piątek, 4 marca 2016

Ciąg dlaszy książek antarktycznych: Jean-Lous Etienne 'Transantarktyka: przez lodowy kontynent'

Dzień dobry,
Przedwczoraj pisałam o Amundsenie:
Amundsen, źródło zdjęcia: http://www.wykop.pl/wpis/12121539/roald-engelbregt-gravning-amundsen-ur-16-lipca-187/

Roald Amundsen 'Moje życie polarnika' i 'Zdobycie Bieguna Południowego' 
a parę miesięcy temu pisałam o innym wielkim polarniku, Marku Kamińskim:
Marek Kamiński, źródło zdjęcia: http://turystyka.interia.pl/wiadomosci/news/odkrywanie-swiata-jak-podroz-w-glab-siebie,1443656,236

Marek Kamiński, Moje bieguny

Marek Kamiński, Wyprawa
http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/106962,antarktyda-oczami-marka-kaminskiego



 Pod postem o Amundsenie pojawiła się ciekawa kwestia motywów wyruszania w taką ekstremalną wyprawę. Trudno jest mi mówić dlaczego oni idą, bo sama siedzę w ciepłych pieleszach, ale książki polarników mówią, że to jest wydarzenie dla nich ważne, że zmienia ich życie i nastawienie do życia. 
Amundsen pokazał, że zdrowa i uczciwa rywalizacja jest potrzebna. Można popierać Scotta, ale przecież oni obaj szli. Tylko że Amundsen miał więcej szczęścia, wytrwałości, lepiej się przygotował? Nie nam sądzić, ale zgadzam się z tym co napisał, że przecież grał ze Scottem fair i nie ma powodu się wstydzić. Zaimponowało mi, że wyruszył pomóc człowiekowi, który trochę krwi mu napsuł. 

Marek Kamiński - dzięki wyprawom pisze niesamowite poradniki dla ludzi, jak żyć, jak zmieniać swoje życie. I to chyba dzięki swojemu doświadczeniu te książki są prawdziwe. 

photo-Jean-Louis-etienne 
autor książki 'Transantarktyka':. Źródło zdjęcia: tu.
W tym poście napiszę jeszcze o jednym ważnym polarniku, Jean-Louisie Etienne. dr Jean-Louis Etienne.  Jest lekarzem medycyny, pochodzącym z Francji.Jego osiągnięcia w wyprawach arktycznych to zdobycie Bieguna Północnego solo w 1986 roku jako pierwszy człowiek saniami, w ciągu 63 dni.  Osiągnięć jest o wiele więcej. Można o nich przeczytać na tej stronie: http://www.explorapoles.org/explorers/profile/etienne_jean-louis
Dzisiaj napiszę o jeszcze jednym pamiętniku z wyprawy na biegun, która odbyła się prawie sto lat po tej Amundsena, przez Francuza Jeana-Lousa Etienne  pt. 'Transantarktyka: przez lodowy kontynent'. W Polsce wydały książkę Iskry w roku 1994 w ramach serii 'Dookoło Świata', kontynuacji słynnej i ulubionej przeze mnie 'Naokoło Świata"
Moja opinia o książce:
Słuchając tej książki miałam w pamięci 'Zdobycie Bieguna Południowego' Amundsena. Książkę i wyczyny badaczy dzieli jakieś 70 lat, trzy pokolenia. Zmieniło się wyposażenie. Etienne nie wspomina o problemach odmrożeń, ma też do dyspozycji radio i samolot. Ale i coś jeszcze się zmieniło, a być może to kwestia osobowości: relacja Entienne ma formę dziennika podróży. I wypełniają ją refleksje autora pełne dygresji, rozmyślań. Tak jak to sam autor mówi, 5 miesięcy bycia z sobą sam na sam.
W kilku miejscach autor określa Antarktydę jako 'kontynent po stworzeniu świata', pozbawiony zapachów, dźwięków, zwierząt, roślin, barwy, a nawet mikrobów. Trudno jest mi sobie wyobrazić takie wyobcowanie. Ale 'Transantarktyka' opisuje taki właśnie świat. Ciekawa książka.
 7 gwiazdek

5 komentarzy:

  1. Właśnie w moje ręce wpadły "Żony polarnikow" i powiem szczerze, że mam mieszane uczucia. Temat arcyciekawy, ale jakoś brakuje tej książce polotu. Dobrze, że ta którą opisujesz wydaje się ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moją (moje) pisali polarnicy, a to coś innego niż opowieść żony polarników. W ogóle czytając te książki, odnosi się wrażenie, że polarnicy to mądrzy i bardzo głębocy ludzi o ciekawych osobowościach. Bo żeby napisać ciekawą książkę o siedzeniu przez pół roku w odmęcie śnieżnej bieli, trzeba mieć niesamowita osobowość. A książka jest pasjonująca.

      Usuń
  2. Kiedyś i ja się fascynowałam wyprawami polarnymi.....
    Czytałam o Amundsenie i o Scotcie.
    To ciekawość i adrenalina pchają ludzi, głównie mężczyzn, na wyprawy polarne i w góry. A może i sława ich przyciąga.
    Nam domatorom wydaje się to dziwne, że chcą podejmować tai trud i ryzyko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś mnie to nie dziwi po przeczytaniu tych książek. Podziwiam ich.... Czytałam, że dzienniki Scotta też są pasjonujące. On jechał na kucach, prawda?

      Usuń
    2. Oj, po tylu latach nie potrafiłabym tego powiedzieć na czym....

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...