sobota, 23 lipca 2016

Agata Tuszyńska 'Singer. Pejzaże pamięci' - o człowieku, którego zawsze wykluczano i o świecie, który przeminął.....

Okładka książki Singer. Pejzaże pamięci  Twórczość pani Agaty Tuszyńskiej rozpoczęłam od ostatniej książki o Schulzu:  'Narzeczona Schulza': recenzja tu. 
     Już od dwóch lat planowałam przeczytać/wysłuchać biografii Singera, pisarza kompletnie nieznanego Polakom, a przecież pochodzącego z 'mojego' regionu! Dodatkowo ochoty na poznanie bliżej tego człowieka był artykuł w Zwierciadle, w którym syn Singera mówił o wyjątkowym skąpstwie ojca i jego podłym charakterze. 
      Bardzo się cieszę, że pani Tuszyńska podjęła się tego trudnego tematu. Książka jest wcześniejsza chronologicznie niż ta o Schulzu. Wikipedia informuje, iż pierwsze wydanie pochodzi z roku 2006 z Wydawnictwa Marabut. Okładka, którą Wam prezentuję pochodzi z Wydawnictwa Literackiego z 2010 roku. Ja poznałam książkę jako audiobook w genialnym wykonaniu pani Elżbiety Kijowskiej. 
    Jest to książka bardzo dobra! Nie tylko biografia, ale i opracowanie jego twórczości, życia i książka o Żydach polskich, o wyalienowaniu i byciu całe życie nieprzystosowanym do świata, w którym się żyje. Bardzo umiejętnie poprowadziła autorka układ treści w książce. Jest najpierw tło rodzinne, następnie zarysowany Singer jako człowiek, potem czynniki jakie wpłynęły na jego jako człowieka i jego twórczość. Wielkim bohaterem tej biografii jest też polska prowincja przedwojenna z moich, czyli lubelskich regionów z 30% liczbą Żydów biednych i bogatych. 
   W zasadzie książka zapełniła pustkę w mojej głowie na ten temat. Bo wiedziałam, ze kiedyś Żydzi mieszkali, a nawet spotykałam się często u dziadków z imionami i powiedzeniami z tamtego świata, który bezpowrotnie zniknął w czasie wojny. Autorka z trudem wygrzebała zeznania ludzi pamiętających tamte czasy i je przytacza. Mamy takie miejscowości jak Biłgoraj, Tyszowce, Tomaszów Lubelski. Wszystkie z mojego otoczenia, ale inne, dawniejsze. Autorka mówi o pustce. I tak jest. Jest pustka i wielkie tabu. Ona to przełamuje. 
   Głównym bohaterem tej książki jest Singer. Tutaj otrzymałam gruntowną analizę jego twórczości, która wyjaśniła mi fenomen ' Sztukmistrza z Lublina'.  To był bardzo dziwny i skomplikowany człowiek, Izaak Bashevis Singer, i trzeba było rozeznania i umiejętności pisania pani Tuszyńskiej, żeby z biografii nie wyszedł groch z kapustą. Jest piękna książka o pisarzu trudnym, o trudnym i dziwnym człowieku, trochę samotnym i odosobnionym jak jego bohaterowie powieści. 
Po raz kolejny jestem zachwycona książką pani Tuszyńskiej. Serdecznie ją polecam!!!!!!!
  10 gwiazdek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...