sobota, 5 listopada 2016

Andrzej Pilipiuk 'Litr ciekłego ołowiu' - opowiadania historyczno-fantastyczne


Pilipiuk
Andrzej Pilipiuk, źródło zdjęcia: http://fabrykaslow.com.pl/autorzy/andrzej-pilipiuk/

Jakoś tak latem wpadł mi w ręce tom opowiadań pana Pilipiuka niewędrowyczowych. Szczęście to było moje, bo lubię Jego książki, chociaż na razie poznałam jedynie te z Wędrowyczem. 'Litr ciekłego ołowiu' wygrałam w konkursie blogowym. 
Książka ukazała się, jak wszystkie książki Pilipiuka, w Fabryce Słów 22 kwietnia 2016 roku jako ósmy tom 'Światów Pilipiuka'. Książka jest starannie wydana. Ilustrował ją Paweł Zaręba. 
Tom składa się z ośmiu bardzo ciekawych opowiadań. Łączy je postać detektywa poszukiwacza nietypowych przedmiotów i ludzi Roberta Storma. Czas akcji jest rozmaity: czasy Piłsudskiego, II wojna Światowa, koniec XIX wieku, niezbadana przyszłość po wielkiej zarazie. Pojawia się mieszanka prawdy historycznej i fikcji, przedmioty, miejsca i osoby realistyczne, historyczne i fantastyczne. Autor z niesłychaną fantazją tworzy 'zakręty czasoprzestrzenne', bawi się czasem i miejscem, nie gubiąc w tym wszystkim dobrego smaku. 
Książka jest ciekawa, niesamowita i pełna fantazji, a zarazem znajomości historii. Autor wprowadza nadzieję i humor do wydarzeń z historii tragicznych, pokazuje, że w kole historii jest jakaś dziwna kolej rzeczy, że są na ziemi i niebie rzeczy, które się nie śniły filozofom. Książka jest odtrutką na smutki codzienności i posiada inteligentną dawkę humoru, którą polecam wszystkim.
8 gwiazdek
















4 komentarze:

  1. Cieszę się, że Ci się spodobała, ja swojego egzemplarza wciąż nie przeczytałam. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, potrzebowałam solidnej dawki absurdu i zmian czasoprzestrzeni. Świetna lektura na smutki.

      Usuń
  2. Do tej pory przeczytałam kilka książek Pilipiuka, jedne podobały mi się bardziej, inne mniej. Z opowiadań przeczytałam "Carską manierkę" i byłam zadowolona z lektury, więc myślę, że i na :Litr..." przyjdzie pora :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja z kolei w swoim czasie poczytam inne tomy opowiadań niewędrowyczowych. Bałam się, że nie będą tak ciekawe jak te o Wędrowyczu, ale okazuje się, że miałam niesłuszne obawy.
    'Carska manierka' to intrygujący tytuł.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...