środa, 27 stycznia 2016

Post z okazji Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu - o Janie Karskim kompletna biografia przez Waldemara Piaseckiego i książce 'Siódmy krzyż'

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.dts24.pl/wspomnienie-ofiar-holokaustu_29276.html
Zastanawiałam się wczoraj co by tu dziś napisać z okazji Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Można by opisać film, wymienić liczne książki na ten temat. Ale ja napiszę o postawach. Bo w Holokauście ucierpieli Żydzi, ale i Polacy. Najpierw zastosowano odpowiedzialność zbiorową. Za ukrywanie groziła śmierć całej rodziny pomagającej. 
Znalezione obrazy dla zapytania Jan Karski
Jan Karski. Jan Karski, właściwie Jan Romuald Kozielewski, pseudonim Witold – obywatel Polski i Stanów Zjednoczonych, honorowy obywatel Izraela, prawnik i dyplomata, historyk, wykładowca akademicki i profesor Uniwersytetu Georgetown.
Byli przecież i tacy jak Jan Karski, odważni, którzy próbowali powiedzieć o tym światu. W ubiegłym roku, z okazji piętnastej rocznicy śmierci Jana Karskiego, wydawnictwo Insignis rozpoczęło wydawanie kompletnej biografii tego wielkiego człowieka. Na razie ukazał się pierwszy tom i ja go posiadam, bo wygrałam w konkursie Lubimyczytać!: 
 

Książka obejmuje lata 1914-1939, zawiera wiele zdjęć. Jeszcze nie zdążyłam jej przeczytać. Jest bowiem ogromna. Na ten rok zaplanowano wydanie kolejnych tomów:
Oto informacja ze strony wydawnictwa:
Życzeniu Profesora, by w trzech tomach, tworzących swoistą TRYLOGIĘ, ukazać szerokim kręgom czytelników całość jego życia i dokonań staje się wreszcie zadość.
Na trylogię „Jan Karski. Jedno życie” złożą się:
„Tom I (1914–1939) MADAGASKAR” opisujący okres do wybuchu wojny (dzieciństwo w Łodzi, studia we Lwowie, podchorążówka artylerii konnej, praca w MSZ do chwili ogłoszenia mobilizacji w sierpniu 1939 roku);
„Tom II (1939–1945) INFERNO”, obejmujący czas drugiej wojny światowej (kampania wrześniowa, wzięcie do niewoli sowieckiej 17 września, ucieczka z niewoli, działalność w Podziemiu, misje kurierskie, próby mobilizowania polityków oraz społeczności Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych dla ratowania Polski spod zagrożenia dominacją sowiecką i Żydów z Holocaustu, pisanie książki „Story of a Secret State”);
„Tom III (1945–2000) MANHATTAN”, opisujący okres powojenny (próby znalezienia swego miejsca na Zachodzie, studia i kariera w Georgetown University, sytuacja rodzinna i małżeństwo, działalność niepodległościowa, związki z Polską po 1989 roku, pozycja wśród elit III RP, przyjaźnie, honory i zaszczyty, poglądy na miejsce i rolę Polski w świecie, związki ze światem żydowskim, pozycja bohatera, który próbował powstrzymać Holocaust, a potem zwalczał antysemityzm oraz był przyjacielem Izraela i narodu żydowskiego).
Do roli biografa Profesor namaścił Waldemara Piaseckiego, swego przyjaciela i wieloletniego sekretarza.
Przedmowę napisał Elie Wiesel, laureat Pokojowej Nagrody Nobla i wieloletni przyjaciel Jana Karskiego.
Tom pierwszy ukazał się nakładem wydawnictwa Insignis Media w maju 2015 roku. Kolejne tomy są przygotowywane i ukażą się nakładem tej samej oficyny w roku 2016.

Waldemar Piasecki
Waldemar Piasecki, źródło zdjęcia i opisów: tu
Autor jest polskim dziennikarzem i pisarzem mieszkającym w Nowym Jorku. Od 30 lat aktywnie uczestniczy w polsko-żydowskich i żydowsko-chrześcijańskich wzajemnych relacjach i dialogu. W ostatnich latach życia Jana Karskiego był jego sekretarzem, koordynatorem działalności publicznej, a przede wszystkim przyjacielem. W 1996 r. doprowadził do realizacji dla TVP dokumentu „Moja misja” o Janie Karskim. W 1999 r. przetłumaczył na polski i opracował książkę profesora Karskiego „Tajne Państwo”. 




 Cytat taki znalazłam z książki Jana Karskiego 'Tajne państwo":
 'Wydaje się, że jakieś fatum ciąży nad polskimi losami. Ale cóż począć? Musimy walczyć, jeżeli chcemy przetrwać. Zupełnie, jak gdyby Stwórca celowo dołożył nam trosk, przepajając nas nieukojoną miłością do ojczyzny, naszego narodu, ziemi i wolności'.

I ten:
'Zdawało się, że wszyscy wibrują z nienaturalną intensywnością, znajdując się w ciągłym ruchu, spowici całunem chorób i śmierci, w których ich ciała jakby pulsowały w stanie rozkładu'.

I ten 
'Świat, który znałem, rozpadł się na moich oczach. Czułem się jak rozbitek na oceanie, który miotany przez fale jest bezsilny (...)'.

