środa, 16 listopada 2016

Michael Frayn 'Spies' - wojna oczami dziecka, wspomnienia przesiane przez sito pamięci

O książce tej zamierzałam napisać już chyba rok temu, ale ciągle coś mi przeszkadzało, albo nie mogłam się skupić na przypominaniu sobie treści. bo czytałam ją jakieś 4 lata temu. Kupiłam ją sobie za złotówkę i tak mnie ona zauroczyła, że nie oddałam jej tak jak pozostałe książki anglojęzyczne, kupione w tamtym czasie. 
Książka ukazała się w 2002 roku. To wydanie pochodzi od wydawnictwa Henry Holt and Co. Autorem jest Michael Frayn, angielski dramatopisarz i pisarz i tłumacz, urodzony w Londynie w 1933 roku.
Znaleziony obraz
Autor, źródło zdjęcia: https://literature.britishcouncil.org/writer/michael-frayn
W Polsce znana jest tylko jedna jego książka, 'Na oślep', za którą Frayn był nominowany do Nagrody Bookera w 1999 roku. Książka 'Spies' została doceniona na świecie. Zacytuję Wikipedię:
  • 2002: Whitbread Best Novel Award for Spies (the overall Whitbread Prize went to his wife, Claire Tomalin)
  • 2003: Commonwealth Writers Prize for Best Book (Eurasia Region) for Spies
 Bohaterami powieści jest mężczyzna, który nagle, pod wpływem impulsu, niczym bohater 'W stronę Swanna' Prousta, przypomina sobie swoje wojenne dzieciństwo. Narracja książki jest więc wspomnieniem z dzieciństwa. To co mi się podobało w tej opowieści, to dwugłosowa narracja - z punktu widzenia dorosłego i z punktu widzenia dziecka. W oczach dziecka, świat wokół - nawet jeśli jest to świat ogarnięty wojną - nabiera magicznego wymiaru, staje się tajemniczy. Dlatego chłopcy dążą do odkrycia prawdy o swoich najbliższych i dzięki temu dojrzewają emocjonalnie. Inna jest też hierarchia wartości w oczach dziecka, a inna - w oczach dorosłych. To, co oczami dorosłego byłoby oburzające, jest magiczne oczami dziecka. 
Ujęły mnie też opisy miejsc i wydarzeń. A poza tym, książkę czytało mi się płynnie i bez zgrzytów, pomimo że nie po polsku.
Książkę oceniłam na 8 gwiazdek



2 komentarze:

  1. Wow !!! Ja nie dałabym rady przeczytać po angielsku, chyba że ze słownikiem w ręku, ale wtedy to już nie jest takie płynne czytanie. Szkoda, że nie ma wydania polskiego, bo zapowiada się interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ze słownikiem to nie zabawa, takie czytanie. Wolę bez, nawet kosztem zrozumienia tekstu. Zresztą, od jakiegoś czasu odłożyłam na bok takie wyzwania.
    A książka powinna być przetłumaczona, nie wiem dlaczego tego nie zrobiono.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...