środa, 27 kwietnia 2016

Książki o Kanadzie: Farley Mowat 'Nie taki straszny wilk' i Eric Collier 'Nad rzeką bobrów"

O Kanadzie pisał Janusz Wolniewicz w reportażu z 1968 roku, o którym pisałam przy okazji posta o Alasce: http://literackie-zamieszanie.blogspot.com/2016/04/ksiazki-o-alasce-jarosaw-potocki-na.html
Okładka książki W krainie złota i totemów 
Moja opinia:

Książka ciekawa - taki reportaż w 'starym stylu'. Są tu ciekawe opisy podróży autora, który wraz z kolegą 'Stachem' poleciał na Alaskę, a potem obaj pociągiem pojechali do Vancouver.
Oczywiście są tu spotkania z Polakami, opisy egzotycznych krajobrazów i roślin, podróż śladami traperów do McKinley, zdobywanie złota, spotkanie z Eskimosami, ale także z Polakami mieszkającymi tam. Mamy tutaj również opis ogromnych lasów kanadyjskich, pełnych ciekawych zwierząt i gigantycznych roślin. 
 7 gwiazdek





W ramach serii Naokoło Świata ukazały się książki o Kanadzie pięknej, pełnej przyrody. Oto one:
Okładka książki Nie taki straszny wilk
Wydanie Iskier z 1986
Okładka książki Nie taki straszny wilk
Wydanie w Wydawnictwie Pruszyński i S-ka z 1994 roku w serii Obieżyświat.
 Tytuł oryginalny 'Never Cry Wolf''. To piękna opowieść o wilkach.  Farley MowatAutor, Farley McGill Mowat - kanadyjski pisarz i działacz walczący o ochronę przyrody. Był absolwentem Uniwersytetu w Toronto. Napisał kilkadziesięciu książek, z których największy rozgłos osiągnęły powieści rozgrywające na północy Kanady. Dzieła pisarza przetłumaczono na ponad 50 języków. W 1971 r. Mowat zdobył Nagrodę im. Marka Twaina. 10 lat później uhonorowano go Orderem Kanady.
Farley Mowat zmarł w wieku 92 lat. 
Książka 'Never Cry Wolf'' ukazała się w 1963 roku. 
Oto moja opinia: 
 Żeby z książki o obserwacjach przyrodniczych (z zasady czynności statycznej) zrobić książkę z fabułą, która wciąga czytelnika, to wielka sztuka. A autorowi się udało! Bohaterami są wilki. W dodatku autorowi udało się to co nie udało się Grimmom - że czytelnik zaczyna się przejmować ich losem. W 'Czerwonym Kapturku' nikt nie przejmował się wilkiem. I tak było od wieków, a autor walczy z tym stereotypem.
Jaki jest minus książki? Ano taki, że zakończenie jest niesprawiedliwe. A ja nigdy nie lubiłam niesprawiedliwych zakończeń.
Pióro Mowata jest lekkie, pełne humoru sytuacyjnego i potocznych zwrotów, które unaoczniają sytuację. Po przeczytaniu książki miałam wrażenie, że autor jest bardzo oryginalnym człowiekiem - tyle dziwnych sytuacji go spotykało. Nawet Eskimosi byli zdziwieni. A ja śmiałam się w takich momentach. Raz byłam zszokowana - podczas opisu diety mysiej. W każdym razie jeśli chodzi o książkę, to takie sytuację ubarwiają narrację i sprawiają, że czytelnik nie przesypia z nudów.
7 gwiazdek

Okładka książki Nad rzeką bobrówKolejnym reportażem kanadyjskim jest książka o wspaniałej rodzinie i o bobrach. W Naokoło Świata ukazała się w 1965. Przetłumaczyła Zofia Zinserling, a tytuł oryginału brzmi 'Three Against the Wilderness'.
Eric Collier: http://bcbooklook.com/2016/01/14/40-eric-collier/

Autor to kanadyjski traper, podróżnik i autor książek podróżniczych angielskiego pochodzenia. Urodził się w Wielkiej Brytanii. W wieku 14 lat zaciągnął się do British Navy. Po dwóch latach służby wyjechał do Kanady, do swego wujka mieszkającego w Riske Creek. Z tymi rejonami Collier związał się do końca życia. (biogram na podstawie: http://lubimyczytac.pl/autor/49069/eric-collier)
Moja opinia:
Piękna książka, a właściwie audiobook. Opowieść niezwykle urokliwa, choć tradycyjna w stylu. Jest to opowieść pierwszoosobowa Erica Colliera o jego życiu w dzikiej głuszy Kolumbii Brytyjskiej w latach 1929-1954 z żoną i synem. Ale to jest jakby tło, bo w pierwszym planie znajduje się przyroda, a głównymi bohaterami są bobry. Z napięciem czekamy czy bobry pojawią się nad rzeką Frazera. I nie powiem Wam, czy się pojawiły. W każdym razie pan Collier nie jest jakimś dzikim nieudacznikiem. to traper, który pokochał przyrodę i za cel życia postawił sobie przywrócenie równowagi naturalnej w tym rejonie, którą to równowagę zapewnić miały bobry.
W tle, a może raczej równolegle, śledzimy losy rodziny Colliera. Była to rodzina tradycyjna, z decydującym o wszystkim mężem - od kształcenia dzieci po materiał na sukienkę - i spolegliwą żoną. Rodzina kochająca się, taki mit o pierwszej parze. Zastanawiałam się, słuchając tej opowieści o tym, jak bardzo zmieniły się role mężczyzny i kobiety. To co 70 lat temu było oczywiste, teraz byłoby nie do przyjęcia.
Jeszcze jedno, w tej dzikiej głuszy przewartościowały się sprawy. Wilk czy mroźna zima jest istotniejsza niż Hitler, którego zdefiniowano jako malarza pokojowego mającego się za Bismarcka. I może taki świat jest lepszym światem? Polecam tę skromną książeczkę. Taki przedsmak Kanady, która coraz bardziej mnie fascynuje.
7 gwiazdek

2 komentarze:

  1. Fajnie, że zwracasz uwagę na takie książki. Wydawnictwo Iskry mnie też się dobrze kojarzy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie przeczytam książki o Kanadzie, ten kraj mnie fascynuje ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...