sobota, 23 kwietnia 2016

Post osobisty - o książkach, o ulotności słowa itd itp. Wyrzucam notatki i część siebie...

 http://biblioteka.stony.pl/wp-content/uploads/sdk_2015-1024x351.jpg
Dzisiaj Światowy Dzień Książki! 

Ja na swojej wioseczce raczej nie uczczę tego dna ani pójściem na spotkanie autorskie, ani kupując książę w promocji, bo mam WAŻNE WYDATKI! Jeszcze 2 miesiące. 

Właściwie to mam w 'roboczych' 2 posty o reportażach, ale od paru dni czuję zamęt w głowie i ręce mi opadają na to wszystko. Ogólnie czuję się jak ten mózg kobiety ze znanego pewnie większości filmiku na youtube:
Ale po kolei. 

Muszę posegregować po raz kolejny zalegające u mnie materiały i notatki. Jestem zbieraczem, w dodatku sentymentalnym zbieraczem i w skutek tego przez 15 lat nie pozbyłam się notatek se studiów. Zawsze myślałam, że skoro włożyłam w coś 5 lat pracy, to szkoda to ot tak, w dym. A że uczyć się lubiłam, to i notatki mam z 2 studiów i jednej podyplomówki i WOSie. No to to już na pewno jest  do pieca.Bo co po moich notatkach?!

No więc hołubiłam 3 segregatory starannie opracowanych lektur ze wszystkich okresów literackich. Myślałam,  że to jest coś warte, a tymczasem nie jest warte nic, bo wszedł Internet i nawet ja sama, gdy piszę  o Szymborskiej, wolę wyszukać w Internecie informacji: bo zebrane w jedno, bo są najnowsze opinie, artykuły i wiele informacji. No i w rezultacie po raz kolejny sobie myślę, że jakieś to wszystko zmienne, płynne i takie przemijające. Było coś, coś ważnego, a teraz pochłonie to ogień.... Były zasady, a ktoś mówi, że jakie zasady. Że wszystko do pieca albo między bajki.... Nawet ten kruchy pokój światowy jakoś nie jest już czymś oczywistym.  Mam wrażenie, że coś się zmienia, ale jestem za małym człowieczkiem, żeby wiedzieć, czy na dobre, czy na złe. Moi przodkowie w takich chwilach po prostu skupiali się na rodzinie i na układaniu swojego małego skrawka Wszechświata...

Mam też teraz ważne przygotowania na głowie. Zajmują mi one moje myśli. Są bardzo fajne, bo wydobywam z najbardziej ukrytej półeczki marzenia o czymś swoim, czymś dobrym i pięknym, 'za co warto życie dać'.... jak śpiewamy w pieśni kościelnej.
Mniej więcej tak się czuję.


 Po za tym mam problem bardzo kobiecy:


No a wracając do książek, to nadal lubię je czytać:
Najlepiej o tak:

Ale jak to mi ładnie wróżyła koleżanka blogerka, czasu mam mniej, bo zwykłe rzeczy trzeba wykonywać. A mam przed sobą stosik bardzo zajmujących lektur:
Ósme życie. Tom 1
     Chciałabym rozszerzyć dobę. 

Zastanawiam się też nad tym czy to co piszę na blogu ma jakiś sens? Bo zauważyłam, że jak mi się podoba jakaś książka tzw. popularna, to ktoś mi potem zarzuca, że ja pochwaliłam, a ona nie jest taka jak ktoś się spodziewał. Staram się pisać obiektywnie, ale jak czytam kryminał albo romans to nie mam pretensji, ze to nie Dostojewski. Ale nie wiem, może wprowadzam błąd i to co piszę jest do bani? Bo chyba nie chcecie czytać tylko o książkach egzystencjalnych? Ja nie wiem skąd to zamieszanie w mojej głowie. To chyba przez Internet i hejterstwo w necie. Albo o wszystko i stres przed NOWYM W MOIM ŻYCIU.
Proszę o głosy.
 Łęcka

           

11 komentarzy:

