sobota, 30 kwietnia 2016

Podsumowanie kwietnia 2016 roku

Dzień dobry Kochani,
Podsumować kwiecień trzeba. Zauważyliście pewnie, że kiepściutko ostatnio z blogowaniem, że przerwy, że nie publikuję codziennie. Ale wybaczcie, bo po pierwsze wiosna nastała, a wraz z nią więcej pracy, a po drugie mam WAŻNE ŻYCIOWE WYDARZENIE. 

Zdjęcia znalezione w internecie bez konkretnego adresu


Ale coś tam przeczytałam, a nawet wysłuchałam. Bo pracując w ogrodzie uszy pozostają do dyspozycji. 
Sytuacja więc wygląda następująco:

W kwietniu wysłuchałam dwóch audiobooków:

 1.  Mariusz Urbanek 'Wieniawa. Szwoleżer na Pegazie' 

 2.  Jane Campion, Kate Pullinger 'Fortepian'

W kwietniu przeczytałam tylko 4 i pół książki:





A czytam Mikołaja Gołachowskiego 'Czochrałem antarktycznego słonia'. 
Okładka książki Czochrałem antarktycznego słonia i inne opowieści o zwierzołkach 
Zostało mi 130 stron z 500. Myślałam, że wczoraj skończę, bo książka jest niesamowita, ale jej nie daje się przeczytać w  jeden wieczór. Więc ta przejdzie na maj. 


Poza tym jakoś mało u mnie ostatnio recenzenckich książek. Czekają 'Biesy', 'Pustelnia parmeńska' i 'Ósme  życie'. Nie mogę się doczekać, gdy to przeczytam! 
Niestety, kwietniowe książki były ogromne, bo 'Listy' i 'Czochrałem....'. Ale warto. 
Poza tym może wreszcie ruszę te swoje zaległe audiobooki. Układam je tematycznie, a więc mam grupę książek o języku i kilka tzw. romansów historycznych. I 2 pierwsze części Caspari czekają na przeczytanie. 

Jeśli chodzi o recenzje to będą. Mam w planach dokończenie publikacji książek podróżniczych. Raczej spodziewajcie się nowych postów od poniedziałku do środy albo co dwa dni, bo muszę przestawić się na inne tryby życia. W każdym razie w najbliższym czasie Ameryka Południowa. 

Pozdrawiam Was i Nas i życzę miłej majówki! 

8 komentarzy:

  1. Również udanej majówki życzę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie tylko książką żyje człowiek......szczególnie gdy świat budzi się z zimowego letargu i woła nas swym pięknem a my codziennie odkrywamy coś nowego .....


    Pozdrawiam prawie, że majowo.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, mnie ta wiosna zdumiewa za każdym razem. Cud stworzenia. Coś się podetnie, coś przekopie, a za miesiąc lub dwa ziemia odpłaci swoimi owocami.
      Ale wczoraj było zimno. Dziś już cieplej.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Wynik i tak świetny więc gratuluję! :) Prozę Nadii Hashimi poznałam ostatnie dzięki jej drugie powieści "Kiedy księżyc jest nisko". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Właśnie, czy 'Kiedy księżyc jest nisko' to książka o tej samej bohaterce co 'Afgańska perła"?

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...