sobota, 19 listopada 2016

Barbara Gawryluk 'Wanda Chotomska. Nie mam nic do ukrycia'

Książka ukazała się 14 września 2016 roku w wydawnictwie Marginesy. Napisała ją pani Barbara Gawryluk, autorka książek dla dzieci, dziennikarka i tłumaczka, które pracuje  w radiu Kraków jako dziennikarz, gdzie między innymi j prowadzi autorską audycję „Alfabet” skierowaną do dzieci i młodzieży. Laureatka za rok 2009 Nagrody Literackiej im. Kornela Makuszyńskiego za książkę Zuzanka z pistacjowego domu. Laureatka w 2010 roku nagrody „Książka roku” polskiej sekcji IBBY za upowszechnienie czytelnictwa za audycję „Książka na szóstkę”.
Barbara Gawryluk
Barbara Gawryluk, źródło zdjęcia LubimyCzytać.
 Do książki podeszłam z radością osoby, która pamięta nazwisko Wanda Chotomska z dzieciństwa. Dopiero z książki dowiedziałam się, że córka pani Wandy, Ewa to ukochana Ciotka Klotka z Tik-taka, programu, który uwielbiałam! 
Książka podzielona jest na kilka rozdziałów, ale raczej można powiedzieć, że dzieli się na trzy części. Pierwsza część to wspomnienia z dzieciństwa i młodości, następnie są rozdziały poświęcone życiu twórczemu, aż wreszcie rozdziały o życiu prywatnym. Wszystko czyta się jednym tchem, jak świetną powieść, pełną humoru. Dość powiedzieć, że przeczytałam ją w kilka godzin. Tekst okraszony jest przelicznymi zdjęciami, fragmentami wierszy, gazetek, rękopisów, dedykacji itd. Mamy opowieści otoczenia pani Chotomskiej, jej współpracowników, przyjaciół i rodziny. Książka jest szczera, a jednocześnie z klasą. Wielkie było moje zdziwienie, gdy przeczytałam o relacjach matka-córka. Dotychczas myślałam, że nadopiekuńczość rodziców to coś wyjątkowego, a tu okazuje się, że nawet w słynnych domach się przytrafia. Widać, że książkę napisano 'z serca'. 
fragment książki

Atmosferę książki oddaje anegdota, którą opowiada na kartach biografii Wanda Chotomska. Jej siostra miała naturę smutną i narzekającą. W pewnym momencie, już po wojnie, słuchając jej narzekań, pani Wanda zapytała jej, czy na pewno wychowały się w tym samym domu. Bo ona pamięta te dobre chwile. 
I tak jest chyba z cała Jej opowieścią. Są momenty trudne, ale przeważa nastrój radosny, pamiętania tego co było dobre. Prześmieszne były anegdoty związane ze spotkaniami z dziećmi. Ta o Konopnickiej był niesamowita. Rozśmieszyła mnie też opowieść o tym, jak pani Chotomska opowiadała prawnuczce Zuzi bajkę o o Czerwonym Kapturku. Pani Chotomska pokazuje, że można cieszyć się tym co się robi i mieć wielu oddanych przyjaciół, że praca z pasją rekompensuje problemy osobiste i że ważny jest balans w życiu. 
O książkach dla dzieci i sztuce zaciekawiania czytaniem pani Wanda wie chyba wszystko. Oto cytat z tej książki:

'dziecko musi mieć w otoczeniu ludzi czytających. Już maluchom należy pokazywać książki, to nie może być obcy przedmiot, a litery nie mogą być tajemniczymi znakami. Książka musi być w zasięgu wzroku, najlepiej jeśli jest w rękach rodzica'.
Serdeczność wobec małych czytelników, traktowanie ich poważnie,  poświęcanie im czasu i uwagi, słuchanie ich, to cechy wyjątkowe, ale takie, które zaowocowały tym, że twórczość pani Chotomskiej przetrwała próbę czasu. Poza tym współpracowała z najlepszymi rysownikami, co też widać w jej książeczkach. 
Bardzo ciekawe były dla mnie fragmenty biograficzne, te wszystkie historie przedwojenne oraz wojenne i powojenne z punktu widzenia ciekawej świata dziewczynki a potem panienki.
Książka jest bardzo ciekawa, pełna informacji i zabawnych historii. To biografia, którą czyta się jednym tchem. 
9 gwiazdek
Za książkę dziękuję wydawnictwu Marginesy:

                                                   Znalezione obrazy dla zapytania Marginesy logo

7 komentarzy:

  1. Uwielbiałam książki Pani Chotomskiej i biografię bardzo chętnie też przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Bardzo przepraszam autorkę. Poprawiłam, ale błąd poszedł w google.

      Usuń
  3. Bardzo pozytywna biografia. A Barbara Gawryluk jest też rewelacyjną tłumaczką książek dla dzieci z języka szwedzkiego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałem przeczytać już przed twoją recenzją, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że warto. Też pamiętam ją z dzieciństwa. Szkoda, że obecnie poza lekturą nie jest zbyt popularna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie jest.
      Wrzuciło Twój komentarz do spamu. Dobrze, że zerknęłam.

      Usuń

Dziękuję za komentarze.

Wiecie, że usunę komentarze rasistowskie i obraźliwe. Dziękuję za uwagi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Więcej- kliknij na zdjęcie albo w zakładkę Moje zdjęcia

Więcej- kliknij na zdjęcie albo w zakładkę Moje zdjęcia
Wyżyna Lubelska

Więcej: kliknij na zdjęcie albo w zakładkę Moje stosiki

Więcej: kliknij na zdjęcie albo w zakładkę  Moje stosiki
Stosik na lato 2018

Zapraszam też do mojego drugiego bloga - o poezji i obrazach pt. Z poetyckiej półki Łęckiej...