czwartek, 1 grudnia 2016

Agata Tuszyńska 'Jamnikarium'

Autorka i Lonia, zdjęcie z książki, wykonane przeze mnie
Ceniona autorka biografii, twarda oprawa, wściekle ruda okładka, mnóstwo ilustracji i staranne wydana książka - na pewno nie można jej ominąć w księgarni. 


Ja, przeglądając nowości, nie mogłam się zdecydować, czy chcę ją przeczytać, czy nie, ale przeważyła ciekawość, wynikająca z nazwiska autorki. Bo zaintrygował mnie przeskok tematyczny. I zdziwił.
'Jamnikarium' ukazało się 28 września 2016 roku w wydawnictwie MG.

Pani Agata Tuszyńska jest docenioną w Polsce i na świecie autorką rewelacyjnych biografii artystów pochodzenia żydowskiego, ludzi, którym życiorysy skrzywiła historia:
Singer. Pejzaże pamięci
 Oskarżona: Wiera Gran
Narzeczona Schulza
I wiele innych książek. Czytałam dwie: o Singerze i Schulzie i jestem zachwycona sposobem ujmowania tematu, mistrzostwa w operowaniu wątkami, tak aby całość pozostała jasna i przejrzysta, ważnością tematu. 
A tu książka o psach. Ale po przeczytaniu jej doszłam do wniosku, że wynika ono (powstanie 'Jamnikarium') z gorącej miłości do tej przedstawicieli tej rasy. 
fragment książki
'Jamnikarium' to 300 stron o jamnikach, to opowieści o psach znanych ludzi. Chyba tylko Pluta z Myszki Miki mi zabrakło. To piękne zdjęcia i ogromna praca przy zbieraniu materiałów. 
  W jednym miejscu pojawia się komentarz egzystencjalny. Oto on:


Opowieści o rozmaitych jamnikach są bardzo ciekawe, świetnie napisane, co mnie nie dziwi z racji tej, iż autorka jest świetną pisarką. 
Ale mnie to troszkę znudziło. 300 stron o pieskach. Lubię psy, mam nawet przemądrego kundelka, a informacja, iż jamniki genialnie odkopują krety mnie zainteresowała. Jestem w stanie wypożyczyć jednego na wiosnę na tydzień. Poza tymi plusami jest jeden mój subiektywny minus: zmęczyłam się jednostajnością książki. Co strona to pies. I tak cały dzień. Wyglądam przez okno, a tam też pies (sąsiadów). Żeby choć jeden kot, albo wróbel, albo bocian. A to same psy.
Więc pomimo uznania dla zręczności pisarskiej autorki, pomimo sympatii do psów (ale nie tych, które, gdy idę przez wieś mnie chcą pożreć w całości), pomimo uznania dla staranności wydania, daję książce 4 gwiazdki. 
Za książkę dziękuję wydawnictwu MG:
                                                     Wydawnictwo MG

13 komentarzy:

  1. Ha ha ha !!! Ja akurat mam jamnika , więc może zaciekawiłaby mnie ta pozycja. Nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli kochasz jamniki, to tę książkę pokochasz.

      Usuń
  2. Słyszałam o niej. Raczej nie dla mnie. Bo nie mam jamnika :D

    Pozdrawiam! ♥
    Świat oczami dwóch pokoleń

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro jamniki odkopuja krety, to też na wiosnę muszę sobie jednego sprowadzić;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam wszystkie rasy psów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię prozę Pani Tuszyńskiej, ale ,,Jamnikarium" sobie odpuściłam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham jamniki! Kto raz miał jamnika, albo chociaż obcował z nim na codzień, ten wie, że jamnik to nie pies! To... jamnik! :)))
    Jamnik nie jest sterowalny, nie można go wychować. To jamnik wychowuje swego właściciela.
    Ludzie dzielą się na tych, co śpią z jamnikiem i na tych, co kłamią w tej sprawie ;)
    Wiele lat opiekowałam się jamnikiem sąsiadki, pomieszkiwał u mnie, jak wyjeżdżała, wiem, co to tupot jamniczych łapek w ciemnym pokoju i nagły skok na łóżko!
    Przemiłe, przekochane pieski!
    Ale książkę Tuszyńskiej? Niekoniecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisze Pani jak Waldorf w tej książce i sama autorka. Nie wiem czym się pisarka naraziła, ale co do jamników to jesteście zgodne!

      Usuń
    2. Widać prawda o jamnikach jest to prawda obiektywna :)))
      Za autorką nie przepadam. Podobała mi się tylko jej pierwsza książka o aktorce Wisnowskiej. Mam i polecam! Bardzo ciekawa postać i ciekawy, tragicznie zakończony romans polsko-rosyjski.
      Poźniej pani Tuszyńska za bardzo przechyliła się w stronie nie mojej Polski.

      Usuń
  7. Nie znam tej książki, ani aktorki.
    Nie znam poglądów na Polskę pani Tuszyńskiej, ale chyba, jak wynika z książek, jest po prostu za tolerancją i krajem do życia dla wszystkich. I to mi się podoba.
    Polecam biografie Singera i Schulza. Są naprawdę dobre, a o Polsce nic w nich nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wczoraj miałam okazję poznać małego jamniczka, którego ktoś na mróz wyrzucił na ulicy, gdzieś za miastem. A on tyle ma w sobie radości, tyle energii i tak ciepło mi się zrobiło na sercu (a wydawało mi się, że nie przepadam za jamnikami), gdy spędziłam z nim kilka godzin. Na szczęście będzie miał dobry dom.

    Podejrzewam, że "Jamnikarium" dla sympatyków tej rasy może być cudowną publikacją. Po książkę raczej bym mimo wszystko nie sięgnęła, ale ten fragment o samotności bardzo mnie poruszył.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli jakiś jamnik dzięki tej książce znalazł dom - to myślę, że to największa nagroda dla autorki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze. Będę usuwać komentarze rasistowskie i wulgarne.
Czytam wszystkie wasze opinie.
Proszę też anonimowych piszących o podpisanie się jakoś.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...