poniedziałek, 22 lutego 2016

Stosik lutowy, bażant na przednówku i wiersz Karola Wojtyły o historii

Dzień dobry,
Mój listonosz jak omijał mnie to omijał, a gdy zaczął znosić literaturę, to aż mi serce podskoczyło do góry. To jednak jest uzależniające, takie książki.... 
Wykonałam kilka fotografii. Książki się powtarzają, ale daję wszystkie, bo książki są piękne. A sweet focie są w modzie przecież. 
Obok kwiatek, prezent urodzinowy od mojej mamy ;) 
Wreszcie pasuje do fioletowej ceramicznej doniczki, którą kupiłam ponad 2 lata temu.  Część książek już przeczytałam. Najgrubiej zapowiada się 'Shantaram', ale przeglądałam wczoraj, i czyta się bardzo dobrze.

 I w ten sposób mam zaczętą 'Sofię Caspari' i 'Prousta'. Chciałabym nabyć cały cykl 'W poszukiwaniu straconego czasu'. To jedna z tych książek, które czyta się powoli i wracając do poprzednich stron, ebook raczej odpada. Kiedyś myślałam, że to nudy i że czytelnik szuka straty czasu, ale po 'W stronę Swanna' stwierdzam, ze to fascynująca lektura. 
Flanagana będę miała drugą książkę. 'Klaśnięcie jednej dłoni' postawię obok 'Ścieżek północy'.
Pani Doroty Gąsiorowskiej czytałam już 'Marzenie Łucji'. Ciekawi mnie więc Jej nowa książka. Ma być o wojnie i miłości ;) Romantyczna się robię, więc aż ręce zacieram. Mówiłam Wam, że ostatnio prawie się spłakałam na 'Titanicu"? Pani Gąsiorowska leży na książce pana Cygana. Tę zrecenzowałam w sobotę. Naprawdę polecam!!!!!
 Tutaj powstająca półeczka. Ciąg się zaczyna. układam książki tematycznie, więc będzie to połka fabularna i podróżnicza. A obok kominek zapachowy, jeszcze z mojej osiemnastki! Tak Ewa. Mam go.
 Tu bez 'Shantaram' i 'Podróży różowych delfinów'. Książka piękna. Zamierzam też przeczytać 'Dobra świnka, dobra'.


To tyle książek. 
Jak zwykle przy stosikach zamieszczam aktualne zdjęcie. Przyroda jest nieciekawa ostatnio. Pacuraki wystają, ale i coś ładnego się trafiło. Otóż niedaleko mojego sadu jest taka łączka z trzcinami, gminna. I tam stacjonują sarenki, bażanty i rodzina lisów. Sarenek w tym roku nie uchwyciłam, ale bażanta tak. Ale rozglądał się, czujny. W tle jabłonka, stara jest, schorowana, boimy się, że do wycięcia. Bardzo szkoda. Ale dzięcioły mają wyżerkę! 
Wiersz dzisiaj to Karol Wojtyła. W sumie to sam się wybrał. Otworzyłam bowiem tomik akurat na tym wierszu. Ale uznałam, że trafia on w istotę moich ostatnich rozmyślań, nad historią i celowością, przyczynowością i tym, że nie znamy przyczyn ani celów. My zwykli śmiertelnicy możemy bezradnie załamać  ręce i powiedzieć, o historio, cóżesz ty za pani. Czasami spotykają nas ciosy. Ale może potrzebne są doły, żeby docenić spokój? Wczoraj w radiu wspominano generała Nila. Historia to przewrotna pani. 

Oto wiersz, wybrałam początek cyklu 'Wigilia Wielkanocna 1966':

I. INWOKACJA

1. ROZPOCZYNA SIĘ ROZMOWA Z SOBĄ

Czy to znaczy, że trafiam w treść, co do której umówili się ludzie,
by ją nazwać ważną i wielką - i głosić sobie nawzajem?
Czy to znaczy, że jestem zgodny w rachubie lat z kronikarzem Thietmarem z Merseburga
- że widzę przeszłość podobnie jak mistrz Wincenty,
że chcę być w harmonii z tym, co minęło?
(a może przedkładam widzenie dróg przeszłości wyczytane z kronik
ponad widzenie w mroku wykopalisk Wiślicy?)

To znaczy, że trafiam na korzenie własnego drzewa,
że zagłębiam się w jego tajemny wzrost,
który i mnie się udzielił i ze mnie ma swe ciało.

Czuje, ze jestem w nim i ono we mnie.

Drzewo jest ciałem fizycznym.
Historia ludzi takich jak ja szuka swojego Ciała.



15 komentarzy:

  1. "Klaśnięcie jednej dłoni" właśnie się czyta, na "Shantaram" czekam niecierpliwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja zaczęłam czytać 'Klaśnięcie' .

      Usuń
  2. Stosik interesujący....bardzo i co nieco bym z niego podebrała.
    Mój luty zaowocował tylko dwoma książkami, ale ja trzymam się swojego postanowienia. Co nie znaczy, że już mam w głowie te, które chciałabym mieć, bo przecież jestem kolekcjonerką a nie tylko molem.
    Dzisiaj PIW otwiera swój antykwariat...ciekawa jestem co w nim będzie ciekawego....
    A przedwiośnie to mało ciekawy temat do zdjęć, ale czasem trafi się coś barwnego jak Twój bażant....

    Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje książki są wysmakowane;)
      Tak, widziałam reklamę na facebooku, w telewizji, i wreszcie zajrzałam sama. Ceny przychylne!

      Jeśli chodzi o fotografie, to robisz ładniejsze i zawsze znajdujesz coś pięknego!

      Usuń
  3. Jaki piękny stos! Miłego czytania! W moich rodzinnych stronach też pełno bażantów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że są, bo byłoby bezbarwnie na naszych polach.

      Usuń
  4. Bardzo chcę przeczytać " Prymabalerinę😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chcę przeczytać " Prymabalerinę😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy stos ;] Nie wiedziałam, że Pan Cygan napisał książkę. Chętnie bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzałam na Twój blog ;)
      Tak, napisał i wydał teraz. To piękne opowiadania.

      Usuń
  7. Apetyczny stosik. Czaję się na "Shantaram" i "Podróż różowych delfinów", (tak przy okazji, masz błąd, napisałaś tytuł "Podróż różowych słoni") :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję, że mi zwróciłaś uwagę'. Już poprawiłam. Zabawne miałam skojarzenie, to przejęzyczenie.

    OdpowiedzUsuń
  9. O,Primabalerin - chciałabym ją przeczytać . ;)
    Ostatnio przyszła do mnie paczuszka z pierwszą częścią tomu Sofii Caspari, mam nadzieję, że będę mogła z przyjemnością śledzić losy bohaterów, a następnie prosić o kolejne części . ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam Twój blog.
      Ja też planuję przeczytać cała serię.
      Pozdrawiam

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...