracy, dzieciństwie i młodości, o rywalizacji i przegranych, o tym, kto z roku był lepszy. Dobre jest to, że pan Fronczewski nie ma w sobie takiego bardzo współczesnego poczucia rywalizacji - to w pracy, zaś w życiu prywatnym - cieszy się tym co otrzymał od losu i ceni sobie rodzinę.

Książka jest wartościową lekturą, ale nie jest to wywiad-rzeka typu sensacyjnego. To książka spokojna, nostalgiczna. Ale ciepła i serdeczna. Bardzo zabawne są liczne anegdotki z życia teatralnego i SPATIF-u.
Na pewno to dobra lektura. 
7 gwiazdek

6 komentarzy:

  1. Bardzo cenię pana Fronczewskiego. Czuję, że warto sięgnąć po tą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię Fronczewskiego, ale to książka raczej nie dla mnie.. :)

    Buziaczki ♥
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Choć oglądałam tego aktora w wielu filmach, spektaklach TV to zawsze kojarzy mi się z "Hallo Szpicbródka, czyli ostatni występ króla kasiarzy" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi kojarzy się z inżynierem z 'Rodziny zastępczej' i z Panem Kleksem.

      Usuń
  4. Mam tę książkę z autografem Fronczewskiego. Niebawem będę ją czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na targach otrzymałaś? Przypominam sobie piękną fotografię na Twoim blogu.

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...