sobota, 30 stycznia 2016

Stosik, zima, wiersz i zaproszenie do Gdyni

Dzień dobry,
Od przedwczoraj sączy mi się do uszu 'Rękopis znaleziony w Saragossie' w wykonaniu Henryka Machalicy. Piękna rzecz, ale czasochłonna. Niestety, nie mam możności porównać tego z nowym tłumaczeniem. Ale powiem Wam, że mi stary język nie przeszkadza... Ostatnio zaniedbałam audiobooki, choć tak lubię. 
Mam do Was prośbę. Który z lektorów czytających 'Szwejka' jest lepszy?
Stosik nabytków książkowych jest taki oto:
 'Dziewczynę z ogrodu' już przeczytałam. Poza tym, oczywiście zapału do czytania mam więcej niż możliwości przerobowych. Nie wiem czy w drugiej połowie roku będę mogła tyle czytać. BO może nie będzie czasu. Przecież poza czytaniem trzeba żyć. Troszkę mnie ostatnio przygnębia to, że tyle czytam. Jak robot czytacz. A życie przecieka obok. 
Ale mam następne plany czytelnicze. Przeczytać serię historyczną Kraszewskiego i Bunscha. 
Ucieszyłam się, że przetłumaczą wreszcie książkę, którą po angielsku czytałam już 3 lata temu. 











Przypomnę, że stosik z początku stycznia był taki:
 

Oto recenzja książki 'Dżoker" Recenzja

A oto zaproszenie na spotkanie od wydawnictwa mg:
 
W przyrodzie wiosna. Nie lubię zimy, więc się cieszę. A jeszcze tydzień temu był taki widok:

To był kulig zorganizowany dla dzieci ze szkoły. O konie na wsi trudno, ale znalazły się. 

A wiersz na koniec to z okazji Dnia Babci. Recytowałam go w podstawówce na konkursie recytatorskim. I nawet otrzymałam za niego książkę 'Szwedzi w Warszawie'. Ten rytm recytacji i pauz sam przychodzi do głowy. Nauczyciele nawet nie pomogli wybrać wiersza, a teraz ciągną za uszy, bo system oświaty często bardziej każe się skupiać na osiągnięciach i tym, żeby 'o szkole było słychać' niż na nauce. W parafiach też tak jest. A nawet gdy w telewizji słucham reportaży, gdy ludzie mówią o dzieciach. To najważniejsze jest 'że się dzieci udzielały'. A te nieśmiałe i te, które nie lubią się udzielać to co, gorsze? 
Denerwuje mnie taka widowiskowość współczesności. 
Ale wrócę do wiersza.
Oto on i z nim Was zostawiam:
Różewicz Tadeusz

Przepaść

Babcia w czarnych sukniach
w drucianych okularach
z laseczką
stawia stopę
nad przepaścią krawężnika cofa
rozgląda się bojaźliwie
choć nie widać śladu samochodu
Podbiega do niej chłopczyk
bierze za rękę
i przeprowadza
przez otchłań ulicy
na drugi brzeg
Rozstępują się
straszliwe ciemności
nagromadzone nad światem
przez złych ludzi
kiedy w sercu
małego chłopca
świeci iskierka
miłości

14 komentarzy:

  1. "Ptak dobrego Boga" mnie zaintrygował już wcześniej. Sue Monk to ta od "Sekretnego życia pszczół"? Jeżeli tak to i ja na książkę zapoluję....
    A kto Szwejka czyta?

    Urokliwy ten wierszyk Różewicza.....pozytywny ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szwejka czyta Zbigniew Zapasiewicz i Jerzy Stuhr.
      Tak, to ta od 'Sekretnego życia'. W tej książce opowiada ona o tym jak została pisarką. Jednocześnie jej córka opowiada o wyborze drogi życiowej. Zwiedzają one miejsca związane z Matką Bożą i dla każdej z nich, oznacza to coś innego. Świetna książka. Pisałam o niej.

      Usuń
  2. Obrazek pod "A oto zaproszenie na spotkanie od wydawnictwa mg:" nie wczytuje się...

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję za informację. Bo ciągle popełniam ten sam błąd: robię kopiuj-wklej z maila od wydawnictwa, zamiast zapisać zdjęcie na komputer i dopiero wtedy wczytać w bloga.

      Usuń
  4. "Ptak dobrego Boga" już się pojawił na mojej półce, więc ciekawa jestem Twojej opinii. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P{o dwóch miesiącach znów się synchronizujemy książkowo!

      Usuń
  5. Ledwo jestem w stanie znieść zimę, ale z takimi widokami z kuligiem jak u Ciebie, to z miłą chęcią :)
    Mogę u Ciebie zamieszkać?
    jejwysokoscksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślę nad założeniem gospodarstwa agroturystycznego albo pensjonatu ;)

      Usuń
  6. Jak ja zazdroszczę Dziewczyny z ogrodu. ;) Kulig.. chciałabym kiedys wziąć w czymś takim udział . ;)


    Pozdrawiam serdecznie,
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. "Dziewczyna z ogrodu" mnie bardzo kusi. Zbiera dobre recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  8. "Dziewczyna z ogrodu" nie wciągnęła mnie od pierwszych stron, ale później już bardzo mi się spodobała. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ bym pojechała na kulig! Jak byłam dzieckiem czasem tata nam organizował :) Ostatni raz był chyba w liceum, ze szkoły pojechaliśmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po ostatnim kuligu pamiętam, że zachorowałam na ostre zapalenie oskrzeli.

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...