piątek, 2 września 2016

Colin Thurbon 'Utracone serce Azji'- reportaż, który trzeba przeczytać

Znalezione obrazy dla zapytania Utracone serce Azji 
Książka ukazała się w Polsce w Wydawnictwie Czarne w maju 2012 roku  w ramach serii Orient Express. Oryginalny tytuł brzmi 'The Lost Heart of Asia' . Wydany został w 1994, czyli rok po podróży autora do opisywanych miejsc. 
Ja natknęłam się na tę książkę przypadkiem w miejscu mało książkowym. Mianowicie, znalazłam kiedyś za grosze audiobook po angielsku jeszcze zapisany na dwóch kasetach:
 
Wysłuchałam tego, ale nie zrozumiałam tego zbyt dokładnie. Prawdę mówiąc, myślałam, że to powieść podróżnicza.
 Postanowiłam więc przeczytać książkę w całości i po polsku. W końcu, po ponad roku się udało! 
Przydałoby się wysłuchać teraz ponownie, ale jest problem z magnetofonem kasetowym.... Jest to relikt nie do naprawienia....

Ale wróćmy do książki.
Colin Thurbon, źródło zdjęcia: http://www.pen-international.org/newsitems/in-conversation-with-colin-thubron/#
Autor jest angielskim podróżnikiem. Urodził sie w 1939 roku w Londynie. Napisał kilkanaście książek o podróżach na Bliski Wschód, do Azji Środkowej i Wschodniej oraz Rosji. W 2008 roku magazyn „The Times” zaliczył go do grona pięćdziesięciu największych powojennych pisarzy brytyjskich. Współpracuje z „The New York Review of Books”, „The Times”, „The Times Literary Supplement” oraz „The New York Times”. Jest laureatem m.in. Nagrody im. Thomasa Cooka, francuskiej Nagrody im. Nicolasa Bouviera oraz najstarszej brytyjskiej nagrody literackiej The Hawthornden Prize.
W uznaniu dla dorobku całego życia otrzymał Medal Lawrence’a z Arabii, Nagrodę Szkockiego Towarzystwa Podróżniczego oraz tytuł komandora Orderu Imperium Brytyjskiego. Od 1969 roku jest członkiem Królewskiego Towarzystwa Literackiego, a od 2010 — jego przewodniczącym. Po polsku ukazały się dotąd jego książki: Cień Jedwabnego Szlaku, Po Syberii, która znalazła się w finale Nagrody im. R. Kapuścińskiego za Reportaż Literacki 2011, Utracone serce Azji, Góra w Tybecie oraz Za murem. Podróż po Chinach (cytuję z: https://czarne.com.pl/katalog/autorzy/colin-thubron).

Książka 'Utracone serce Azji' opisuje podróż autora po byłych republikach Związku Radzieckiego w chwili, gdy te odzyskały niepodległość: Kazachstanie, Uzbekistanie, Kirgistanie, Turkmenistanie:

