czwartek, 25 lutego 2016

Richard Flanagan 'Klaśnięcie jednej dłoni' - zniszczone dzieciństwo, poszukiwanie tożsamości, nieprzyjazna Tasmania


RECENZJA PREMIEROWA
'Klaśnięcie jednej dłoni' Richarda Flanagana ukazało się 18 lutego 2016 roku, kilka dni temu, w Wydawnictwie Literackim. Książkę przetłumaczył Robert Sudół, wspaniały tłumacz, który za przetłumaczenie powieści Cormaca McCarthy'ego Krwawy południk został jednym z laureatów Warszawskiej premiery Literackiej. To on tłumaczył powieści Kurta Vonneguta, Trumana Capote, Iana McEwana czy Harlana Cobena. 

Po przeczytaniu książki 'Ścieżki Północy' miałam wielkie oczekiwania wobec innych książek Flanagana, ale wiele niepewności, bo obawiałam się wtórności, powtarzania motywów itd. Trudno jest doścignąć tak doskonałego ideału powieści, jaką były 'Ścieżki Północy', tak pełnego liryzmu, okrucieństwa, historii i psychologii. 
http://www.abc.net.au/radionational/image/5814734-1x1-700x700.jpg
Autor, Richard Flanagan podczas wręczenia nagrody Man Booker Prize  w 2014 roku, źródło zdjęcia tu

'Klaśnięcie jednej dłoni' na polski przetłumaczono dopiero teraz, ale chronologicznie była to książka wcześniejsza, właściwie debiut pisarza z 1997 roku, czyli około 15 lat wcześniejsza niż 'The Narrow Road to the Deep North'. Na podstawie 'The Sound of One Hand Clapping', czyli omawianej przeze mnie teraz 'Klaśnięcia jednej dłoni', w 1998 roku nakręcono adaptację filmową pod tytułem 'Oklaski jednej dłoni' ('The Sound of One Hand Clapping').
   
Okładki wydań anglojęzycznych
Książka 'Klaśnięcie jednej dłoni' to bardzo wzruszająca i przejmująca opowieść o pierwszym i drugim pokoleniu tasmańskich imigrantów z Europy Środkowej, konkretnie ze Słowenii. Powieść toczy się na dwóch planach czasowych, w latach 1989-1991, gdy Sonja Buloh jako trzydziestoośmioletnia kobieta z nieułożonym życiem osobistym wraca do miejsca z dzieciństwa, do Tasmanii, aby w końcu zmierzyć się z demonami, które siedzą w jej głowie. I właśnie z tej nieuporządkowanej, nie zamkniętej przeszłości jej i jej ojca wyłania się narracja o trudnym dzieciństwie Sonji, opowiadana z perspektywy jej i jej ojca, Bojana. Wyłania się z tej opowieści obraz poranionej psychicznie, bardzo samotnej i odrzuconej dziewczynki, bitej i odrzucanej w szkole oraz ojca, w Tasmanii robotnika przy zaporze, nazywanego 'bambo', jako człowieka drugiej kategorii, jednego z wielu imigrantów z całej poranionej przez wojnę Europy, mężczyznę, którego opuściła żona, który się rozpił, ale który lubi stolarstwo i gotowanie wspaniałej kiełbasy. I to były chyba jedyne jego zalety, bo tak poza tym, to dosyć odrażający człowiek. Jak zwykle jednak u Flanagana, bohaterowie jego książek nie są jednoznacznie złe, ani jednoznacznie dobre. Nasz Bojan dawno temu w Słowenii był człowiekiem dzielnym, walczącym w powstaniu przeciwko Niemcom, był romantykiem. To wszystko kłębi się w Bojanie przez dziesięciolecia i zatruwa mu te resztki życia. 
https://bofa.com.au/2014/bofaimages/bofa-2014-film-img-onehandclapping.jpg
Kadry z filmu, źródło kadrów: http://www.urbancinefile.com.au/home/view.asp?a=1018&s=interviews
 

