sobota, 28 maja 2016

Ameryka Południowa i Naokoło Świata część V: Mieczysław Lepecki 'Niknący świat. Opowieść o podróży po centralnej Brazylii'

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/8a/Mieczys%C5%82aw_Lepecki.jpgMieczysława Lepeckiego, adiutanta Piłsudskiego, którego prezentowałam na blogu w książce:

Po wyniku wojny w 1945 z 'taką kartoteką' nie miał do czego wracać, więc nie wrócił. Ale skorzystaliśmy na tym my, czytelnicy książek podróżniczych, bo napisał książkę o Brazylii. W moich postach o tych reportażach nie sposób nie wspomnieć o niej, bo Lepecki pokazał świat zdobywców złota i przygód od gorszej strony, obnażył to wszystko. 

Zdałam sobie sprawę, że już o tej książce pisałam w sierpniu 2015 roku:

Mieczysław Lepecki 'Niknący świat'


Okładka książki Niknący świat  Okładka książki Niknący świat. Opowieść o podróży po centralnej Brazylii
 Po lewej: okładka z Iskier, po prawej: Zysk i S-ka z 2013 roku w ramach serii 'Podróże retro'.
Postanowiłam 'pociągnąć' wątek Mieczysława Lepeckiego, o którego pamiętnikach pisałam wczoraj. Książka, którą dziś opiszę, przeczytałam wcześniej niż 'Pamiętnik adiutanta Marszałka Piłsudskiego'. Tytuł to 'Niknący świat'. Jest to książka podróżnicza, o tym, co nasz Pan Lepecki zobaczył w Brazylii. Ten niknący
Mieczysław Lepecki w 1937 roku na Madagaskarze. (po co tam był wiemy z Pamiętników... Odsyłam, bo to bardzo ciekawa sprawa). Zdjęcie pochodzi ze strony: http://ciekawostkihistoryczne.pl/2013/09/01/zydzi-na-madagaskar-alternatywna-wersja-historii/
świat. A że musiał się w Ameryce Południowej po wojnie znaleźć, to domyślić się możemy, że adiutant Piłsudskiego w czasach stalinizmu raczej długo miejsca na wolności by nie zagrzał....
Książkę wydały Iskry w roku 1965 w ramach serii Naokoło Świata.
Oto moja opinia:
Brazylia pionierów, opisana po raz kolejny, tym razem oczami Polaka, człowieka który ma już jakąś refleksję o świecie i dystans. Może to ta refleksja i dystans sprawia, że Matto Grosso Lepeckiego nie jest tak przerażającym piekłem jak 'Matto Grosso' Raymonda Maufrais. I prawdę mówiąc to wizja Lepeckiego jest dla mnie bardziej znośna. Autorowi udało się w sposób łagodny ukazać wartości, którymi żyło społeczeństwo Brazylii. Ukazał różne grupy zawodowo-klasowe tych terenów, niejako łańcuch pokarmowy całego społeczeństwa. Ta uwaga narratora o tym, że po eksploatacji diamentów przyjdzie kolej na drzewa przypomniała mi się niedawno, gdy w radio słuchałam recenzji ostatniego reportażu z Brazylii.
Książka warta przeczytania. 
6 gwiazdek
Rekomenduję tę starą książkę. 
Jeszcze jedna ciekawa informacja: co robi cenzura. Otóż,  wszystkie jego utwory w 1951 roku decyzją Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk, zostały natychmiast wycofane z bibliotek.

1 komentarz:

  1. Kolejna postać, o której nie słyszałam do tej pory...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...