I cytat z relacji o obozie przejściowym w Bełżcu:

"...Obóz, jak się zorientowałem. Obejmował teren około półtora kilometra kwadratowego płaskiego terenu. Otoczony był solidnym ogrodzeniem z drutu kolczastego, rozpiętego kilkoma rzędami pomiędzy drewnianymi słupami. Ogrodzenie miało ponad dwa i pół metra wysokości. Po zewnętrznej stronie przechadzały się patrole w odstępach około pięćdziesięciometrowych. Po stronie wewnętrznej strażnicy z bronią stali co jakieś piętnaście metrów. Za drutami stało kilkanaście baraków. Przestrzeń pomiędzy nimi wypełniał gęsty, falujący tłum. Więźniowie tłoczyli się, przekrzykiwali. Z kolei strażnicy starali się utrzymywać ich we względnym porządku...
    ...Po lewej stronie od bramy , o jakieś sto metrów za ogrodzeniem, był tor kolejowy, a właściwie rodzaj rampy. Prowadził od niej do ogrodzenia chodnik zbity z desek. Na torowisku stał pociąg złożony z około trzydziestu wagonów towarowych. Były brudne i zakurzone...
    ...Mijaliśmy akurat jakiegoś starca. Siedział na ziemi nagi i rytmicznie kiwał się do przodu i tyłu. Jego oczy błyszczały i nieustannie mrugał powiekami. Nikt nie zwracał na niego uwagi. Obok leżało dziecko w łachmanach. Miało drgawki. Z przerażeniem spoglądało dookoła.
    Tłum pulsował jakimś obłędnym rytmem. Wrzeszczeli, machali rękami, kłócili się i przeklinali. Zapewne wiedzieli, że niedługo odjadą w nieznane, a strach, głód i pragnienie potęgowały poczucie niepewności i zwierzęcego zagrożenia. Ludzie ci zostali wcześniej ograbieni z całego skromnego dobytku, jaki im pozwolono zabrać w tę podróż. Było to pięć kilogramów bagażu. Były to zwykle jakieś najpotrzebniejsze w drodze przedmioty. Poduszka, jakieś okrycie, trochę jedzenia, butelka z wodą. Czasem kosztowności czy pieniądze. Docierała tu przeważnie ludność gett, która nie miała już nic...
    Pobyt w obozie nie trwał długo. Zazwyczaj nie dłużej nić cztery dni. Potem pakowano ich w wagony na śmierć. Przez czas pobytu w obozie prawie nie otrzymywali jedzenia. Zdani byli na własne zapasy'. 


Okładka książki Siódmy krzyżGdy myślę o ludobójstwie na tak wielką skalę, przypomina mi się książka Anny Seghers 'Siódmy krzyż'. W Polsce wydał ją Czytelnik w roku 1961. Urodzona w 1900 w Moguncji, zmarła w 1983 w Berlinie) Jej najwybitniejszym i najbardziej znanym dziełem jest powieść Siódmy krzyż, mówiąca o przeżyciach uciekinierów z obozu koncentracyjnego w Westhofen w roku 1937. Na kanwie tejże książki nakręcono w 1944 roku film pt. Siódmy krzyż (oryg. The Seventh Cross) w reżyserii Freda Zinnemanna.
Proszę mi wybaczcie, co wrażliwsi, że w poście o Holokauście zamieściłam książkę pisarki niemieckiej, ale pokazała ona - jak sądzę - mechanizm terroryzowania ludzi. Albo inaczej - mechanizm zabijania w obywatelach oporu. Ci uciekinierzy z powieści zderzają się z różnymi postawami zwykłych ludzi, od pomocy po skryte donosicielstwo. I gdy tak czytałam o tych ludziach, zwykłych obywatelach, to miałam wrażenie, że nie wiem jak ja bym się zachowała, gdyby pomoc nieznajomemu zagroziła mojej rodzinie. Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono. 
I miejmy nadzieję, że złośliwy los nie skaże nas na taką konfrontację z sumieniem. 

Oto moja opinia sprzed 2 lat:
Jest to książka, która na mojej półce czekała na przeczytanie od lat - czekała na swój dzień, bo już sam tytuł sugerował 'coś ważnego'. I nie zawiodłam się. Jest to 417 stron drobnego druczku, ale warto.
Nie będę streszczać fabuły, bo po co, ale powiem, że rzeczywiście czytelnik współprzeżywa wraz z bohaterami, czuje strach i zastanawia się, jak postąpiłby, czy byłby silny, czy słaby, broniłby życia, czy słusznej sprawy.
Ważnym problemem książki jest spojrzenie na Niemców jak na ludzi i pokazanie, że Tam również zadziałał aparat terroru, że była opozycja, którą tłumiono.
Dla mnie ciekawe postacie to: Georg Heisler, Zillich, Franz, Elli i jej ojciec i państwo Kress, gdyż w pełni pokazują meandry życia i wyborów Niemców wobec kryzysu lat dwudziestych XX wieku i rodzącego się hitleryzmu. 
8 gwiazdek


2 komentarze:

  1. Książki o Karski są na pewno ciekawe. Z tej tematyki mam jeszcze ochotę na opowieść o Pileckim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w rzeczy samej. Ja też na nią poluję.

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...