środa, 17 lutego 2016

Michaela De Prince i Elaine De Prince 'Wytańczyć marzenia. Historia osieroconej czarnoskórej dziewczynki, która stała się słynną primabaleriną'



RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Książka ukaże się 26 lutego 2016 roku w Wydawnictwie Kobiece.
 
Bardzo mnie urzekła i oczarowała ta książka. Jest napisana prostym językiem, ale obrazowym. To historia prawdziwa, z życia wzięta, i można by ją było napisać epatując cierpieniem. Ale napisała ją autorka inaczej, pozytywnie. Z każdego zdarzenia w jej życiu wyciąga wnioski na przyszłość albo przynajmniej coś, co pozwalało jej przetrwać. Jest to więc bardzo pozytywna opowieść. Ku pokrzepieniu serc, taka, dzięki której przywrócimy w sobie wiarę w ludzi. 
Artykuł o niej w Dailymail

Ale od początku. To historia życia i szczęśliwych oraz tragicznych trafów losu, które pozwoliły małej dziewczynce z ogarniętej wojną Sierra Leone, wtedy jeszcze nazywającej się Mabinty Bangura, dotkniętej bielactwem skóry, co w Afryce jest oznaką nieszczęścia, jedynej córki swoich rodziców, co w Afryce jest dyshonorem dla rodziców, uczonej przez nich czytać, kochanej, co tam było rzadkością. 
Michaela De Prince, źródło zdjęcia: http://www.operaballet.nl/en/node/2321

Potem przyszły na nią nieszczęścia: zamordowanie rodziców, sierociniec, wojna domowa i zabójstwa na ulicach, aż wreszcie adopcja do Ameryki, w ostatniej chwili, bo nie planowano jej adoptować. W tym afrykańskim piekle miała szczęście, a nadzieję dawało jej zdjęcie baletnicy z okładki starej gazety. Potem, już w Stanach, już jako Michaela starała się zostać baletnicą. I została dzięki ciężkiej pracy, ale i wsparciu rodziców. W środowisku baletu klasycznego musiała przełamać kolejne bariery, rasizmu i uprzedzeń.
Historia jest bardzo dynamiczna, bardzo emocjonalna i bardzo pozytywna. Potrzeba nam takich wśród zalewu nieszczęść, wylewających się z telewizji. Jest to opowieść o tym, że warto mieć marzenia.
http://www.operaballet.nl/sites/default/files/michaelanews.jpg
Kadr z baletu 'Jezioro Łabędzie' Swan Lake ch: Rudi van Dantzig w Dutch National Ballet w 2014 roku, w którym tańczy Michaela De Prince. Źródło zdjęcia: http://www.operaballet.nl/sites/default/files/michaelanews.jpg

Ale w tle jest to też opowieść o czarnoskórej 'uchodźczyni' do USA. W dobrym momencie się ta książka ukazała. Może przełamie narastający mur agresji, na który dzieci nie zasługują. Z wielką przyjemnością czytałam o rodzicach tej dziewczynki, rodzinie De Prince'ów ze Stanów, którzy mieli odwagę adoptować trzy dziewczynki z ogarniętych wojną krajów. A że to był 'zawodowy' sierociniec oferujący dzieci? Dla Michaeli to nieważne. Ważne że ocalała. 
https://bassperformancehall.files.wordpress.com/2013/07/michaela-deprince-in-black-swan-2-photo-by-rachel-neville.jpg
Michela w balecie 'Czarny Łabędź' w
Dance Theatre Of Harlem, źródło zdjęcia: http://www.stylepinner.com/michaela-deprince-dance-theatre/bWljaGFlbGEtZGVwcmluY2UtZGFuY2UtdGhlYXRyZQ/

Bardzo wiele mam ciepłych uczuć wobec Elaine De PRince, adopcyjnej matki dziewczynki, współautorki książki i współautorki sukcesu dziewczyny. 
Michaela with her adoptive mother Elaine
Michela z adopcyjną matką Elaine, źródło zdjęcia: http://www.dailymail.co.uk/home/you/article-2878902/Into-impossible-One-girl-s-incredible-journey-war-torn-Sierra-Leone-international-ballet-stardom.html

 Jest to prawdziwa matka, taka, która robi wszystko dla swoich dzieci, która nocami szyje tutu dla córki, która rezygnuje z wygód, bo trzeba opłacić szkołę. Ja takich rodziców miałam i wielką jest dla mnie radością, żeby i dzieci adoptowane takiej rodziny doświadczyły.
Książę polecam

6 gwiazdek 

Za książkę do recenzji dziękuję Wydawnictwu Kobiece
Wydawnictwo Kobiecez książką kobiecie do twarzy

8 komentarzy:

  1. Książka idealna dla nas. Brzmi świetnie!

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetna książka. Nawet moja mama się zainteresowała.

      Usuń
  2. Życie kreuje losy......interesująca opowieść....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, aż nie do wiary, że to prawda. A sprawdzałam w googlach. Prawda.
      Jestem za tą książką bardzo, bo jej nadrzędnym celem jest pokazanie, że można osiągać wymarzone cele. To nie jest tylko wyciskanie łez, choć i łzy wyciska.
      Fajna książka.

      Usuń
  3. Takie książki mocno na mnie działają, pozytywnie nakręcają. Po zapoznaniu się z Twoją opinią, z pewnością już po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdyby nie to, że mam pokaźny stos książek czekających na przeczytanie, na pewno bym tę książkę przeczytała. Żałuję, że nie jestem w stanie sięgnąć po wszystko to, co mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozumiem. Ja też muszę rezygnować z tylu książek, ale ta jest dosyć cienka. Przeczytasz ją szybko, a dawka prawdziwego życiowego optymizmu jest warta tego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  6. To wspaniała lektura, którą przeczytałam błyskawicznie. Z jednej strony przedstawiająca wiele cierpienia, z drugiej wielką miłość i poświęcenie. Bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...