  1. Nic się nie przejmuj :) Każdy ma inne zdanie, ja też często piszę o czymś, co mi się podoba bądź na odwrót, a inni się z tym nie zgadzają. Podobnie, gdy przeczytam u kogoś zachwyty nad książką, a mi ona nie przypadnie do gustu, tak już jest, każdy ma inne zdanie :) Rób swoje! Notatki ze studiów wyrzuciłam w sumie od razu, bo mój kuzyn poszedł na podobny kierunek i mu je przekazałam, ale za to mam jeszcze do tej pory zeszyty z języków z gimnazjum haha, już z 15 lat, ciągle myślę, że do nich wrócę, ale tyle lat mi schodzi, że no nie wiem.. Ja zaraz wybieram się do Wrocławia na spotkanie z Jo Nesbo! Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci! Jo Nesbo! Mam nadzieję, że ktoś zrobi Ci pamiątkowe zdjęcie!

      Usuń
    2. Oj tak udało się, mam nawet kilka i autografy, super pamiątka :))

      Usuń
  2. Daj spokój, przecież każdy ma własny gust i nie wszystkim podoba się to samo. Byłoby nudno, gdyby tak było :) Mnie się często zdarza, że czytam jakąś książkę, którą wszyscy się zachwycają a mnie się zwyczajnie nie podoba. I nie mam pretensji do innych za to, że im się podobała. Ani do siebie, że mi akurat się nie podobała :)

    A notatki ze studiów też zalegają na strychu - bo może jeszcze się przydadzą (taaaa...na pewno) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Bo jakoś się poczułam odpowiedzialna, gdy mi ktoś (ktoś, bo nie znam osoby) napisał, że kupił książkę po mojej rekomendacji i żałuje).

      Może założyć Klub Przechowywaczy Starych Notatek?
      ps. Zeszyty ze szkoły też przechowuję.

      Usuń
  3. Ciągle natykam się na osoby, które mnie krytykują. W internecie bardzo często można przeczytać obraźliwe komentarze, ponieważ u niektórych anonimowość odkrywa ich złą twarz. Staram się tym nie przejmować, ale nieraz mam dość. Już kilka razy myślałam o tym żeby zaprzestać prowadzić bloga, ale stwierdziłam że przecież to moje hobby i nikomu nic do tego co piszę i o czym piszę :)
    Pisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Właśnie. A poza tym, nie robisz niczego złego. I kojarzysz mi się z dobrą literaturą.
      Ale jeden wpis na Twoim blogu sprzed kilku miesięcy zapamiętałam, bo był absurdalny. Pamiętam, że ktoś czepił się słowa 'konkurs' i coś pisał o głupich tytułach. To już naprawdę czepianie się, bo ja jak mi się nie podobają tytuły to po prostu nie zapisuję się, a tak w ogóle to tytuły są świetne! Takie niespotykane. Więc to zapamiętałam sobie jako zdumiewający przejaw czepialstwa internetowego.
      Albo zawiści? Nie wiem sama.

      Usuń
    2. Tak. Hejterów nie brak w internecie... Łatwo jest kogoś krytykować. Trudniej jest samemu zrobić coś godnego uwagi.

      Usuń
  4. Nie przejmuj się głupstwami......za chwilę Twoje życie dokona zwrotu o co najmniej 180 stopni. To już nie będą tylko miłe, romantyczne spotkania.....to zacznie się prawdziwe życie we dwoje.
    I czy istotne będzie, że nie wszystkim tu się podobać będzie to co Tobie.

    A swoich notatek nie wyrzucaj.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      W sprawie notatek zrobiłam ostrą selekcję, bo tak jak jest teraz to niczego nie mogę znaleźć. Zostawiłam sobie ciekawe wykłady i kserówki. Nie wiem czy trzymać wykłady z gramatyki opisowej po angielsku i z historii literatury angielskiej.

      A moje życie, tak 180 stopni. Ale powiedziane jest, że 'żeby zyskać życie, trzeba je stracić'... Już kilkakrotnie traciłam jakieś przyzwyczajenia, coś, i było fajnie. Oby i teraz. Dwa charaktery, dwie osobowości. Ja pesymistka i marzycielka. Ze wszystkim zastanawiam się co się stanie, jeśli coś innego się stanie. Super będzie, bo miłość zwycięża świat.

      Z tym blogiem to chciałabym, żeby moje kryteria oceny były obiektywne.

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...