poniedziałek, 12 września 2016

Wilkie Collins 'Córki niczyje' - co ludzie robili w czasach, gdy nie było seriali? Oczywiście czytali powieści


Powieść angielskiego dziewiętnastowiecznego pisarza (1824-1889) z 1862 roku o tytule 'No name', która w Polsce ukazała się dopiero w tym roku, 18 maja. Zanim przeczytałam ją to miałam okazję przeczytać opinie o tej książce. Pozytywne i jedna negatywna. A ja lubię wyrobić sobie własne zdanie. 

Książka jest obszerna, bo liczy 768 stron. Podzielona jest na 8 części, rozgrywających się w różnych miejscach. Akcja trwa ponad rok. Powieść jest dynamiczna, bardzo plastyczna i ciekawa. Nie odczuwa się jej obszerności. Nabita rozmaitymi za i przeciw tej książki, nabita oczekiwaniami czytelników wobec niej, zaczęłam ją czytać ciekawa jej i gotowa oceniać ją  w rankingu powieści wiktoriańskich. Ale było tak tylko na początku. Uznałam, że podobieństwo do 'Targowiska próżności' opiera się jedynie na obecności dwóch bohaterek, że autor nawet nie starał się 'ukazać panoramy epoki'. Ja więc po prostu zaczytałam się w tej historii i przestałam ją porównywać z innymi powieściami. I myślę, że nie ma sensu zmieniać historii literatury. Jest to powieść popularna, dla rozrywki czytelnika. Przecież i teraz nie zawsze oglądamy Kieślowskiego, ale czasami mamy ochotę na 'Na dobre i na złe', na przykład.  
Intryga opiera się na obecności dwóch sióstr, które poprzez splot nieszczęśliwych wypadków straciły spadek. Dziewczęta jednak nie rozłożyły rąk, ale w swój właściwy sposób próbowały radzić sobie z życiem. Obie siostry miały odmienne charaktery, co przedstawia fabuła na 100 stronach, więc i obie wybrały odmienne drogi w życiu. Jedna - prostą, a druga - pokrętną. Czy odzyskają majątek? Na to trzeba czekać do końca powieści. 
Zalety tej powieści to obrazowość opisów, to dynamika narracji. To dynamika intrygi. Główne uczucie, które konstruują fabułę to zemsta. Nie rozpacz, nie miłość, ale zemsta. 'Córki niczyje' jest więc prekursorką współczesnych seriali, którymi my kobiety się pasjonujemy, przyznając się do tego lub nie. 
Książka pokazuje w pełnym świetle naturę człowieka, pokazuje jak jesteśmy różni w radzeniu sobie z problemami, jak różnie można wybrać drogę życiową i jak  można ze złej drogi zejść. Bardzo często naszym życiem kieruje przypadek, chwila, inny człowiek. Zmienia go i kształtuje, ale to od nas zależy czy będziemy dobrzy czy źli. 
Oceniam ją na 6 gwiazdek

Za książkę dziękuję wydawnictwu MG:
 Wydawnictwo MG

3 komentarze:

  1. Prawdziwa cegła z tej książki...niemało ma stron, ale jeżeli fabuła jest intrygująca a przez to wciągająca to można sobie z nią poradzić.
    Jak biblioteka będzie ją posiadać to może się skuszę, ale w mojej biblioteczce też kilka takich cegieł czeka.....
    Ładnie jest wydana....

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezu, ja przy tym usypiałam! Choć wcześniej sądziłam, że lubię książki tego autora, ale to tak chyba mi się tylko zdawało na podstawie dwóch wcześniej wydanych u nas powieści: "Kobiety w bieli" i "Kamienia księżycowego".
    No Name mi się nie podobało, oddałam mój egzmeplarz do biblioteki, może komuś przypadnie do gustu.
    "Targowisko próżności" to arcydzieło! Właśnie na nowo wydane i sobie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nawet myślałam o Pani poście o tej książce na Pani blogu.
      Nie znam pozostałych książek tego autora, więc nie odniosę się, nie porównam. Nie jestem aż taką fanką literatury wiktoriańskiej. Ale 'Targowisko' uwielbiam i cenię.
      Może Pani krytyka bierze się stąd, że zna Pani większość tej literatury, a to jest kolejna.... Ale większość czytelników, między innymi ja, po prostu czytali ciekawą książkę.

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...