Mapa regionu: http://www.atlapedia.com/online/maps/political/Kazakh_etc.htm


























Thurbon opisuje miejsca, które widzi, ludzi, których spotyka, a to wszystko przeplata ogromną wiedzą z historii tych regionów, z zapomnianej już tradycji chanatu, zapomnianych królestw i wielkich, a często okrutnych władców. W rozmowach z ludźmi stara się otworzyć na rozmówców, na to, co oni mówią, za czym tęsknią, o czym marzą, jakiej przyszłości oczekują. Byłam pełna podziwu dla zdolności autora do skupiania się na rozmówcy, na wydobyciu z niego jego duszy i na skromności, na tym, żeby nie eksponować siebie i swojej europocentrycznej wizji świata. 
Okazuje się, że ludzie zamieszkujący ten region żyją (żyli - przecież minęło 20 lat!) w miejscu trudnym, w regionie styku żywiołu radzieckiego i azjatyckiego. Na to wszystko nakłada się wzrastająca dopiero w roku 1993 siła fundamentalistycznego islamu, który jako jedyny - wedle obserwacji Thurbona i jego rozmówców - był w stanie pogodzić konflikt, który toczył dusze mieszkańców tych ogromnych regionów. Regiony te były pozbawione dawnej tradycji plemiennej poprzez 60 lat władzy ZSRR, potem pozbawione i wpływów ZSRR, gdy Związek Radziecki padł. Pozostały masy ludzi wałęsających się, puste fabryki i wyjałowiona ziemia, która przez tysiące lat była pastwiskami dla stad koczowników.  
Ważne jest dla mnie to, że kraje, o których w sumie nie miałam bladego pojęcia, zostały mi przybliżone. Dowiedziałam się, że była to legendarna kraina Scytów, miejsce, do którego dotarł Aleksander Macedoński, że regiony te mają własną historię wielkich, ale okrutnych władców. Jest to chyba istota tego, co nazywamy azjatyckością. 
Książkę należy przeczytać, bo zapełnia lukę w naszym postrzeganiu świata i pokazuje źródła tego, co się dzieje teraz w świecie. Fundamentalizm, jak widać, nie wziął się znikąd, ale narastał latami poprzez frustrację ludzi i zaniedbywanie całych regionów przez globalną politykę wielkich mocarstw z jednej strony i mocarstwową politykę innych. 
Bardzo polecam. 10 gwiazdek

8 komentarzy:

  1. O, to bym chętnie podczytała. Jak mnie najdzie ochota na reportaże, to będę szukać

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli w końcu udało się przeczytać? Bardzo się cieszę:) ,,Utracone serce Azji" to jedna z tych książek, która pozwala spojrzeć na świat i ludzi z innej perspektywy. Zostaje nam tylko polecać dalej bo warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Przeczytałam i to szybko. Masz rację, że ta książka pozwala spojrzeć na ludzi i świat z innej perspektywy.

      Usuń
  3. Czytałam tę ksiązkę parę lat temu. Zrobiła na mnie złe wrażenie, drażniło mnie mocno wyczuwalne poczucie wyższości autora wobec mieszkańców dawnego ZSRR (może brałam to do siebie, bo też jestem dzieckiem komuny?, wkurzyły mnie zwałszcza uwagi o źle ufarbowanych włosach kobiet z Azji i ich nie ogolonych nogach, a ja, kurcze, też dopiero nogi zaczełam golić w latach 1990. Za komuny nóg się nie goliło i nikomu to nie przeszkadzało, najwyżej jakimś lalusiom z Zachodu!). W ogóle nie lubię Thubrona, choć go czytam, z braku innych relacji z podróży. W mojej bibliotece mają go pełno.
    Jeśli chodzi o relacje z podróży po byłym ZSRR to o wiele bardziej podobała mi się książka włoskiego dziennikarza Tiziano Terzani "Dobranoc panie Lenin". Terzani był w ZSRR kiedy walił się Związek Radziecki i pojechał do Azji wcześniej niż Thubron. I pisze bez wywyższania się typowego dla Anglosasów. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie miałam wrażenia, że to było wywyższanie się, tylko spojrzenie z innego świata. Przecież autor stara się poznać tych ludzi, zna ich historię. Osoba pogardzająca rozmówcami nie spędza dni na uczeniu się historii tych ludzi.
      A z drugiej strony nazywa zaniedbanie zaniedbaniem.Ja raczej miałam wrażenie, że on im współczuł, bo widział to, że ZSRR zabił tradycyjną kulturę i zwyczaje, a to co dał, to dał powierzchownie.
      Jeśli chodzi o niegolenie nóg, to pamiętam to jako dziewczynka z obserwacji dorosłych. Kobiety chodziły tak wszystkie.
      Tiziano Terzaniego też mam w planach.

      Usuń
  4. Nie przepadam za reportażami, ale ten bym chętnie przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi zachęcająco. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...