  FLANAGAN, RICHARD : Sound of One Hand Clapping
 
Jak zwykle u Flanagana, zakończenie zaskakuje. Jest on mistrzem uwalniania napięcia, niczym w teatrze antycznym po przeżyciu katharsis.
Na osobne wspomnienie zasługuje język powieści. W partiach narracyjnych jest on bardzo poetycki, mówiący o uczuciach, o filozofii życia. Mi, jako czytelniczce to bardzo odpowiada, bo daje to wrażenie poezji, czegoś bardziej uniwersalnego w powiedzeniu prawdzie o człowieku.
Podsumowując, najnowsza (dla polskiego czytelnika) książka Richarda Flanagana to przepiękna opowieść o miłości i życiu w poczuciu autodestrukcji. Ale o o byciu imigrantem, o wykorzenieniu z jednej tożsamości i nie zakorzenieniu się w nową. Ta autodestrukcja w powieści przejawia się w życiu ojca i córki. Jest też wielka samotność, samotność prawie kosmiczna, którą tylko coś niezwykłego, jakiś cud może przełamać. I ten cud się zdarza. Jest to książka bardzo ważna, która mówi coś ważnego o kondycji współczesnego człowieka, posthistorycznego. Polecam książkę gorąco. Ucisk w gardle przez wszystkie strony gwarantowany. 
10 gwiazdek 
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu
 Znalezione obrazy dla zapytania Wydawnictwo literackie logo

16 komentarzy:

  1. Ta lektura jeszcze przede mną, ale mam spore oczekiwania po "Ścieżkach północy". Nie wiedziałam, że powstał film na podstawie debiutu Flanagana. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dowiedziałam się wczoraj z programu 'Tygodnik kulturalny'. Ale nie wiem, czy będę go oglądać, bo mam wrażenie, że film ogołocił książkę z artyzmu.
      Dopiero po napisaniu posta zauważyłam, że nasza polska okładka książki jest o wiele piękniejsza niż te angielskie, dosłowne, nieprawdaż?

      Usuń
    2. Zaskoczyło mnie, że polska okładka tak pozytywnie się wyróżnia. Pozostałe sugerują literaturę mało ambitną...

      Usuń
  2. Zainteresowałaś mnie Flanaganem. O "Ścieżkach północy" już czytałam, ale ta mnie równie bardzo zaintrygowała. Losy imigrantów, ich adaptowanie się w nowym środowisku a jeszcze tak egzotycznym to bardzo frapujące....
    Zgadzam się ...nasza okładka jest przez swj minimalizm bardziej ciekawa....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej oddaje artyzm powieści. Tamte są troszkę brukowe.

      Bardzo jestem ciekawa jak byś oceniła te książki.

      Usuń
  3. To moje pierwsze zetknięcie z tym autorem, ale książka spodobała mi się :) Muszę sięgnąć po "Ścieżki północy".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli przeczytałeś najpierw 'Klaśnięcie"? W takim razie koniecznie przeczytaj 'Ścieżki Północy'. Po tej lekturze innym wzrokiem patrzyłam na 'Most na rzece Kwai'.

      Usuń
  4. Bardzo, ale to bardzo cieszy mnie taka opinia, książka sobie leży i czeka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie ciekawe jak ocenisz tę książkę. Będę czekać.

      Usuń
  5. Myślę, że książka mogłaby mi się spodobać. Twoja recenzja mnie zaintrygowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, ze się nie zawiedziesz.

      W Tygodniku Kulturalnym na temat tej książki zaciekle dyskutowano. Panom spodobał się język, a jednej pani nie. Mnie urzekło wszystko. To wspaniała powieść.

      Usuń
  6. Nie znam jeszcze tego autora,choć głośno o nim ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, ze warto jest po niego sięgnąć.

      Usuń
  7. Widzę, że to książka, którą warto znać, dlatego chętnie ją przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałam i nie podzielam zachwytów. Autor umiejętnie wprowadza w nastrój przygnębienia i niepokoju, ale nie potrafię znaleźć niczego, co wyróżniałoby tę książkę, czyniło ją wyjątkową.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czyli podzielasz zdanie pani z Tygodnika Kulturalnego. Ona też 'nie podzielała zachwytów'. Masz do tego prawo. A 'Ścieżki Północy' czytałaś?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...