sobota, 27 lutego 2016

Dorota Gąsiorowska 'Primabalerina' - - romans krakowsko-lwowski i powieść o docieraniu do korzeni

RECENZJA PREMIEROWA
Książka ukazała się 15 lutego 2016 roku w wydawnictwie Między Słowami. 
Autorka jest już znana czytelniczkom z dwutomowej opowieści o Łucji:
Znalezione obrazy dla zapytania dorota gąsiorowskaZnalezione obrazy dla zapytania dorota gąsiorowska 

 Recenzowałam już Marzenie Łucji

Znalezione obrazy dla zapytania dorota gąsiorowskaAutorka, jak informuje biogram na stronie znak.com.pl (ur. 1975) – to nowa mistrzyni powieści obyczajowej. Z wykształcenia jest specjalistką ds. marketingu. Przez kilka lat mieszkała w Krakowie, potem przeniosła się z rodziną na do domu za miastem. Od zawsze pisała ale tylko do szuflady. W końcu zdecydowała się przesłać swój debiut do wydawnictwa. Urzekła wszystkich. Jej dwie powieści - "Obietnica Łucji" i "Marzenie Łucji" stały się bestsellerami.



Nowa książka pani Doroty Gąsiorowskiej spodobała mi się bardzo. O ile dwie wcześniejsze powieści autorki bazowały na motywie przeniesienia się z miasta na wieś i tam szukania szczęścia, to najnowsza powieść 'Primabalerina' jest inna i zaskakuje. Jest to opowieść o poszukiwaniu prawdy o sobie i odkrywaniu tej prawdy przez dwie kobiety, które los połączył z sobą w domu spokojnej starości w Maciejowicach. Jedna jest leciwą pensjonariuszką Irmą, a druga trzydziestodwuletnią pracownicą Niną.
Książka jest ciekawa, akcja szybka i wartka. Rozgrywa się w Krakowie oraz we współczesnym Lwowie i na Krymie. Nie jest to powieść o Kresach, ale o współczesnym Lwowie. Jest to piękny nastrojowy romans, ze wszystkimi elementami tego gatunku: bohaterka - piękna i tajemnicza, zwroty akcji i poszukiwanie szczęścia, przedmioty, które wiążą się z zagadkami z przeszłości, protagoniści i antagoniści. I zakończenie - rozładowujące napięcie. Sceneria jest piękna i pełna zabytków, piękna, sztuki i romantycznych miejsc.
Książkę czytało mi się bardzo dobrze, z biciem serca i ciekawością o losy Niny i o odkrycie zagadki rodzinnej. To ciepła, piękna powieść i wspaniały nastrojowy romans.
Bardzo mi się podoba ten nowy trend w powieściach obyczajowych, żeby pokazywać przeszłość starszych ludzi, żeby romans dotyczył ich, żeby widzieć w nich ludzi, którzy przeżyli wspaniałe uczucia, że wciąż pragną tego, co wszyscy. Tutaj autorka idzie do domu starców, ale i do klasztornego sierocińca i pokazuje te miejsca z dobrej strony, poprzez pracę i serce jakie wkładają pracownicy w to, żeby dzieci albo ludzie starsi byli szczęśliwi. Książka jest wielką dawką mądrego optymizmu i pokazania, że możemy być szczęśliwi z takim życiem, jakie mamy. Trzeba tylko umieć znaleźć wokół siebie prawdziwych życzliwych przyjaciół i dostrzec piękno w małych przedmiotach: obrazku, melodii pozytywki itd. 
7 gwiazdek
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Między Słowami
 Znalezione obrazy dla zapytania Miedzy słowami logo i stronie znak.com.pl
Znalezione obrazy dla zapytania Znak.com.pl

6 komentarzy:

  1. Jeszcze nie czytałam książek tej autorki, muszę nadrobić braki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj całkowicie się z Tobą zgadzam. W porównaniu z innymi książkami autorki ta wypada o wiele lepiej. Ciekawa i godna polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mądra - z mądrym przesłaniem. Myślę, ze podbije ona serca czytelniczek i czytelników.

      Usuń
  3. Również nie czytałam jeszcze książek Pani Gąsiorowskiej, a skoro ta jest lepsza od poprzednich to chętnie się zabiorę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Akcja rozgrywa się w bardzo ciekawych miejscach. Może będę miała okazję przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Kordel organizuje na blogu możliwość wygrania książki i zadania pytań autorce: http://magdalenakordel.blogspot.com/2016/02/sakiewka-z-pytaniami.html

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...