piątek, 18 listopada 2016

Zbigniew Białas 'Nebraska' - USA z roku 2001 oczami Polaka

Książka ukazała się 28 września 2016 roku w wydawnictwie MG. Chciałam ją przeczytać, pomimo że jaskrawa okładka mnie nie nie zachęcała do sięgnięcia do środka, bo chciałam zestawić spojrzenie na Amerykę autora z książką 'Delicje ciotki Dee' Hołówki sprzed wielu lat, wydanej w serii Naokoło Świata, w której autorka wymyśla wszystko co najgorsze na Stany, jako że pobyt jej się tam nie udał. Akurat USA to jedyny kraj poza Polską, w którym byłam, więc mogę porównać wrażenia innych osób z moimi. 
Książka podzielona jest na cztery pory roku. Napisana została w formie dziennika. Autor we wstępie zaznacza, że rzeczywiście w roku 2001 tenże dziennik prowadził. Język jest barwny, ciekawy, lekki, a jednocześnie sięgający istoty oglądanej rzeczywistości. Autor jest - jak to wynika z książki - wrażliwym optymistą, lubiącym ludzi, ale nie ulegającym naciskom. Wie co chce robić i do tego dąży. Jeśli zechciał pojechać z rodziną starym taurusem po Stanach, to pojechał, pomimo ostrzeżeń kolegi. 
Książka jest dosyć radosna, choć nie brakuje w niej momentów zastanowienia się, na przykład, gdy autor odwiedza rezerwaty Indian albo widzi co się dzieje po 11/9. Inną zaletą książki jest zwięzłość i jej krótkość. Na 187 stronach autor zawarł wszystko co trzeba. Tu z kolei nasuwa mi się porównanie z gawędziarzem Wańkowiczem, który opowiadał w 'Króliku i oceanach' aż czasami sen morzył. 
Bardzo mnie rozśmieszył, a zarazem zaciekawił fragment o Elvisie. Jestem jego wielką fanką, więc opis Gracelandu czytałam z zaciekawieniem. Natomiast reakcja autora na kilka piosenek Elvisa, czyli niecierpiąca zwłoki ochota na kupienie sobie wina, co nie było prostą sprawą, mnie rozśmieszyła. A ja kiedyś wszystkim swoim gościom fundowałam kilkugodzinne Elvissesion. Ci to musieli być dopiero przerażeni. 
Jakie są Stany oczami Białasa? Takie jak ludzie, których spotyka. Reakcja jest wyważona, bo nie jest ten kraj ani zły, ani dobry. Daje szanse do rozwoju, a jednocześnie mieści ludzi mieszkających gdzieś na peryferiach, tak jak wszędzie na świecie. Moja opinia po przeczytaniu tej książki jest taka, że świat jest taki, jakim widzimy go my. Że coś musimy z siebie dać, że to co mamy w środku rozlewa się wokół. Może i rację ma moja koleżanka, która ciągle mi powtarza, że dobre myśli przyciągają dobre zdarzenia... 
Podsumowując swoje porównanie tej książki z 'Delicjami', wypada ono na korzyść 'Nebraski', bo nie jest stronniczo krytyczne, jest dowcipne i pokazuje prawdziwe zdarzenia. 
Daję jej 7 gwiazdek

Za książkę dziękuję wydawnictwu MG:
Wydawnictwo MG

5 komentarzy:

  1. Może już zdążyłaś zauważyć, ale uwielbiam książki z podróżami na czele. Jeżeli dochodzi do tego humor - koniecznie muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mamy podobny gust. Ta książka jest ciekawa.

      Usuń
  2. Książek nigdy nie ocenia się po okładce, wiele można wtedy stracić. Nebraska nie jest moim ulubionym stanem, wolę raczej Nevadę, Utah i Colorado, ale... Nigdy nie mówię ,nigdy'. ;)
    Także dzięki za polecenie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc to nawet jakoś nie mogłam umiejscowić tego stanu. Z niczym mi się nie kojarzył.
      Ja przyznam się, że czasami oceniam....

      Usuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...